Reklama

Wydali pół miliona złotych, wszędzie wychodzi wilgoć

Mogilno, wilgoć, drukarnia, mieszkanie, Mogileńskie Domy
    Wydali pół miliona złotych, wszędzie wychodzi wilgoć
     Jeden z lokatorów Jan Tomczak zarzuca Mogileńskim Domom, że przebudowa byłej drukarni na lokale mieszkalne została tak wykonana, iż wszędzie wychodzi wilgoć, tworzą się zacieki i spękania, tynk odchodzi, a na klatce schodowej jest już grzyb. - Staraliśmy się na tyle ile mieliśmy środków, i na ile potrafiliśmy zrobić to dobrze (...), ale po trzech latach może się zdarzyć wszystko - tłumaczy się dyrektor Jerzy Padoł.

Jan Tomczak jest załamany efektami pracy „Mogileńskich Domów”, które po zaledwie 3 latach wszędzie wychodzą na wierzch. Na klatce schodowej pokazuje reporterowi ogromną czarną plamę wilgoci i grzyb. fot. Damian Stawski

     W BYŁEJ DRUKARNI
     Do redakcji Pałuk zgłosił się były prezes Pogoni i były szef Koła Wędkarskiego PZW Jan Tomczak. Jeden z tych mieszkańców, którzy pod koniec 2013 r. otrzymali mieszkanie w wyremontowanym budynku po przedwojennej drukarni w Mogilnie przy rynku. W sumie było to 5 lokali o powierzchni: 66,25 m2, 16,64 m2, 36,04 m2, 35,74 m2 oraz 55,03 m2. Koszt dostosowania budynku na lokale mieszkalne wyniósł budżet gminy ponad pół miliona złotych. Prace remontowo - modernizacyjne w budynku od 2010 r. prowadziły Mogileńskie Domy przy pomocy firm zewnętrznych. Rodzina Jana Tomczaka mieszkanie dostała z przydziału od burmistrza, podobnie jak trzy inne rodziny mieszkające na piętrze budynku. W najmniejszym pomieszczeniu o powierzchni prawie 17 m2 mieszka aktualnie rodzina, która swój dobytek życia straciła w niedawnym pożarze budynku przy kolejowym wiadukcie. Inwestycja w drukarni była jednym ze sztandarowych pomysłów odzyskiwania przez ratusz lokali i po modernizacji przystosowywania ich na lokale mieszkalne. Tą drogą gmina co roku uzyskuje kilka nowych lokali mieszkalnych.
     WSZĘDZIE WILGOĆ
     Po 2,5 roku użytkowania mieszkania Jan Tomczak opowiedział reporterowi Pałuk, jak wygląda budynek dzisiaj i oprowadził go po nim.
     - 6 lat temu zaczęły robić tutaj remont „Mogileńskie Domy” i tak zrobili remont, że po 2,5 roku niech pan zobaczy... Tu farba odchodzi, nie może tak być, żeby baranek kłaść na styropian - mówił wskazując na wystający z ziemi fundament. Dalej wskazywał na drzwi wejściowe do budynku, po których jak mówił, cieknie deszcz. - Ta woda leci po drzwiach, bo na zamontowanie zadaszenia nie ma pieniędzy mówił mi dyrektor Padoł. Tu powinno być zadaszenie, bo 5-8 lat i te drzwi szlag trafi, to jest proste - grzmiał Jan Tomczak.
     Największym problemem dla lokatorów budynku jest panująca wszędzie wilgoć, która powychodziła na ścianach. Ściany na klatce schodowej były tak zawilgocone, że przy reporterze Pałuk Jan Tomczak swobodnie mógł zdrapywać część tynku. - Wilgoć jest wilgoć, tu nie ma izolacji, to jest normalny gnój - pokazywał nam kolejne czarne plamy zawilgoconych ścian i sufitów.
     Jego zdaniem powodem pojawienia się wszędzie wilgoci było zaklejenie przez robotników wywietrzników, które miały być zamontowane na wysokości podłóg i powodować prawidłowy przepływ powietrza.
     - Oni założyli styropian, wszystkie wietrzniki zakleili... Ja panu pokażę u mnie w domu jak wilgoć wychodzi - mówi Jan Tomczak. Rzeczywiście, ściany były zawilgocone - a jak zapewniał lokator - mieszkanie jest często wietrzone. - To jest wykończenie budynku? To nie jest zrobione dobrze, a ktoś za to pieniądze wziął - mówił Jan Tomczak.
     Mieszkańcowi nie podobało się też, że zostały zamurowane szczytowe okna w budynku. Ostatnią sprawą jaką poruszał były wystające kable przy wejściu do budynku. Miał tam być zamontowany domofon - i nigdy zamontowany nie został.
     Byliśmy też w mieszkaniu jednej z lokatorek mieszkającej na piętrze budynku. Nie tylko u Jana Tomczaka, ale i na klatce schodowej widoczne były pęknięcia na ścianach. - Ściana razem z płytkami pęka. Do dnia dzisiejszego cieknie mi z kabiny prysznicowej, a w piwnicy mokro, wszędzie gdzie są łącza pęka - mówiła kobieta, która chciała jednak pozostać anonimową. - Nie zrobili izolacji, tylko otynkowali i tyle - dodał Jan Tomczak.
     TWIERDZIĆ MOGĄ
     Dyrektor Mogileńskich Domów Jerzy Padoł zgodził się z nami porozmawiać 5 lipca, mimo, że jest na urlopie. - Ogólnie rzecz biorąc to budynek był przebudowywany na podstawie pozwolenia na budowę, no i wszystko co było zaprojektowane, tak zostało zrobione. Może tam jakaś wilgoć się pojawia, ale wilgoć pojawia się też w normalnym budynku w bloku, tam, gdzie nie ma wietrzenia - mówi Jerzy Padoł. Reporter wyjaśnił, iż mieszkańcy przekazali mu, że swoje mieszkania wietrzą. Poza tym byliśmy z niezapowiedzianą wizytą w mieszkaniu u innego lokatora w tym budynku i też miał pootwierane okna.
     - Twierdzić to sobie mogą, ale ja też wiem swoje - mówił Jerzy Padoł.
     Dalej odnosił się do widocznych pęknięć na ścianach w budynku.
     - Jeżeli chodzi o sam budynek, to jest minimalnie zaniżony, to nie jest budynek wyniesiony, nikt nikogo nie zmusza, żeby tam był (...) Ja pierwsze słyszę, że są popękane ściany (...) To jest budynek, to jest konstrukcja drewniana, jakieś zarysowania mogą się zdarzyć i jak wszędzie, jak w każdym mieszkaniu. To już trzy lata jak to jest użytkowane. No ja rozumiem, jakby to było miesiąc po tym jak zostało oddane do użytku, ale nikt mi nie zgłaszał żadnych zarysowań - tłumaczył Jerzy Padoł.
     Dyrektor Mogileńskich Domówi zapewniał: - Staraliśmy się na tyle ile mieliśmy środków, i na ile potrafiliśmy zrobić to dobrze. I ocieplane są fundamenty, ale po trzech latach może się zdarzyć wszystko.
Jeżeli chodzi o zadaszenie nad drzwiami wejściowymi, to Jerzy Padoł zapewnił, że zostanie założone
     - Było planowane założenie zadaszenia, ale w pewnym momencie środków nam już nie starczyło, żeby to zrobić do końca, ale to jest zaplanowane by to zrobić w przyszłości - zapewnia Jerzy Padoł 2,5 roku po zakończeniu modernizacji budynku.

Damian Stawski

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1273 (27/2016)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości