Dyrektor OSiR Mariusz Kowalczyk uznaje zakup żaglówki za spełnienie swojego kolejnego marzenia
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, jacht, rejs, Jezioro Popielewskie
Wypłynie na Jezioro Popielewskie
Dzięki zaangażowaniu lokalnych przedsiębiorców udało się pozyskać środki na zakup jachtu żaglowego, który ma służyć to przeprowadzania kursów oraz organizowania rejsów po jeziorze.
Wyposażenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Trzemesznie wzbogaciło się o jacht żaglowy. Nabyta przez OSiR żaglówka ma pływać po Jeziorze Popielewskim.
Jak mówi dyrektor OSiR Mariusz Kowalczyk, pomysłem zakupu łodzi zaraził go Wojciech Nakonieczny, wiceprezes firmy RWE Energetyka Trzemeszno. Początkowo powstały plany nabycia mniejszej żaglówki wenus, co wiązałoby się z kosztem około 12.000 zł.
Dyrektor OSiR o środki na zakup jachtu starał się u lokalnych przedsiębiorców. Spotkał się z nadspodziewanie dobrym podejściem przedsiębiorców do tego tematu, w wyniku czego udało się uzbierać 23.100 zł. Środki na tel cel przekazało 12 lokalnych firm: RWE Energetyka, Dynea, PPZ Trzemeszno, P.W.T Juszczyk, Hydroart Gaca, Sano, Marszał Tadeusz, P.K.O.B Wegner, Rem-Bud, Cembrit, ServCom i Z.U.B. Robert Łukasik. W związku z tym, że udało się pozyskać środki w większej ilości niż się wcześniej spodziewano, zmieniono też częściowo plany i ostatecznie zakupiony został jacht optima 22 za 23.000 zł.
Kupiony przez OSiR jacht wyprodukowany został w 1997 r. Jest to żaglówka o długości prawie 7 m i szerokości 2,5 m. Pływać może na nim maksymalnie 6 osób. W kabinie ma m.in.: 5 miejsc do spania, kuchenkę gazową i zlewozmywak. Jacht wybrany został po wcześniejszym obejrzeniu około 20 innych żaglówek. Został przetestowany w połowie listopada na wodach Jeziora Popielewskiego. Po zakupie, do Trzemeszna przywieziony został w sobotę 10 grudnia. W jego wyładowaniu pomogła firma Jarosława Szoszorka, który udostępnił do tego celu przyczepę holowniczą.
Zakupiony jacht żaglowy ma być od przyszłego roku wykorzystywany do przeprowadzania kursów na stopień żeglarza jachtowego. Będzie także wypożyczany osobom, które będą chciały popływać nim po Jeziorze Popielewskim.
- Chcemy pokazać mieszkańcom, że jest coś takiego jak żeglarstwo - komentuje zakup łodzi dyrektor OSiR.
Nie wiadomo jeszcze, jaką nazwę będzie nosić żaglówka. Po poprzednim właścicielu ma nazwę Moje marzenie. - Ta nazwa akurat mi odpowiada, bo jest to spełnienie kolejnego mojego marzenia. Nie wiem jeszcze, czy zmienimy nazwę czy nie - mówi Mariusz Kowalczyk.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1036 (51/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze