Były już 3 próby odwołania wicestarosty: 2 zakulisowe koalicji i 1 legalna opozycji
Za co wicestarosta Zowczak chce dopaść radnego Szarka
Oficjalnie starosta Barczak przekonywał radnych, że jest z pracy swego zastępcy zadowolony i nie chciał jego odwołania. Reporterowi w przerwie sesji powiedział, że nie będzie robił zamieszania na rok przed wyborami samorządowymi. Jaka jest prawda?
WNIOSEK
Podczas majowej sesji Rady Powiatu Mogilno, 4 radnych: Jerzy Szczotka, Jan Szarek i Krzysztof Laskowski z Piasta oraz Krzysztof Gołaszewski ze Wspólnoty złożyło wniosek o odwołanie Przemysława Zowczaka ze stanowiska wicestarosty mogileńskiego. We wniosku 22 maja napisali, że stwarza on często sytuacje konfliktowe przeszkadzając w zgodnej pracy Rady Powiatu. Konflikty te przekładają się także na złą współpracę pomiędzy samorządami gminnymi wchodzącymi w skład powiatu mogileńskiego a samorządem powiatowym - napisali wnioskodawcy. Czterej radni zarzucają ponadto Zowczakowi: niezbyt uprzejme traktowanie przez niego mieszkańców powiatu, którzy mają trudności z załatwieniem spraw w starostwie oraz psucie wizerunku powiatu w oczach mieszkańców. Jednocześnie wnioskodawcy zastrzegli sobie, że będą mówić o szczegółach, gdy będzie już głosowany wniosek.
PRZEKONANIA
W programie sesji 25 czerwca wniosek się nie znalazł. Starosta napisał, iż uzasadnienie przedstawione przez wnioskodawców nie przekonuje go i sam nie widzi podstaw do złożenia wniosku o odwołanie swego zastępcy.
Radny Szarek uważał, że wniosek powinien być przedłożony pod głosowanie radnych. Radny Piasta zwrócił uwagę staroście, że wniosek nie ma nic wspólnego z jego przekonaniami w tej sprawie, a każdy radny powinien mieć możliwość wypowiedzieć się w głosowaniu, czy chce odwołania wicestarosty czy nie chce. - Przekonania nie mają tu nic do rzeczy - twierdził radny. Starostę wsparł radca prawny Wojciech Manikowski, który powiedział, że to starosta decyduje się z kim chce tworzyć Zarząd Powiatu oraz z kim już nie chce pracować.
BYŁY JUŻ DWIE PRÓBY
W tym momencie radny Szarek ujawnił sprawy, o których dotychczas szemrało się tylko po korytarzach starostwa. - Nie jest tak, że tylko ci podpisani radni są jedynymi autorami tego wniosku. Tak nie jest - mówił. Zasugerował, że na sali siedzi wielu radnych, którzy popierają wniosek Piasta i Wspólnoty o odwołanie wicestarosty, jednak z różnych powodów nie podpisali się pod nim. Wskazał, że odwagę mieli się podpisać tylko ci, którzy się podpisali. Według radnego ze Strzelna, próba Piasta nie jest wcale pierwszą próbą odwołania wicestarosty. Do pierwszej konfrontacyjnej sytuacji - jego zdaniem - miało dojść około pół roku po wyborach samorządowych 2006 r. Wtedy skończyło się zabraniem wicestaroście nadzoru nad powiatową oświatą.
Do drugiej próby miało dojść około pół roku temu. - Do mnie podeszli radni z koalicji, żebym podpisał wniosek o odwołanie wicestarosty - ujawnił radny Szarek. Nie ujawnił żadnych nazwisk ludowych radnych, dodał tylko, że podpis miał być złożony pod warunkiem. - Nie zrobiłem tego, bo nie podpisuję nic pod warunkiem - zapewniał Jan Szarek.
Próbowaliśmy ustalić, co to był za warunek. Okazało się, że w nowym rozdaniu kart w starostwie Janowi Szarkowi chciano zaproponować funkcję wicestarosty. Jak dodaje nasz informator, chciano tu zachować parytet mogileńsko-strzeleński, czyli starosta z gm. Mogilno, a wicestarosta z gm. Strzelno. Taka konstrukcja polityczna mogłaby mieć jakieś szanse powodzenia, gdyż poparliby ją radni PSL ze Strzelna, nawet, gdyby nie sprzyjali temu pomysłowi radni Piasta. Włączenie radnych Piasta do współrządzenia teraz na półtora roku przed wyborami było mało realne. Radny Jerzy Szczotka zdradził nam, że rozmowy o budowie koalicji PSL/Piast toczyły się, ale na początku kadencji. I uwaga. Odbyły się w posiadłości Przemysława Zowczaka, w Zofijówce pod Strzelnem. Zakończyły się fiaskiem, gdyż jak mówi radny Szczotka, ludowi radni zaczęli mówić o konieczności ułożenia się w Radzie ze wszystkimi, z SLD i z Przymierzem. - To radnych „Piasta” nie interesowało - zapewnia Jerzy Szczotka.
To co ujawnił radny Szarek na sesji, musiało być prawdą, gdyż nikt z radnych koalicji nie protestował i nie oponował przeciwko ujawnianym informacjom. Nikt też z koalicjantów nie bronił publicznie wicestarosty Zowczaka.
GROŹBY?
Radny Szarek ujawnił publicznie jeszcze jeden fakt. W międzyczasie, między złożeniem wniosku w maju przez Piasta a czerwcową sesją, odbyła się sesja Rady Miejskiej w Strzelnie. Tam wicestarosta Zowczak miał przekazać części radnych informację, która okrężną drogą miała trafić do radnego Szarka. I trafiła. - Kolego Przemku mówiłeś, że nie miałem prawa podpisać tego wniosku i, że ty mnie dopadniesz - ujawnił treść komunikatu wicestarosty. Jana Szarka zaniepokoiło zwłaszcza określenie „dopadniesz”. Pytał się wicestarosty, czy ma kupić sobie kamizelkę kuloodporną, bo na razie ma taką zwykłą, którą zakłada jak jeździ rowerem.
SZARGANIE DOROBKU
Starosta Barczak po raz kolejny bronił swej decyzji, nieumieszczenia wniosku o odwołanie wicestarosty ze stanowiska. - Pan wicestarosta wykonuje swe obowiązki. Nie widzę powodów, by go odwołać - tak skomentował całą dyskusję.
Głos zabrał również wicestarosta. Potwierdził, że rozmawiał z radnymi w Strzelnie: - Wyraźnie zasygnalizowałem, że nie pozwolę szargać mojego dobrego imienia i dorobku zawodowego. Oświadczenie, które pan podpisał było publiczne i odpowiedź będzie publiczna. Moje działanie będzie na forum Rady Miejskiej w Strzelnie. Jednocześnie zapewnił, iż nie przypomina sobie, by użył określenia, że „dopadnie” radnego Szarka. - Może być pan spokojny - zapewnił wicestarosta.
Radny Szarek zwrócił uwagę, że nie było żadnego szargania dobrego imienia przez radnych Piasta: - Jest dobrym prawem opozycji, by usiłować odwołać rządzących.
W PRZYSZŁYM ROKU WYBORY
Po tym punkcie obrad ogłoszono przerwę. Starosta Barczak na pytanie reportera, dlaczego nie wprowadził do programu sesji wniosku o odwołanie swego zastępcy, powiedział już nieco inaczej niż przed chwilą na sesji: - Nie będę robił zamieszania na rok przed wyborami samorządowymi.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 907 (26/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze