Reklama

Zanikające jeziora, to jest nasza Rospuda

Najpierw pikieta pod ratuszem w Strzelnie, potem blokowanie dróg krajowych
    Zanikające jeziora, to jest nasza Rospuda
    Leśnicy biją na alarm: Lasy Miradzkie wysychają, nie ma ani jednego oczka śródleśnego z wodą, a kanał Ostrowo-Gopło jest od wielu lat suchy. Ratownicy z głównej plaży w Przyjezierzu: jest niebezpiecznie, o 70% zmniejszyło się miejsce do kąpieli, a tuż za czerwonymi bojami jest 9-metrowe urwisko. Według wicestarosty Zowczaka: - Nie może być tak, że koszty wydobycia węgla brunatnego są zrzucone na mieszkańców tych terenów i samorządy terytorialne. Kopalnia w Kleczewie odpiera wszelkie zarzuty.

    Tak jak zapowiadali w ubiegłym tygodniu samorządowcy ze Strzelna i Jezior Wielkich oraz członkowie zawiązanego w Przyjezierzu Społecznego Komitetu Ochrony Jezior i Lasów Pojezierza Gnieźnieńskiego, 20 lipca doszło w Strzelnie do akcji protestacyjnej. Wspólnym stanowiskiem wszystkich protestujących było to, że odpowiedzialnym za degradację środowiska naturalnego, opadanie w zastraszającym tempie lustra wód jezior, w tym Jeziora Ostrowskiego w Przyjezierzu jest Kopalnia Węgla Brunatnego Konin w Kleczewie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości