Trzemeszno
Zapłacą za okradanie sąsiadów
Karę w wysokości od 2.000 zł do 3.000 zł będą musieli zapłacić właściciele 10 mieszkań Trzemeszeńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej za oszustwa podczas ich ogrzewania. Oszustw dokonywały osoby nieuchodzące wcale za ubogie.
SZOKUJĄCE RÓŻNICE
Mieszkańcy osiedla TSM, na terenie którego żyje prawie połowa mieszkańców Trzemeszna, rozliczani są za ciepło na podstawie odczytów z podzielników ciepła umieszczonych na kaloryferach. Odczyty te pozwalają ustalić, jaki był udział danego mieszkania w poborze ciepła w całym bloku mieszkalnym. System ten dobrze się sprawdza pod warunkiem, że wszyscy mieszkańcy danego bloku uczciwie płacą za dostarczone ciepło. Jeśli jednak jakiś lokator wymontuje podzielnik, to może wtedy bez ograniczeń pobierać ciepło, a płacą za to pozostali mieszkańcy bloku.
Dotychczas pomiędzy niektórymi mieszkańcami występowały bardzo duże różnice w opłatach za ciepło. Zdarzały się przypadki, że niektórzy lokatorzy w rozliczeniu rocznym otrzymywali zwrot w wysokości około 1.000 zł, a inni musieli dopłacać 1.500 zł.
NIE BYŁO PODZIELNIKÓW
Dlatego też władze spółdzielni postanowiły zbadać tę sprawę. Przed końcem ubiegłego roku, przy okazji odczytów zużycia wody, pracownicy TSM podczas niezapowiedzianej wizyty sprawdzali, czy w każdym mieszkaniu są podzielniki ciepła. Okazało się, że w 10 mieszkaniach takich podzielników nie było w jednym z pomieszczeń. Później firma, która zajmuje się obsługą techniczną podzielników ciepła, sprawdziła, jak długo urządzenia te były wymontowane z danych mieszkań. Potwierdziło to, iż w 10 mieszkaniach przez dłuższy czas podzielniki ciepła nie były używane.
Jak powiedział Pałukom prezes TSM Krzysztof Kilian, dość zaskakujące było to, którzy mieszkańcy zostali przyłapani na nieuczciwości. Jak się bowiem okazało, nie były to wcale osoby ubogie.
Spółdzielnia nie chciała tych spraw zgłaszać policji i dochodzić sprawiedliwości na drodze sądowej. Zadecydowano, by nieuczciwi mieszkańcy zwrócili bezprawnie zaoszczędzone pieniądze.
TO BYŁA KRADZIEŻ
Kara ma wynosić tyle, ile najwyższa roczna opłata w danym bloku za ciepło. Są to więc kwoty w wysokości od 2.000 zł do 3.000 zł. Kwoty te znane są dopiero po niedawnych odczytach zużycia ciepła. Nieuczciwi mieszkańcy otrzymali rozliczenia za ciepło z doliczoną opłatą karną w ubiegłym tygodniu.
Jak powiedział nam prezes Kilian, jak dotychczas 3 właścicieli mieszkań odezwało się do spółdzielni po otrzymaniu tej decyzji. Jedna z osób zadeklarowała, że poniesie konsekwencje nieposiadania podzielnika i zapłaci naliczoną należność. Dwóch mieszkańców uznało, że kara jest zbyt sroga, ponieważ - jak tłumaczyli - to ich dzieci zrzuciły podzielniki, a później zapomnieli oni o tym fakcie powiadomić spółdzielnię. Takie tłumaczenie jednak nic nie da, gdyż TSM nie ma zamiaru odstępować od naliczonych kar.
- Jest to kara adekwatna do przewinienia. Takie działanie to była kradzież. Nie okradało się spółdzielni, ale swoich sąsiadów - uważa prezes TSM.
Krzysztof Kilian deklaruje także, że niezapowiedziane kontrole podzielników będą co jakiś czas powtarzane.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze