Wbrew woli mieszkańców Markowic, Niemojewka i Wymysłowic
Zarząd Powiatu zadał cios, zjazdu z obwodnicy nie będzie
Tomasz Barczak, Przemysław Zowczak, Jacek Kraśny i Henryk Przybysz pozytywnie zaopiniowali projekt budowy obwodnicy Inowrocławia. Nie będzie zjazdu do Markowic.
Wariant inowrocławskiej obwodnicy. Jednak nikt przy jego projektowaniu nie spytał o zdanie mieszkańców powiatu mogileńskiego z Markowic, Wymysłowic, czy Niemojewka. Z obwodnicy nie ma żadnego zjazdu, ani wjazdu do Markowic. Mieszkańcy musieliby wracać do Tupadeł (przy drodze na Kruszwicę)i nadrabiając kilometrów obwodnicą wracać do Strzelna. Cały czas trwają dyskusje nad projektem obwodnicy Inowrocławia w ciągu dróg krajowych nr 15 i 25. Początkowo przewidywano, że jej budowa ruszy w 2009 r. Na drodze stanęły jednak problemy z przygotowaniem projektu, który uwzględniałby wszystkie uwagi mieszkańców gm. Inowrocław oraz gm. Strzelno.
W 35 nr. naszego tygodnika w 2009 r. pisaliśmy o projekcie budowy obwodnicy Inowrocławia. Przed dwoma laty Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła trzy koncepcje budowy obwodnicy. Żaden z opracowanych wariantów nie zyskał akceptacji lokalnej społeczności (mieszkańcy Markowic i Wymysłowic).
Dopiero zakładający m.in. większe odsunięcie od zabudowań tzw. wariant społeczny został zaaprobowany nie tylko przez inwestora, ale i mieszkańców. Prace związane z opracowaniem projektu budowlano-wykonawczego obwodnicy Inowrocławia prowadzi wyłoniona w przetargu firma Scott Wilson sp. z o.o. z Poznania. W ostatecznej wersji 20-kilometrowa, dwupasmowa trasa ma przebiegać od Sławęcinka do Markowic. Projekt w pierwotnej wersji sięgał tylko do miejscowości Tupadły. Po uwzględnieniu uwag mieszkańców gminy Inowrocław projekt zakłada teraz wjazd na obwodnicę w Markowicach.
PROTESTUJĄ MIESZKAŃCY
Pod koniec ubiegłego roku projektanci na wniosek mieszkańców gminy Inowrocław nanosili poprawki w związku z przeprojektowaniem niektórych wjazdów na trasie. Wówczas odezwali się zaniepokojeni mieszkańcy Markowic i Wymysłowic oraz władze Strzelna, którzy mieli żal, że projektując nową trasę nie spytano ich o opinię. Mieszkańcy Markowic do dzisiaj uważają, że powstała według nowego projektu obwodnica odetnie im najprostszą drogę dojazdową do Strzelna. Stanie się tak dlatego, że według projektu na drodze krajowej między Markowicami a Strzelnem powstanie węzeł komunikacyjny, który będzie wjazdem na obwodnicę i zamknie on dojazd markowiczan do Strzelna. Projektant nie przewidział żadnego zjazdu z obwodnicy do Markowic i wjazdu z Markowic na obwodnicę.
- Obwodnica wchodzi na teren powiatu mogileńskiego, a inwestor prowadzi konsultacje tylko z mieszkańcami powiatu inowrocławskiego - żalili się mieszkańcy Markowic i pobliskich wiosek. Trasa od strony Poznania rozpoczynać się ma na drodze pomiędzy Markowicami a Strzelnem. Mieszkańcy wsi zauważyli, że z powodu takiego rozwiązania do ich miejscowości trzeba będzie docierać okrężną drogą. Ktoś, kto będzie jechał ze Strzelna, będzie musiał wjechać na obwodnicę, dojechać do drogi do Kruszwicy, zjechać nią do wsi Tupadły i skręcając w lewo wrócić do Markowic. W odwrotnym kierunku z Markowic trzeba byłoby wyjeżdżać.
Mieszkańcy postanowili zaprotestować, przy czym zaznaczali, że nie są przeciwni budowie obwodnicy, a chodzi im wyłącznie o zapewnienie dobrego połączenia z tą drogą. Pierwsze pismo do GDDKiA w Bydgoszczy wystosowała Rada Sołecka z sołtysem Wymysłowic Wiktorem Filipczakiem 21 października 2008 r. W piśmie nawiązywali przede wszystkim do problemu zatoczki do wjazdu autobusów dla mieszkańców Wymysłowic, gdyż w projekcie nie był uwzględniony taki przystanek. Mieszkańcy w swojej petycji pisali, że pozbawienie ich tego przystanku odetnie społeczność od świata, a żeby dotrzeć do przystanku będą musieli pokonać drogę krajową. Mieszkańcy sugerowali także, że przy takim natężeniu ruchu będzie to grozić niebezpieczeństwem i utrudni dojazd młodzieży do szkół. Na petycję Rady Sołeckiej i sołtysa Wymysłowic zastępca dyrektora bydgoskiego oddziału GDDKiA Karolina Kamińska odpowiedziała, że istniejące przystanki „na żądanie” w pobliżu zjazdu do Wymysłowic nie zostaną zlikwidowane. Na tym jednak nie skończyły się protesty. W lutym Rada Sołecka oraz sołtys Markowic Urszula Walczak w wystosowanej do GDDKiA petycji pisali, że w projekcie nie uwzględniono zjazdu do Markowic.
PROTESTUJE BURMISTRZ
Wówczas na projekt nowego przebiegu inowrocławskiej obwodnicy zareagował także burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak, który w wystosowanym do GDDKiA piśmie zaznaczył, że Urząd Miejski w Strzelnie negatywnie opiniuje projekt budowy obwodnicy Inowrocławia ze względu na brak możliwości wjazdu i wyjazdu bezpośrednio z miejscowości Markowice na drogę krajową nr 15 w kierunku Strzelna. W związku z tym strzeleński Urząd Miejski zaproponował wykonanie węzła umożliwiającego obustronną komunikację. - Stoimy na stanowisku, że obwodnica musi posiadać zjazd do Markowic. Jeśli projektant nie naniesie poprawek, zablokujemy powstanie obwodnicy - uważa Ewaryst Matczak. W trakcie rozmów prowadzonych przez burmistrza z przedstawicielami GDDKiA poinformowano, że sprawa została przekazana projektantowi do zaopiniowania. Miał on sprawdzić wszystko pod względem ekonomicznym i technicznym. Rzecznik GDDKiA Tomasz Okoński w rozmowie z reporterem twierdził, że jest możliwe znalezienie rozwiązania problemu. - Uwagi mieszkańców na pewno zostaną rzetelnie rozpatrzone. Przekazaliśmy je projektantom obwodnicy. Mają oni sprawdzić, czy pod względem technicznym i ekonomicznym możliwe jest wprowadzenie sugestii mieszkańców Markowic do projektu. Jeśli specjaliści wydadzą pozytywną opinię, to budowę trasy z całą pewnością realizować będziemy z uwzględnieniem tych sugestii. Myślę także, że nie powinno być większego problemu ze znalezieniem rozwiązania, które zadowoli mieszkańców wsi. W przypadku obwodnicy są bowiem spore możliwości manewru. Nie byłoby ich natomiast, gdyby w pobliżu Markowic miała przebiegać trasa ekspresowa - mówił Tomasz Okoński.
Realizacja budowy inowrocławskiej obwodnicy zaplanowana jest na lata 2010-2011, po tym jak została przeniesiona z rządowej listy rezerwowych inwestycji drogowych i została zapisana w harmonogramie prac podstawowych. Niestety po blisko półrocznych dyskusjach nie doszło do porozumienia.
Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak negatywnie zaopiniował budowę inowrocławskiej obwodnicy. - Nie możemy zgodzić się w tym momencie na obwodnicę Inowrocławia w takiej wersji, bo nam Zarząd Dróg Krajowych nie gwarantuje, kiedy wykona zjazd do Markowic. Ja nie chcę później użerać się z mieszkańcami Markowic, że nie mają jak do domu dojechać. To trzeba zrobić od razu raz i porządnie. To są tak duże pieniądze, że nie można tego sobie lekceważyć - powiedział reporterowi burmistrz Matczak.
STAROSTA POPIERA
Natomiast Zarząd Powiatu w Mogilnie wydał pozytywną opinię o projekcie budowy obwodnicy. Zastrzegł jednak, że zjazd do Markowic ma powstać w późniejszym terminie, jako osobna inwestycja. - Nasza negatywna opinia nie miałaby żadnych skutków prawnych. Mogłaby jedynie zaszkodzić budowie obwodnicy Strzelna - mówił wicestarosta Przemysław Zowczak.
KRYTYKUJE WETO MATCZAKA
Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie sprawę obwodnicy Inowrocławia, a szczególnie jej zjazdu do Markowic poruszył radny Dariusz Chudziński. Mówił: - Bardzo ważnym tematem, który coraz częściej się pojawia jest temat o ewentualnym połączeniu obwodnicy Inowrocławia z obwodnicą Strzelna w kierunku Poznania. Na tym tle bezpodstawne jest weto pana burmistrza do projektu obwodnicy Inowrocławia. Powinno zależeć nam na możliwości rozpatrzenia innego rozwiązania tego tematu, dyskutowania i nie dawania GDDKiA pretekstu do ewentualnego odstąpienia od budowy tych obwodnic. Może bowiem dojść do takiej sytuacji, że GDDKiA powie „Sorry, to wy nie chcieliście tych obwodnic. My chcieliśmy je budować, ale wy nie chcieliście, więc nie robimy”. Sugerowałbym nie dawanie tej firmie, która wszędzie jest bardzo mocno krytykowana, że jest to skostniały twór, który odstaje od rzeczywistości i od potrzeb mieszkańców satysfakcji odstąpienia od umowy. Może wypracujmy tutaj wspólne stanowisko i nie walczmy z nimi wprost, żeby nie zginąć od strzału w kostkę - mówił radny Dariusz Chudziński.
Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak również stwierdził, że jest zdegustowany działaniem GDDKiA. - Wójt Inowrocławia mówił, że będą lobbować obwodnicę u ministra infrastruktury, aby przyjąć wersję społeczną obwodnicy, którą proponują mieszkańcy gminy Inowrocław. Główną przyczyną braku postępu w tej inwestycji jest opór mieszkańców gminy Inowrocław, gdyż ta obwodnica dzieli niektóre posesje, gospodarstwa i wioski na połowę, uniemożliwia dostęp rolników do pól. O obwodnicy Inowrocławia i Markowic mówi się już 3 lata i wszystko stoi w martwym punkcie - mówił burmistrz Matczak.
DWIE WERSJE
Wicestarosta Przemysław Zowczak przypomniał posiedzenie Zespołu Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych, jakie odbyło się 23 marca 2009 r. w oddziale GDDKiA w Bydgoszczy. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele samorządów, wojewoda, burmistrz Matczak i wicestarosta Zowczak. Na tym spotkaniu - jak mówił Przemysław Zowczak - ustalane było skomunikowanie Markowic z obwodnicą Inowrocławia i wówczas wniosek burmistrza i wicestarosty został przyjęty do dalszych prac projektowych. Wykonawca projektu miał opracować wariantowe rozwiązania przedmiotowego połączenia. Wskazano tam na zasadność połączenia obwodnicy z lokalnym układem komunikacyjnym miejscowości Markowice i zrobiono to w sposób jednoznaczny, nie budzący wątpliwości. Obecny tam audytor miał mówić: „W głowie się nie mieści, że Markowice mogą być nie skomunikowane z obwodnicą”. I w całej rozciągłości poparł stanowisko samorządowców z terenu gminy Strzelno i powiatu.
Okazało się jednak, że 20 sierpnia 2009 r. odbyło się kolejne posiedzenie ZOFI, na które samorządowcy już nie zostali zaproszeni i na tym zebraniu zapisano w protokole, iż budowa dodatkowego węzła Markowice będzie objęta w odrębnym postępowaniu, tak aby nie blokować zasadniczej inwestycji jaką jest budowa obwodnicy Inowrocławia. - Chciałem zauważyć, że w sposób formalny nie został powiadomiony przynajmniej samorząd powiatowy o zmianie stanowiska - mówi wicestarosta Zowczak.
Na spotkaniu z wójtem Inowrocławia, jak dodaje wicestarosta, ustalono, że zostanie wysłane pismo do dyrekcji GDDKiA w Warszawie o zorganizowanie spotkania z udziałem burmistrza, starosty i przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego i Marszałkowskiego województwa kujawsko-pomorskiego.
POZYTYWNIE O OBWODNICY
17 grudnia 2009 r. Zarząd Powiatu Mogileńskiego podjął uchwałę i wydał postanowienie w sprawie budowy obwodnicy Inowrocławia. - Otóż zaopiniowaliśmy pozytywnie budowę obwodnicy z wyłączeniem braku skomunikowania miejscowości Markowice z drogą krajową nr 15 i 25. Mówił, że Zarządowi Powiatu Mogilno zależy na szybkim powstaniu obwodnicy Strzelna, co jest możliwe przez zafunkcjonowanie w jednym pakiecie z budową obwodnicy Inowrocławia w kontekście Euro 2012. - Jeśli tego nie zrobimy, jeśli nie wykorzystamy tej szansy, to obawiam się, że realny termin kiedy powstałaby obwodnica Strzelna będzie bardzo daleko przesunięty w czasie. Wymaga się od nas skutecznego działania, tylko dlatego daliśmy zielone światło na budowę obwodnicy Inowrocławia, ale absolutnie nie składamy broni - przekonywał strzeleńskich radnych Przemysław Zowczak.
MUSZTARDA PO OBIEDZIE
Sprawę podsumował radny powiatowy Jan Szarek, który stwierdził, że być może kiedyś będzie obwodnica Strzelna i Inowrocławia. - Pan panie burmistrzu dobrze się składa, że ma pan możliwość w tej chwili zaszantażowania tej firmy. Ale to nie jest tak jak należy. Takie rzeczy należy ustalać wtedy, kiedy prace nie są w fazie projektowania. Jak one są już w tej fazie, to jest już musztarda po obiedzie. Wówczas jest czas tylko na jakieś kosmetyczne zmiany. Przed projektowaniem powinien być czas na przeprowadzenie odpowiednich rozmów z samorządami terytorialnymi i z mieszkańcami. Życzę jak najlepiej mieszkańcom Markowic i Niemojewka, ale rokuję kiepsko. Doświadczenia Wylatowa i Wronowych każą myśleć o tym, że wesoło tam nie będzie - mówił radny Jan Szarek.
BRONIMY INTERESÓW
W rozmowie z naszym reporterem burmistrz Ewaryst Matczak powiedział, że znając proces projektowania inwestycji, przetargów to nie ma szans na to, aby obwodnice Inowrocławia i Strzelna powstały do roku 2012. Same pozwolenia na budowę i wszystkie zgody to jest około półtora roku. - To jest moja prywatna opinia. Jak będą dalej trwały takie protesty to obwodnica Strzelna powstanie szybciej niż Inowrocławia, bo również tak się może zdarzyć. My bronimy interesów Strzelna i Markowic, bo to są nasze miejscowości - burmistrz takie postępowanie uważa za najważniejsze.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 934 (1/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze