Reklama

Zasięg w komórkach jest, obraz w telewizorze znika

Od piątku mają pasy na ekranie
     Zasięg w komórkach jest, obraz w telewizorze znika
     Mieszkańcy ul. Słowackiego i ul. Betonowej łączą zakłócenia w odbiorze telewizji z pojawieniem się masztu Play na terenie firmy Zbych-Pol.

U Edmunda Kolczyńskiego, Eugenii Czerwiec i Jerzego Łukomskiego nie można oglądać programów telewizyjnych. Są zdania, że winna jest zamontowana w piątek (widać ją w tle) antena telefonii komórkowej.
          fot. Paweł Lachowicz

   Budowa masztów przekaźnikowych telefonii komórkowych zawsze budzi dużo emocji wśród mieszkańców okolicy, gdzie ma być montowany. Ludzie obawiają się, że maszt będzie źle wpływał na ich zdrowie i samopoczucie. Że będzie przyczyną licznych dolegliwości. Przypadek mogileński, jaki za chwilę przedstawimy, różni się nieco od standardowego przykładu, jaki wiele razy gościł już w Pałukach.
   W ubiegłym tygodniu na terenie firmy Zbych-Pol&Mobet przy ul. Betonowej w Mogilnie na jednym z biurowców pojawiła się wieża przekaźnikowa telefonii komórkowej. Mieszkańcy pobliskich domów mówią, że wieża przekaźnikowa była montowana od środy i została uruchomiona w piątek 25 września.
   W tym samym dniu część mieszkańców zauważyła, że pogorszyła się jakość odbioru programu telewizyjnego. Nie można oglądać praktycznie żadnego programu. Skojarzyli to z postawieniem i uruchomieniem masztu. Problem dotyczy wielu mieszkańców domów przy ul. Słowackiego i bloków przy ul. Betonowej.
   Zdenerwowani mieszkańcy Słowackiego zwrócili się o pomoc do naszej redakcji. Natomiast mieszkańcy bloków przy ul. Betonowej, gdzie są anteny zbiorcze, zgłosili ten fakt do administratora, czyli do Mogileńskich Domów. Wielu z nich zaczęło naprawiać swoje anteny, upatrując tam powstałych zakłóceń. - Na pewno powodem zakłóceń w odbiorze telewizji jest postawiony maszt. Jak tylko go uruchomili, zaraz pojawiły się u nas wszystkich zakłócenia - są przekonani mieszkańcy.
     Dziwią się, że nikt nie powiadomił ich o planowanej inwestycji. - W środę 16 września zaczęli stawiać, a w piątek już uruchomili Przyjechał dźwig i postawił antenę na dach. Przymocowali, podłączyli, uruchomili i się zaczęło. Nie przypuszczałem, że to ta antena może takie zakłócenia wprowadzać - mówi zdenerwowany Jerzy Łukowski. - Żadnej informacji nigdzie nie było, że będzie coś takiego tutaj stało - dodaje Edmund Kolczyński.

Takie zakłócenia w odbiorze sygnału telewizyjnego u Edmunda Kolczyńskiego występują od momentu uruchomienia przekaźnika
          fot. Paweł Lachowicz

   - Sąsiad ma cztery anteny i nie może oglądać, takie ma zakłócenia. Przechodził sąsiad z bloku obok i powiedział, że u niego też są zakłócenia. Jeden z sąsiadów ma antenę na strychu i najprawdopodobniej, dlatego że jest niżej, nie ma zakłóceń. I zależy od tego, gdzie kto mieszka. Jak bliżej, to gorszy odbiór - opowiada Edmund Kolczyński.
    Inna mieszkanka ul. Słowackiego Danuta Świtała rozumie, że trzeba iść z postępem, że takie inwestycje są potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania urządzeń telefonicznych. - Dlaczego jednak te maszty nie są stawiane gdzieś na polach, z dala od zabudowań? Ja nie wiem, co z tym teraz zrobią - pyta retorycznie.
   Do Urzędu Miejskiego w Mogilnie już w styczniu wpłynął wniosek o ustalenie warunków zabudowy na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej Play. Złożył go z upoważnienia inwestora Jacek Wikliński z Torunia, reprezentujący firmę P4 sp. z o. o. Od 18 marca w gablocie Urzędu umieszczone było obwieszczenie o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o lokalizacji inwestycji. Zgodnie z prawem obwieszczenie wisiało przez 14 dni i wówczas każdy zainteresowany mógł składać swoje uwagi lub zastrzeżenia. W związku z tym, że nie zgłoszono w tej sprawie uwag, 31 maja burmistrz Leszek Duszyński po uzgodnieniu z wojewodą, marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego, starostą mogileńskim i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków wydał warunki zabudowy.
   Mogileńskie Domy są zarządcą bloku przy ul. Betonowej 2. Jest tam antena zbiorcza. - Rozmawiałem już z konserwatorem naszych anten Jackiem Sumisławskim i on ma to sprawdzić - mówi reporterowi dyrektor Jerzy Padoł. - Nie jestem w stanie sprawdzić, czy powstałe zakłócenia są spowodowane umieszczeniem w pobliżu anteny telefonii komórkowej, ponieważ nie posiadam odpowiednich urządzeń - informuje nas Jacek Sumisławski.
   Do 29 września do ratusza nie wpłynęła żadna skarga mieszkańców w tej sprawie. Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski stwierdził, że jeżeli sytuacja się nie wyjaśni w najbliższym czasie i mieszkańcy będą nadal sygnalizować ten problem, wówczas Urząd będzie naciskał na właściciela obiektu, a tym bardziej właściciela masztu, by rozwiązał problem. - Tak robiliśmy też w innych przypadkach. Można tylko przypuszczać, że będzie to problem złej regulacji urządzeń lub parametrów technicznych - mówi wiceburmistrz.
   Zaniepokojeni mieszkańcy nie wiedzą, co robić: - Maszt stoi, zakłócenia są. Co robić, gdzie jeszcze się udać?
   Grzegorz Pańczyk, naczelnik Wydziału Kontroli Radiowej i Zwalczania Zakłóceń przy Urzędzie Kontroli Elektronicznej w Bydgoszczy uważa, że jest metoda na rozwiązanie problemu mieszkańców. Jednym ze statutowych zadań wydziału kontroli radiowej jest rozpatrywanie skarg na odbiór programów radiowych i telewizyjnych.
   - Proponuję, żeby jeden z abonentów zgłosił taką skargę. Tak naprawdę wystarczy kontakt telefoniczny osoby zainteresowanej, u której występują te zakłócenia. Nasz ewentualny przyjazd będzie wiązał się ze sprawdzeniem chociażby poprawności instalacji antenowej. Może to się wiązać z wysokością usadowienia samej anteny odbiorczej, jak i również instalacji antenowej - uspakaja Grzegorz Pańczyk.
   UKE miało już powiadomienia o tego typu przypadkach, jak na ul. Słowackiego czy ul. Betonowej, ale okazywało się, że to nie były zakłócenia spowodowane przekaźnikiem telewizji komórkowej. - My nie mamy żadnego wpływu na fakt postawienia masztu. Nie jest to z nami konsultowane i nie opiniujemy tego rodzaju inwestycji - dodał Pańczyk.
Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z operatorem telefonii komórkowej Play. Telefon rzecznika prasowego nie odpowiadał.
   Mieszkańcy mogą zgłosić problem do delegatury UKE w Bydgoszczy, także telefonicznie pod numerem (052) 370-72-60. Pracownicy przyjadą dokonać pomiarów - co najważniejsze - bez ponoszenia jakichkolwiek opłat przez mieszkańców.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 920 (39/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości