Z dachu zabytkowego dworu zdjęto już dachówki, by nie doszło do zawalenia
fot. Roman Wolek
Lubiń, dworek, rozbiórka, Trzemeszno, urzędnicy
Zburzyć dworek za gruz
Zgodę na rozbiórkę wyraził już Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu. Prawdopodobnie firma Sano nie otrzymała jeszcze zgody ze Starostwa Powiatowego w Gnieźnie na zburzenie zabytkowego dworku. Sytuacją prawną dworku zainteresowali się trzemeszeńscy urzędnicy.
Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce rozebrany zostanie zabytkowy dwór w Lubiniu (gm. Trzemeszno). Dwór ten wybudowany został w pierwszej połowie XIX wieku. Wchodził w skład zespołu dworsko-folwarcznego. Przez wiele ostatnich lata był on własnością Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Pokój w Lubiniu. Pod koniec 2009 r. cały majątek spółdzielni wraz z dworkiem kupiła firma Mero-Merkur należąca do niemieckiego holdingu Sano.
Firma ta podjęła decyzję o zburzeniu zabytkowego dworu. Sprawa ta została nagłośniona dzięki Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody z Poznania. Członkowie tej fundacji na jednej ze stron internetowych zauważyli ofertę rozbiórki dworku, w zamian za gruz. Na stronie tej podano tylko, że dworek znajduje się w okolicy Trzemeszna i zamieszczono jego zdjęcie. Fundacja przekazała te informacje do Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Urzędu Miasta i Gminy w Trzemesznie oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu.
JEST ZABYTKIEM
Z przesłanego zdjęcia wynikało, że chodzi w tej sprawie właśnie o dwór w Lubiniu. Jak ustaliliśmy, obiekt ten nie jest wpisany do rejestru zabytków. Widnieje jednak w ewidencji zabytków. Zabytki umieszczone w ewidencji mają niższą hierarchię wartości w porównaniu do tych zapisanych w rejestrze. Np. wszystkie prace wykonywane w obiektach zabytkowych wpisanych do rejestru wymagają uzyskania wcześniejszej zgody konserwatora zabytków. W przypadku zabytków wpisanych do ewidencji przepisy nie są już tak restrykcyjne i konieczne jest jedynie uzyskanie opinii konserwatora. Dworek w Lubiniu jest także uwzględniony jako obiekt zabytkowy w gminnym Programie opieki nad zabytkami.
ZDJĘTO DACHÓWKI
Do firmy Sano skierowaliśmy pytania: kiedy i dlaczego dwór w Lubiniu zostanie rozebrany, czy firma ma wymagane zgody na taką rozbiórkę oraz czy sprawdzano wcześniej, czy budynek ten jest zabytkowy. W odpowiedzi otrzymaliśmy maila, w którym poinformowano nas, że zlecono wykonanie inwentaryzacji i opinii technicznej dotyczącej stanu budynku w Lubiniu. I ustalono, że: brak jest możliwości użytkowania budynku ze względu na jego krytyczny stan; budynek jest w wielu miejscach pęknięty, ściany całkowicie zawilgocone, rozpadają się w wielu miejscach, belki stropowe są całkowicie zmurszałe; wyraźne zapadnięcie się stropu na skutek fatalnego stanu konstrukcji; konstrukcja dachowa w 80% wykazuje ubytki w przekroju; budynek na skutek sił rozciągających przekazywanych z więźby dachowej pęka, dlatego usunięto niezwłocznie dachówkę; kominy są popękane, przechylające się, wyraźne rozerwanie i odspojenie od elementów konstrukcyjnych na poddaszu.
GROZI ZAWALENIEM
Firma Sano przekazała nam, że według opinii architekta, budynek grozi zawaleniem i nie ma możliwości użytkowania go. Dlatego zalecił on przystąpić do rozbiórki, po uprzednim wypełnieniu obowiązków wynikających z prawa budowlanego.
Firma będąca właścicielem dworku przekazała także, iż Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu Wielkopolski, Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował w maju 2013, że (...) ze względu na zły stan zachowania dworu, brak możliwości użytkowania obiektu z powodu zagrożenia dla zdrowia i życia dopuszcza się możliwość jego rozbiórki (...).
ZA PÓŹNO NA RATOWANIE?
Aleksander Starzyński, wielkopolski wojewódzki konserwator zabytków potwierdził, że Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu wydał zgodę na rozbiórkę dworku w Lubiniu ze względu na jego stan techniczny.
Prawdopodobnie firma Sano nie otrzymała jeszcze zgodny na zburzenie zabytkowego dworku od Starostwa Powiatowego w Gnieźnie. Mieczysław Góralczyk, zastępca dyrektora wydziału architektury i budownictwa Starostwa Powiatowego powiedział, że od 10 dni zastępuje dyrektora i w tym czasie na pewno nie wpłynął taki wniosek od firmy, ani nie wydano zgody na rozbiórkę. Poinformował także, że rozmawiał z pracownikami swojego wydziału, którzy zajmują się takimi sprawami i nie przypominają oni sobie wniosku dotyczącego dworku w Lubiniu koło Trzemeszna.
Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna, powiedział nam, że o planach zburzenia dworu dowiedział się 3 czerwca. W związku z tym poprosił Pawła Piechowiaka, kierownika referatu inwestycyjnego, o zbadanie statusu prawnego tego budynku oraz o ewentualne możliwości przejęcia tego obiektu przez gminę lub też wpisania go do rejestru zabytków. Zapewnił także, że będzie się kontaktował w tej sprawie z wydziałem architektury i budownictwa Starostwa Powiatowego.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1112 (23/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze