Podczas sesji Zbigniew Matelski przeczytał argumenty przygotowane przez specjalny zespół, które mają przekonać wojewodę do stworzenia w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki pogotowia
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, burmistrz, Dereziński, karetka, starania, pogotowie
Zdesperowani w staraniach o karetkę pogotowia
Specjalny zespół powołany przez burmistrza Derezińskiego do starań o karetkę, policzył nawet liczbę zakrętów, które musi pokonywać karetka z Witkowa. Wojewodę wielkopolskiego do stworzenia w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki - przekonać ma 10 argumentów.
KARETKA DLA TRZEMESZNA
Nie ustają starania trzemeszeńskich samorządowców w sprawie utworzenia w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki pogotowia. Dotychczas zespoły ratownictwa medycznego dojeżdżają do gminy Trzemeszno z Witkowa lub Gniezna.
Na razie efektu nie przyniosło pismo, jakie wysłał w tej sprawie burmistrz Krzysztof Dereziński do wojewody wielkopolskiego Piotra Florka na początku ubiegłego roku. Podał w nim argumenty przemawiające za zasadnością wniosku, takie jak: liczba ludności gminy, duża ilość dróg, statystyki wypadków oraz długi czas dojazdu karetki z Witkowa lub Gniezna do najbardziej oddalonych zakątków gminy. Jednak w przesłanej pod koniec roku odpowiedzi wojewoda poinformował, że brak jest podstaw do utworzenia podstawowego zespołu ratownictwa medycznego z miejscem wyczekiwania na terenie gminy Trzemeszno. Zaznaczył, że najistotniejsze kryteria mające wpływ na liczbę i rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego, takie jak: czas dotarcia karetki na miejsce zdarzenia, liczba interwencji i liczba ludności na jeden zespół ratownictwa w powiecie gnieźnieńskim nie odbiegają od norm.
POWOŁAŁ ZESPÓŁ
W związku z tym radny Rady Miejskiej Zbigniew Matelski złożył interpelację dotyczącą wystąpienia do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie o wykaz liczby interwencji i czasów dojazdu karetek na teren gminy Trzemeszno. Z przesłanej w tej sprawie odpowiedzi przez p.o. dyrektora ZOZ Gniezno Jacka Frąckowiaka, wynika że najczęściej czas dojazdu karetki na teren gminy wynosił kilkanaście minut, często było jednak to powyżej 15 minut. Nierzadko zdarzało się jednak, że karetka docierała na miejsce po przeszło 20 minutach. Zdarzały się również pojedyncze przypadki, że czas dojazdu wyniósł przeszło pół godziny.
Po tej odpowiedzi radny Matelski ponownie wystąpił z interpelacją do burmistrza i zaapelował w niej o dokonanie dogłębnej analizy otrzymanych materiałów i podjęcie działań w tej sprawie. W efekcie tego burmistrz powołał specjalny zespół, aby podjąć kolejne działania o spowodowanie powstania w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki pogotowia. Zespół tworzą: Zbigniew Matelski - przewodniczący, Teresa Maćkowiak - zastępca przewodniczącego, Maria Dziel - sekretarz oraz Tadeusz Kostka, Magdalena Ciszak i Piotr Dzięcielak.
SĄ SPÓŹNIENIA
Efektem pracy tego zespołu jest kolejne pismo, które ma zostać wkrótce skierowane do wojewody. Burmistrz Dereziński mówił na ten temat 24 kwietnia na sesji Rady Miejskiej. Jak komentował, pismo, które powstało ma bardzo dużo danych statystycznych a argumenty w nim przedstawiane są bardzo logiczne i przemyślane. Do pisma planuje się dołączyć deklarację z poparciem starania o karetkę od największych trzemeszeńskich firm. Treść pisma do wojewody odczytał podczas sesji radny Zbigniew Matelski.
Pismo to zawiera 10 argumentów przemawiających za utworzeniem w Trzemesznie miejsca wyczekiwania dla zespołu ratownictwa medycznego.
Pierwszy z nich, to gotowość samorządu do natychmiastowego uruchomienia miejsca stacjonowania karetki w należącym do gminy budynku przychodni lekarskiej, choć docelowo przewiduje się utworzenie gminnego centrum ratownictwa wspólnie z OSP Trzemeszno.
Drugi z przedstawianych argumentów, to opóźnienia w dojeździe zespołów ratownictwa medycznego na teren gminy Trzemeszno. Z dołączonych danych wynika np. że w 2012 r. dojazdy karetki w przedziale między 16 a 20 minut stanowiły 34 % wszystkich dojazdów, a ponad 20 minut - 13 %.
Trudna do zaakceptowania jest sytuacja, gdy wyjazdy na granicy dopuszczanego czasu oraz przekraczające ten limit stanowią prawie 50% wszystkich wyjazdów karetek pogotowia na ten teren - zaznaczono w piśmie do wojewody.
KRĘTE DROGI I PRZEJAZDY
Kolejny argument dotyczy trudności występujących w dojeździe karetek z Gniezna i Witkowa. Członkowie komisji wyliczyli, że na 15 km drogi z Witkowa do Trzemeszna jest aż 36 łuków i zakrętów oraz pięciokrotne ograniczenie prędkości, a z Gniezna 2 przejazdy kolejowe o natężeniu ruchu 5 składów pociągu na godzinę.
Zaangażowanie karetki stacjonującej w Witkowie do obsługi wezwań na teren ośrodków wypoczynkowych w Skorzęcinie, to kolejny argument wskazywany w piśmie. Według zamieszczonych wyliczeń, usytuowanie karetki w Trzemesznie w porównaniu do dojazdu do chorego i przejazdu później do szpitala w Gnieźnie, skróciłoby aż o połowę czas udzielenia pacjentowi pomocy szpitalnej. Jednym z kolejnych argumentów jest to, że Trzemeszno jest największym skupiskiem ludności po Gnieźnie na terenie powiatu. Inny dotyczy funkcjonowania w grodzie Kilińskiego zakładu dużego ryzyka, jakim jest fabryka firmy Dynea.
FABRYKI I GŁÓWNE TRASY
Bardzo silnym argumentem jest funkcjonowanie w Trzemesznie największego na terenie powiatu kompleksu przemysłowego, w skład którego wchodzi 7 zakładów zatrudniających około 1.000 pracowników.
We wniosku do wojewody znalazł się także fakt, iż przez gminę przebiega 13-kilometrowy odcinek drogi krajowej nr 15 oraz 14,5 km odcinek linii kolejowej Poznań Wschód - Skandawa.
Ostatni argument zawarty w piśmie do wojewody to rozwój turystyki i rekreacji, co jest związane z przebywaniem większej ilości osób na terenie gminy. Do pisma dołączony zostanie również wykaz wyjazdów karetki i czasu jej dojazdu w 2011 i 2012 r.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1107 (18/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze