Jan Mulżyński z Mogilna
Żona przyrządzi go w occie
Mogilnianin ma już na swoim koncie kilka okazów, m.in. tołpygę 18 kg, amura 17 kg oraz suma 10 kg. Wędkarstwo to jego pasja.
Senior mogileńskich wędkarzy Jan Mulżyński zaraz po wyciągnięciu karpia z wody zważył go. Miał ponad 10 kg. W piątkowe popołudnie 8 maja, tuż po 17:00 senior Mogileńskiego Koła Polskiego Związku Wędkarskiego 76-letni Jan Mulżyński złowił na mogileńskim jeziorze rybę ogromnych rozmiarów. Był nią karp o długości 75 cm, który ważył 10,2 kg.
Warto dodać, że do tak spektakularnych rozmiarów karp może dojść dzięki swojej długowieczności.
Niewiele osób wie, że gdyby nie odławiać go na Boże Narodzenie, zapewne dożyłby 20-30 lat.
Jak poinformował nas wędkarz, który do mogileńskiego koła PZW należy od 1962 r., ryba złowiona została na specjalnie przygotowaną kukurydzę według własnej recepty. - Walki z rybą nie było. Było to idealne, typowo karpiowe, czyli spokojne, branie - przyznał pasjonat wędkarstwa. To pierwsza taka duża ryba w tym sezonie, dlatego też karp dostarczył wielu emocji.
Przypomnijmy, iż pan Jan ma już na swoim koncie kilka niezłych okazów. Wśród nich kilkunastokilogramowe amury, suma i tołpygę. Jesienią 2008 r. złowił m.in. 18-kilogramowąg tołpygę i amura o wadze 17 kg. W związku z tym zawsze przygotowany jest na połów dużej ryby. Nad jezioro chodzi właściwie codziennie. Wędkuje od 3 do 5 godzin. Jak przyznał, wędkarstwo to jego hobby od ponad 50 lat. W mogileńskim jeziorze takich okazów jest mnóstwo, jednak żeby na taką rybę trafić trzeba mieć dużo czasu i cierpliwości. Szczęśliwego dnia pojawił się nad mogileńskim jeziorem przed 1400. Udało mu się złowić jedynie małego leszcza, którego wypuścił z powrotem do jeziora. Gdy chciał już zakończyć wędkowanie, z jego wędką nagle zaczęło coś się dziać. Szczęśliwie z grążeli doholował rybę do podbieraka. - Złapałem energicznie i po chwili mogłem cieszyć się wspaniałym karpiem, którego żona przyrządzi w occie. Okazją do jego spożycia będą imieniny, które wspólnie z żoną Janiną obchodzimy w czerwcu - dodał Jan Mulżyński.
Warto przy tej okazji zaznaczyć, że karp na naszym jeziorze zdobywa coraz więcej zwolenników zarówno wśród doświadczonych wędkarzy, jak i początkujących. Jego popularność rośnie dzięki rozmiarom, jakie osiąga. W ostatnim czasie częstą zdobyczą mogileńskich wędkarzy bywają karpie ważące od 3 do 5 kg. Ryby te przyzwyczajone są do kukurydzy, którą wędkarze stosują najczęściej.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 900 (19/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze