Tablica inskrypcyjna z mogileńskiego Pomnika Ofiar Katynia nie została zaopiniowana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i na pewno zawiera błędy merytoryczne
fot. Paweł Lachowicz
Pomnik Ofiar Katynia na cmentarzu w Mogilnie
Został poświęcony, nie został odsłonięty
Do Mogilna nie przyjechał minister Andrzej Przewoźnik. Szef Rodziny Katyńskiej Adam Kowalski nie dopełnił formalności i nie uzyskał opinii prawnej na temat pomnika oraz napisu inskrypcyjnego na tablicy (zawiera błędy), od Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pod względem merytorycznym pomnik jest nielegalny.
CZWARTEK, PIĄTEK
Stowarzyszenie Rodzina Katyńska Ziemi Mogileńskiej zorganizowała uroczystości katyńskie, które trwały trzy dni. 13 września rozpoczęły się w Strzelnie, a 14 września w uroczystej procesji do mogileńskiej fary wprowadzono trumnę z urnami, w których znajduje się ziemia z miejsc umęczonej krwią pomordowanych na Wschodzie. Tego samego dnia przy trumnie odbyło się czuwanie modlitewne oraz Katyńska Droga Krzyżowa.
PIĄTEK, PO POŁUDNIU
Już w piątek do prezesa Mogileńskiej Rodziny Katyńskiej Adama Kowalskiego dotarła jednak informacja od ministra, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, że odmawia udziału w mogileńskich uroczystościach, choć wcześniej taką deklarację złożył. Okazało się, że formalnie projekt Pomnika Ofiar Katynia w Mogilnie oraz napis inskrypcyjny na tablicy, jak również napis inskrypcyjny na tablicy w Gębicach nie zostały złożone do zaopiniowania ROPWiM. Taki wymóg narzuca Ustawa o Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Nie można dowolnie budować sobie pomników jak kto chce. Rada Ochrony jest właśnie ciałem, które czuwa nad prawidłowym przebiegiem stawiania pomników pamięci.
W siedzibie warszawskiej rady powiedziano reporterowi Pałuk, że taki wniosek z projektem do zaopiniowania musi być złożony, gdyż często zdarza się, że nawet wygląd pomnika może budzić zastrzeżenia. W tej konkretnej mogileńskiej sprawie okazało się, że Adam Kowalski złożył do zaopiniowania treść inskrypcji na tablicy. Zrobił to jednak dopiero dzień przed uroczystościami, w piątek 14 września jak pomnik już stał na mogileńskim cmentarzu. Jak ustaliliśmy w Warszawie, treścią zajmowano się tylko pobieżnie, ale i tak stwierdzono, że na tablicy są błędy merytoryczne (na przykład stopnie wojskowe pomordowanych). Jakie konkretnie to błędy, nie udało nam się ustalić, gdyż tak naprawdę konkretny oficjalny wniosek do zaopiniowania nie wpłynął do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, dlatego formalnie nie był także rozpatrywany. Andrzej Przewoźnik poinformował Adama Kowalskiego, że jako minister i organ państwowy musi stać na straży prawa, dlatego do Mogilna nie przyjedzie.
SOBOTA
Władze Rodziny Katyńskiej zdecydowały się jednak doprowadzić uroczystości do końca, gdyż zaproszonych było zbyt dużo gości.
Kulminacyjny punkt mogileńskich obchodów 68. rocznicy zbrodni katyńskiej nastąpił w sobotę 15 września. Tego dnia uroczystości rozpoczęły się o godzinie 900 mszą świętą w intencji pomordowanych na Wschodzie, której przewodniczył ks. biskup Bogdan Wojtuś w koncelebrze z proboszczami mogileńskich parafii oraz przybyłym duchowieństwem. Po mszy świętej wszyscy udali się na mogileński cmentarz, gdzie zaczęła się druga część uroczystości. Rozpoczął je hymn państwowy zagrany przez Mogileńską Orkiestrę Dętą pod batutą Mariusza Mikołajczyka. Okolicznościowy referat wygłosił nauczyciel historii mogileńskiego Gimnazjum Robert Sielecki, który swoje wystąpienie zakończył słowami: - Niech ta dzisiejsza uroczystość odsłonięcia pomnika ofiar Katynia nie pozwoli zapomnieć nam o tej straszliwej zbrodni.
Potem wiceprezes Rodziny Katyńskiej Przemysław Majcherkiewicz zapoznał wszystkich z treścią aktu ufundowania i poświęcenia nowego pomnika. Po odczytaniu aktu ks. biskup Bogdan Wojtuś dokonał poświęcenia ufundowanego przez mieszkańców Mogilna Pomnika Ofiar Katynia, którego inicjatorem i projektantem jest prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska Ziemi Mogileńskiej Adam Kowalski oraz mieszkaniec Mogilna Stefan Gmaj, a który stanął w miejscu, gdzie w 1994 r. postawiono pamiątkowy obelisk. Na prawym skrzydle pomnika umieszczona została tablica z wyrytymi 25 nazwiskami poległych na polach Katynia oficerów i policjantów ziemi mogileńskiej oraz słowa Prymasa Wyszyńskiego Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie.
Pod pomnikiem w symbolicznej mogile umieszczono trumnę z urnami i przykryto nagrobną płytą. Po poświęceniu ks. biskup mówił: - Bardzo się raduję, że Mogilno już od wielu lat tak bardzo pamięta o tych braciach, którzy oddali życie za naszą ojczyznę - symbolicznie mówimy w Katyniu. Przecież spotykali się z trudnościami, przeszkodami, ale nie zrażali się i dzisiaj napawa nas dumą ten pomnik z pamiątkami doczesnymi po tych naszych braciach, którzy tam daleko od nas oddali swoje życie. Kiedy patrzę na ten pomnik i widzę tego orła i krzyż, to nasuwa mi się taka myśl, że ci wszyscy, którzy tam polegli to są Boże Orły. Orzeł wzbija się i nie zadowala go przeciętność i oni też w różny sposób wzbijali się by służyć Polsce.
Następnie Teresa Kujawa odczytała Apel Poległych. Do wszystkich obecnych na cmentarzu przemówił także prezes poznańskiego Stowarzyszenia Katyń Tadeusz Patecki.
NIE ZOSTAŁ ODSŁONIĘTY
Ci, którzy byli na uroczystościach mogli zauważyć, że Pomnik Ofiar Katynia w ogóle nie został odsłonięty. Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński i starosta mogileński Tomasz Barczak stali z tyłu i nie zabierali głosu w uroczystościach.
Adam Kowalski pytany przez nas powiedział, że rzeczywiście nie wysłał w odpowiednim czasie i momencie projektu pomnika i tablicy do zaopiniowania. - Nie wiedziałem, że tak trzeba zrobić - mówi. Teraz okazuje się, że trzeba będzie wysłać formalnie projekt do zaopiniowania, tak, żeby nowa tablica nie zawierała już żadnych błędów. Czy jednak pomnik będzie odsłonięty i ponownie poświęcony, okaże się już niebawem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze