Reklama

Akta krzyczą

Z ostatniej chwili, mamy protokół komisji wojewody
   Akta krzyczą
    Komisja wojewody kujawsko-pomorskiego dopatrzyła się podczas kontroli, aż 17 przypadków nieprawidłowości i naruszeń prawa w komórce ds. świadczeń rodzinnych, kierowanej przez sekretarz gminy Mariolę Źrałkę.

    W maja 2003 r. burmistrz Jacek Kraśny powołał do życia komórkę ds. świadczeń rodzinnych. Kierowała nią sekretarz gminy Mariola Źrałka. Świadczeniobiorców jest w Mogilnie około 1.300 (zostało podjętych blisko 3.000 decyzji). 15 lipca burmistrz podjął decyzję o przekazaniu spraw prowadzonych przez komórkę ds. świadczeń rodzinnych Miejsko-Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej, wtedy jeszcze kierowanej przez Czesławę Dąbek. Czesława Dąbek podjęła czynności sprawdzające i 19 lipca powiadomiła na piśmie burmistrza o wielu nieprawidłowościach w aktach świadczeniobiorców. Jej zdaniem miało zostać bezprawnie nadpłacone świadczeniobiorcom od 40.000 zł do 60.000 zł.
    Burmistrz polecił skontrolować komórkę przez audytora wewnętrznego Riwanę Małecką. Kontrola z przerwami trwała do połowy września. W międzyczasie z pracy została zwolniona Czesława Dąbek, a p.o. szefa M-GOPS została Riwana Małecka. Wtedy w Mogilnie pojawiła się kontrola wojewody kujawsko-pomorskiego.
26 października protokoły pokontrolne były już na biurku burmistrza Mogilna i na biurku p.o. szefa M-GOPS Riwany Małeckiej. Do dziś jednak zawartości protokołu nie poznali radni. Na ostatniej komisji rewizyjnej 27 października, burmistrz potwierdził radnemu Janowi Thiede, że protokół pokontrolny już jest, ale nie zdążył się z nim jeszcze zapoznać, dlatego nie udostępnił go radnym.
    Z mogileńskiego ratusza nie udało nam się zdobyć protokołu wojewody. Zdobyliśmy go z Urzędu Wojewódzkiego. Protokół pokontrolny liczy 90 stron. Komórkę ds. świadczeń rodzinnych kontrolował zespół w składzie: Wiesława Burzych, Dariusz Staliński, Anna Nogacka, Elżbieta Piasecka i Magdalena Pokora. Komisja skontrolowała 226 akt (około 17% wszystkich akt, jakimi zajmowała się komórka) i sformułowała wnioski. Burmistrz w przypadku zastrzeżeń co do treści protokołu ma 14 dni na odwołanie się od niego. Gdyby tego nie uczynił i protokół podpisał, ma 30 dni na usunięcie przypadków łamania prawa w komórce ds. świadczeń rodzinnych i poinformowanie wojewody o sposobie załatwienia sprawy.
    Wczoraj chcieliśmy porozmawiać z burmistrzem Kraśnym o tym, jakie podjął korki w sprawie protokołu i jakie ewentualnie zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec Marioli Źrałki. Okazało się, że burmistrz jest do końca tygodnia na urlopie. Co ważne, do dziś żaden radny pomimo wielu obietnic burmistrza nie otrzymał protokołu z kontroli audytora Riwany Małeckiej i protokołu pokontrolnego komisji wojewody. We wtorek, 2 listopada kolejną prośbę na piśmie o te protokoły złożył do burmistrza Mogilna Jan Thiede. - "To już chyba była piąta albo szósta moja prośba" - mówi "Pałukom".
    17 PRZYPADKÓW NARUSZEŃ PRAWA PRZEZ KOMÓRKĘ DS. ŚWIADCZEŃ RODZINNYCH
 - niesłusznie wypłacono kwotę o 20.586 złotych większą aniżeli przysługiwało,
- niesłusznie wypłacono kwotę o 5.0431,20 zł mniejszą aniżeli przysługiwało,
- brak potwierdzenia odbioru decyzji przez wnioskodawcę,
- przy wydawaniu kolejnej decyzji w tej samej sprawie nie została uchylona decyzja poprzednia,
- w aktach znajduje się po kilka egzemplarzy decyzji w tej samej sprawie,
- w podstawie prawnej decyzji błędnie zostały wskazane daty wpływu wniosku, pomimo, że w aktach znajduje się potwierdzenie w postaci pieczęci wpływu,
- w pouczeniach decyzji brak dokładnego adresu Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy, tj. ulicy i numeru oraz błędnie powołany art. 25, ust 1 ustawy w zapisie "nienależnie pobrane świadczenia rodzinne podlegają zwrotowi",
- w orzeczeniach decyzji błędnie wskazuje się czasookres przyznania zasiłku,
- w aktach brak oznaczenia dokumentacji załączonej do wniosku (kolejny numer dokumentu),
- brak potwierdzenia za zgodność z oryginałem dokumentów załączonych do wniosku,
- w dokumentacji dokonywane są korekty, np. korektorem, pisakiem przez pracowników realizujących zadania w zakresie świadczeń rodzinnych,
- w dokumentacji dokonywane są notatki, obliczenia, prawdopodobnie przez pracowników,
- brak terminowości w wydawaniu decyzji,
- listy wypłat są nieczytelne - brak podziału na poszczególne świadczenia,
- odbioru świadczeń dokonują osoby nie posiadające imiennego upoważnienia do tego rodzaju czynności (brak w aktach lub listach wypłat),
- brak wniosku o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego,
- brak podpisu osoby wydającej decyzję.

Marek Holak

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 664 (45/2004)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości