Żnin, basen, burmistrz, obiekt
Basen skromny, ale własny
Nowy burmistrz Żnina podobnie jak jego poprzednik chce krytego basenu w stolicy Pałuk. Jednak według Roberta Luchowskiego, obiekt powinien być małą pływalnią, na potrzeby zwłaszcza żnińskich szkół (także ponadgimnazjalnych), a nie aquaparkiem, którego budowę zakładały poprzednie władze.
W osobnym artykule piszemy o odrzuceniu w Urzędzie Marszałkowskim dwóch projektów Urzędu Miejskiego w Żninie dotyczących dofinansowania termomodernizacji Publicznego Gimnazjum nr 1 i budowy systemu monitoringu Żnina. Burmistrz Robert Luchowski odnosząc się do pierwszego z tych projektów przekazał, że potrzebne jest jego poprawienie w taki sposób, aby przewidziane w nim zostały alternatywne źródła energii i stwierdził, że wymaga to szerszych prac. Chodzi o to, żeby projekt zakładający wykorzystanie energii odnawialnej w budynku gimnazjum, obejmował też sąsiedni teren. Wszystko dlatego, że według burmistrza nie należy odkładać do lamusa planu budowy basenu na tym terenie.
- Ja nie podzielam krytycznych uwag odnośnie perspektywy stworzenia basenu w Żninie. Oczywiście nie ma to być aquapark, a skromna, przyszkolna pływalnia, pod którą należy przygotować grunt. Zapotrzebowanie na taką pływalnię zgłaszają choćby seniorzy - powiedział Robert Luchowski. Przypomnijmy, że 7 lat temu gmina zamówiła już wykonanie projektu dużego aquaparku z hotelem i zapłaciła za ten niewykorzystany do dzisiaj dokument blisko milion złotych.
Burmistrz porównał też perspektywę basenu w Żninie z doświadczeniami w prowadzeniu takiego obiektu przez gminę Barcin. Według Roberta Luchowskiego Żnin jest w korzystniejszej sytuacji i ma lepsze możliwości, aniżeli sąsiednia gmina. - W Barcinie basen jest częścią składową spółki, która należy do miasta. Z basenu korzystają szkoły, więc zajęcia te finansowane są faktycznie też z budżetu gminy, gdyż placówki oświatowe to jej jednostki organizacyjne. Natomiast u nas w Żninie mamy tę przewagę, że oprócz placówek oświatowych gminnych są też: Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, Zespół Szkół Ekonomiczno-Handlowych, Zespół Szkół Specjalnych, Liceum Ogólnokształcące. Są to jednostki organizacyjne powiatu, a wiadomo, że młodzież z tych szkół też będzie korzystała z basenu. Dlatego w takich przypadkach mamy czystego płatnika korzystającego z oferowanych przez pływalnię usług. Tym płatnikiem jest powiat. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pływalnia nie będzie generowała zysków, ale też wielkich strat przynosić wcale nie musi. Uważam, że jest to temat do realizacji - oznajmił Robert Luchowski.
Jednocześnie włodarz Żnina zastrzegł, że perspektywa budowy basenu krytego w stolicy Pałuk to nie jest zadanie, które można podjąć w najbliższej perspektywie finansowej. Według burmistrza inwestycję będzie można podjąć około 2022 r.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1204 (9/2015)
Komentarz
Basen wymaga zgody i pieniędzy
Burmistrz Żnina podtrzymuje plany budowy basenu. Mówi o małym basenie bez aquaparku i hotelu, tak jak przewidywała to przygotowana kilka lat temu przez poprzedniego burmistrza dokumentacja. Twierdzi, że mały kryty basen jest potrzebny w Żninie, mieszkańcy będą zainteresowani korzystaniem z niego, nie będzie przynosił zysków, ale nie będzie także dużych strat przy jego utrzymaniu.
Swe optymistyczne prognozy opiera na tym, że Żnin jako miasto powiatowe ma dużo szkół ponadgimnazjalnych i młodzież będzie korzystała z basenu, a powiat będzie dodatkowym płatnikiem.
W obecnej perspektywie finansowej nie widzi jednak możliwości budowy pływalni, jest to możliwe jego zdaniem dopiero po 2022 r.
To, co mówi burmistrz Żnina traktuję jako zwykłą propagandę. Tym bardziej, że mówi o czymś co jest oddalone w czasie aż o dwie kadencje funkcjonowania samorządu. Pomysł nie jest oparty o żadne wyliczenia, bowiem trudno realistycznie i wiarygodnie prognozować co ma się wydarzyć w finansach za 8 lat.
W Mogilnie mija właśnie 10 lat od wybudowania krytej pływalni. Bez fajerwerków właśnie, bez hotelu, bez aquaparku. Małej krytej pływalni z basenem o długości 25 m. Po 10 latach funkcjonowania basenu można pokusić się już o wiarygodne i miarodajne oceny tego, czy ta inwestycja była potrzebna miastu czy nie.
Najmniejszym problemem jest samo wybudowanie krytej pływalni. To przedsięwzięcie zawsze można jakoś sfinansować, rozłożyć budowę na lata ze środków własnych, czy z kredytu czy przy wsparciu unijnym.
O wiele trudniejszą sprawą są potem koszty utrzymania basenu. W Mogilnie zawsze przez te 10 lat do basenu trzeba było dokładać pieniądze. Praktycznie od kilku lat ta kwota oscyluje wokół półtora a dwoma milionami zł. Mogilno też jest miastem powiatowym, też ma szkolnictwo ponadgimnazjalne. Między mrzonki można włożyć to, że fakt ten spowoduje brak „dużych strat“. Najpierw powiat musi chcieć gminie pomóc w utrzymaniu basenu. W Mogilnie taka sytuacja nie występuje ze względu na polityczne układy (łagodnie można je określić wyrażeniem „wyrachowany dystans“). Rozumiem, że burmistrz Żnina ma ze starostą żnińskim lepsze relacje, niż burmistrz Mogilna ze starostą mogileńskim. Nawet wtedy nie liczyłbym na wiele. Samorządy nie palą się do tego typu współpracy.
Wysokie koszty utrzymania basenu biorą się głównie z kosztów podgrzania wody (basen cały czas musi być utrzymany w gotowości), kosztów utrzymania higieny na basenie, kosztów wymiany wody, itp. A są jeszcze remonty. W Mogilnie po 10 latach - rzędu 2 milionów złotych.
Gmina, która decyduje się na budowę krytej pływalni, musi zdawać sobie sprawę z tego, że do jego utrzymania będzie dopłacać. Gminę musi po prostu być na to stać.
O wiele ważniejszą rzeczą moim zdaniem - i stało się to w Mogilnie - jest zgoda na etapie planowania budowy wszystkich sił politycznych na tę inwestycję. Nikt jej nie kwestionował. Z tym, że ta zgoda działa w dwie strony. Pomimo upływu 10 lat i konieczności co roku dużego dofinansowywania basenu, nikt cały czas nie kwestionuje zasadności jej wybudowania 10 lat temu. Była zgoda społeczna i polityczna na budowę krytej pływalni. Teraz jest zgoda na wspólne ponoszenie kosztów jej utrzymania, bez względu na to jaka opcja rządzi miastem. Basen wymaga zgody i pieniędzy.
Marek Holak
Pałuki nr 1204 (9/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze