Powołany dwa lata temu Zespół ds. uporządkowania i upamiętnienia cmentarza żydowskiego w Trzemesznie, prowadzi intensywne prace związane z powstaniem lapidarium i powrotem macew na teren cmentarza. - Zależy nam na przywróceniu pamięci o tym miejscu i powrocie macew na cmentarz, które ponad 20 lat temu zostały wydobyte z trzemeszeńskich ulic, gdzie od czasów II wojny światowej służyły za krawężniki - mówią członkowie zespołu.
Cmentarz społeczności żydowskiej w Trzemesznie znajduje się około 1 km na południowy zachód od centrum miejscowości, w granicach wsi Zieleń, na niewielkim wzniesieniu po wschodniej stronie ul. Orchowskiej, naprzeciwko cmentarza ewangelickiego. Nieznana jest dokładna data założenia cmentarza, ale najprawdopodobniej powstał nie później niż w czwartej dekadzie XIX w., co potwierdza plan miasta z lat 1835-1836.

Najstarsza znana mapa Trzemeszna z 1836 roku. Na tej mapie już wtedy zaznaczono istnienie cmentarza żydowskiego w Trzemesznie. Od ponad 200 lat jest to miejsce pochówku Żydów zamieszkujących przed wojną Trzemeszno. Mapa znajduje się w zasobach Archiwum Państwowego w Bydgoszczy. Figuruje pod nazwą: "Trzemeszno miasto, pow. Mogilno - Mapa separacyjna, granice nieruchomości, zabudowania, pola, jeziora, wody, lasy, łąki, drogi, granice z: Niewolno, Lubin, Zielin" fot. źródło: Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, sygn. 6/2255/0/1.1/996)
Przez minione lata cmentarz uległ znacznej dewastacji. W wyniku zniszczeń zachowała się tam tylko ceglano-betonowa podstawa nagrobka. Podczas wizytacji cmentarza w 1989 roku znaleziono na nim również naczółek nagrobka z piaskowca, bez inskrypcji, z gwiazdą Dawida w zwieńczeniu. W latach 90. XX wieku podczas remontu ulicy Ogrodowej odkryto fragmenty nagrobków użytych jako krawężniki. Były to destrukty piaskowcowych stel pochodzące z grobów m.in. Chaima syna Arie, zmarłego 25 marca 1912 roku, Jacoba Schachtela zmarłego 27 kwietnia 1899 roku, Rosy Schachtel zmarłej w 1905 roku, Amalie Schachtel z domu Cohn zmarłej 19 lipca 1920 roku, Elki Cohn. Macewy zostały wówczas zabezpieczone w stacji wodociągowej Trzemeszeńskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, a następnie w warsztatach dawnej szkoły zawodowej.
PAMĘĆ PO SPOŁECZNOŚCI ŻYDOWSKIEJ
Cmentarz jest wpisany do gminnej i wojewódzkiej ewidencji zabytków, ale nie figuruje w rejestrze zabytków nieruchomych województwa wielkopolskiego. Po dawnych żydowskich mieszkańcach, jak informuje Agnieszka Kostuch z Zespołu ds. uporządkowania i upamiętnienia Cmentarza Żydowskiego w Trzemesznie, pozostało bardzo mało fizycznych śladów w tym mieście. Najważniejszymi są obecnie cmentarz i macewy. Dużo więcej ich śladów można znaleźć w archiwach i to, jak się okazuje, na całym świecie. Jeden z nich w Centralnym Archiwum Historii Narodu Żydowskiego w Jerozolimie odszukał historyk Jason B. Bley, którego rodzinne korzenie sięgają ziemi gnieźnieńskiej. Jest to 10-stronnicowa księga pamięci, będąca, jak dowiadujemy się z końcowej adnotacji, kopią księgi ze spalonej w 1885 r. synagogi w Trzemesznie. Została spisana w języku hebrajskim i niemieckim - informuje pani Agnieszka.
POWOŁANIE ZESPOŁU
Dwa lata temu, 22 października 2021 roku zarządzeniem burmistrza Trzemeszna Krzysztofa Derezińskiego powołany został Zespół ds. uporządkowania i upamiętnienia Cmentarza Żydowskiego w Trzemesznie, mający za zadanie przeniesienie macew na teren cmentarza żydowskiego . W jego skład weszli: Dariusz Jankowski (przewodniczący), Renata Buzała, Piotr Dzięcielak, Agnieszka Kostuch, Edyta Kubiak, Andrzej Leśniewski, Włodzimierz Losik, Benedykt Nitka, Zygmunt Nowaczyk, Renata Pałucka, Katarzyna Sudaj. Do zespołu w międzyczasie dołączyli: Dariusz Leśniewski i Leszek Meller. To właśnie członkowie Zespołu prowadzili wymierne starania o to, aby macewy wydobyte z ulicy Ogrodowej powróciły na cmentarz w formie lapidarium. Wcześniej jednak teren cmentarza został uporządkowany, szczególnie w kwestii zadrzewienia i pozostałej zieleni.
POWSTAJE LAPIDARIUM
Obecnie na cmentarzu żydowskim w Trzemesznie trwają prace związane z powstaniem lapidarium i powrotem macew na teren cmentarza. - Chodziło o to, że te wszystkie wydobyte z różnych części miasta macewy - które udało nam się w jednym miejscu zgromadzić, czyli w garażu warsztatów szkoły zawodowej w Trzemesznie - rozpoznać. Większość udało nam się połączyć. W tym czasie zgromadziliśmy zespół ludzi, społeczników, z którymi nad tymi macewami pracowaliśmy. Te macewy były dwustronne. Był też konsultant ze Śląska, który nam podpowiadał, jak odczytać te hebrajskie napisy, bo z niemieckimi sobie radziliśmy. Te macewy poskładaliśmy nawet z pięciu elementów, 20 takich macew w większym fragmencie udało nam się oczyścić i połączyć w całość - powiedział nam Andrzej Leśniewski.

Na cmentarzu jest już wyznaczona trasa, gdzie powstaje lapidarium fot. Paweł Lachowicz
Warto wspomnieć, że już w styczniu ubiegłego roku członkowie Zespołu ds. upamiętnienia cmentarza żydowskiego w Trzemesznie w wyjątkowy sposób uczcili Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Rozpoczęli wówczas prace związane z katalogowaniem fragmentów macew, które kilkanaście lat temu zostały wydobyte podczas remontu ulic Trzemeszna, gdzie służyły od czasów wojny, jako krawężniki. Nieocenioną pomocą służył wówczas Zygmunt Walczak, który pomógł przy rozkładaniu i wstępnym grupowaniu tych fragmentów nagrobków. Prace prowadzone były w pomieszczeniach warsztatów Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych.
Przewodniczący Zespołu ds. uporządkowania i upamiętnienia Cmentarza Żydowskiego w Trzemesznie Dariusz Jankowski powiedział nam, że obecnie na cmentarzu trwa drugi etap prac. Pierwszy etap, który został wykonany w 2021 roku, to przede wszystkim prace związane z uporządkowaniem terenu, w tym zieleni. Na te prace otrzymali grant w wysokości 10.000 zł. Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie przekazał 5.000 zł, drugie 5.000 zł przekazała Koalicja Na Rzecz Cmentarzy Żydowskich, której gmina jest członkiem. W międzyczasie Fundacja Kierunek Kultura rozpoczęła prace w zakresie pozyskania darczyńców. Zorganizowana została zbiórka publiczna, z której uzbierana została kwota ok. 6.000 zł. Te pieniądze pozyskane zostały na uporządkowanie zieleni.
- Za te pieniądze wykonaliśmy też prace związane z inskrypcjami. Potem były prace związane z zespoleniem macew w całość, te prace wykonała firma Roberta Gmaja z Mogilna. Oni te 20 macew będących w 50-60 elementach połączyli w całość. W ten sposób powstało 20 kompletnych macew, które zostaną wyeksponowane w alejce lapidarium. One są oczyszczone i skatalogowane, czyli przeprowadzona została inwentaryzacja tych macew, teksty zostały przetłumaczone w sposób naukowy. Odczytaliśmy nazwiska, dotarliśmy do aktów urodzeń i śmierci niektórych osób - opowiada Dariusz Jankowski.

Na cmentarzu żydowskim trwają intensywne prace przy budowie pomnika z oczyszczonych macew fot. Paweł Lachowicz
Teraz oczyszczone i pogrupowane macewy po blisko 84 latach wracają na swoje miejsce. Na chwilę obecną na oczyszczoną i odpowiednio przygotowaną alejkę cmentarną powróciły fragmenty oczyszczonych i połączonych macew, głównie tych z ul. Ogrodowej. Wśród macew, które wróciły na teren cmentarza - jak mówią członkowie zespołu - są dwie o tyle szczególne, że jako jedyne mają z boku, przy podstawie podpis kamieniarza - Jacobsohn z Poznania. - Z tłumaczeń inskrypcji niemieckich i hebrajskich oraz z odszukanych dla nich aktów USC - urodzeń, małżeństw, zgonów mogliśmy potwierdzić związki z Trzemesznem i poznać więcej informacji o dawnych mieszkańcach naszego miasta. Niektórzy z nich spędzili w Trzemesznie całe życie. Tu urodzili się, żyli i zmarli - dodają.
DODATKOWE ŚRODKI
Cały czas trwają prace przy budowie lapidarium. Pomnik jest już praktycznie gotowy. Zbudowany został z nieregularnych, pojedynczych fragmentów macew i cokołów. Stanął w miejscu dawnego domu przedpogrzebowego, który po wojnie był zamieszkiwany przez stróża z pobliskich wodociągów, a później wdowę po nim. Na pomniku umieszczona zostanie tablica informacyjna, która sfinansowana zostanie przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Nadal trwają prace na alejce cmentarnej, gdzie powstaje ekspozycja ze skompletowanych macew. - Udało nam się pozyskać kolejny grant na te prace, które w tej chwili realizujemy. Ze Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie otrzymali kolejne 8.000 zł, część pieniędzy została ze zbiórki publicznej, do tego Poznańska Gmina Żydowska przekazała nam 1.000 zł. W tej chwili mamy do dyspozycji około 11.000 zł. Za te pieniądze wraz z dużym wkładem społecznym realizujemy dwa elementy, czyli wymurowanie pomnika, na którym będzie umieszczona tabliczka z Instytutu Dziedzictwa informująca o tym, że w tym miejscu znajduje się cmentarz żydowski i drugi element dotyczący posadowienia macew i wykonania prac ziemnych pod lapidarium. Tutaj, co należy szczególnie zaznaczyć, jest bardzo duże zaangażowanie społeczników oraz bardzo duży wkład osób, które nas w tych działaniach wspierają, wśród nich sołtys Niewolna, nasz powołany komitet oraz osoby, które zaangażowaliśmy w ramach wykonywania prac społecznych - dodaje Dariusz Jankowski.
Po zakończeniu prac i otrzymaniu tabliczki z Instytutu, planowane jest oficjalne umieszczenie tabliczki z udziałem zaproszonych gości. Wstępnie uroczystości planowane są na czerwiec, bądź po wakacjach.

Andrzej Leśniewski podczas prac na cmentarzu żydowskim przy budowie pomnika z oczyszczonych macew fot. Paweł Lachowicz

























Magdalena Lachowicz