Reklama

0,5 miliona złotych pożyczki dla szpitala uchwalone. Radni opozycji Bartosz Nowacki i Robert Przepiórka mają wątpliwości, czy to wystarczy

Za udzieleniem pożyczki dla mogileńskiego szpitala zagłosowało 14 radnych wszystkich opcji politycznych. Jak informowała skarbnik powiatu Karina Kostyra, będzie to pożyczka krótkoterminowa, która musi być spłacona przez SPZOZ do końca 2026 roku. Radni opozycji Bartosz Nowacki i Robert Przepiórka mają duże wątpliwości, czy 0,5 miliona złotych wystarczy na uspokojenie sytuacji finansowej szpitala. - "Służba zdrowia to jest jeden z trzech filarów powiatu. To są nasze podstawowe zadania: szkolnictwo, drogi, służba zdrowia. Jeżeli 1/3 położymy, to nie wiem po co my tu jesteśmy" - pytał retorycznie zebranych radny Przepiórka. 

DYREKTOR SPZOZ ZWRACA SIĘ O POŻYCZKĘ

Dyrektor SPZOZ Mogilno Sebastian Jankiewicz zwrócił się do Zarządu Powiatu Mogileńskiego o udzielenie pożyczki w kwocie 0,5 miliona złotych. Skarbnik powiatu Karina Kostyra wyjaśniała radnym, że zgodnie z ustawą samorządową: - Pożyczek udziela Zarząd, natomiast Rada Powiatu ustala maksymalną kwotę, do której Zarząd może tych pożyczek i poręczeń udzielić.

W projekcie uchwały przygotowanej na sesję nadzwyczajną w poniedziałek 13 lipca, maksymalna kwota pożyczek i poręczeń, które Zarząd Powiatu może udzielić w 2006 roku wzrosła do kwoty 1,005 miliona złotych.

Reklama

Od lewej: członek Zarzadu Powiatu Paweł Jankowski, skarbnik Karina Kostyra i etatowy członek Zarzadu Powiatu Jerzy Łaganowski   fot. Marek Holak

Radny Bartosz Nowacki był zdania, że kwota 0,5 miliona złotych, o którą wnioskuje dyrektor SPZOZ może okazać się nie wystarczająca. - Żebyśmy co miesiąc nie dokładali kolejnych kwot - mówił radny - Moim zdaniem jest to tylko na załatanie dziur w ZUS-ie 3-miesięcznych, który nie płaciliśmy i na bieżące utrzymanie. Co dalej? Według Bartosza Nowackiego brakuje w szpitalu porządnego programu naprawczego, tak, żeby radni wiedzieli, jaka kwota potrzebna jest na dziś, żeby szpital mógł funkcjonować, ale także w dłuższej perspektywie.

Reklama

POŻYCZKA KRÓTKOTERMINOWA

Skarbnik gminy Karina Kostyra wyjaśniała, że to jest wyjątkowa sytuacja: - Zachodzi potrzeba wypłacenia też wynagrodzeń,. Żeby ten cały proces wypłat był prawidłowy, żeby nie zakłóciło to funkcjonowania szpitala, to Zarząd Powiatu podjął taką decyzję o udzieleniu wsparcia. Pani skarbnik dodała: - Proszę pamiętać, że jest to pożyczka krótkoterminowa, która ma być spłacona w tym roku. Powiat też ma swoje zadania, swoje wydatki, które są zaplanowane, więc jest to jakby chwilowe wsparcie w takiej nagłej sytuacji.

Reklama

WIERZĄ, ŻE ZAJĘCIA KOMORNICZE BĘDĄ ANULOWANE

Członek Zarządu Paweł Jankowski mówił, że Zarząd Powiatu nie widzi na razie potrzeby jakiegoś większego szykowania pieniędzy dla szpitala. - Będziemy w razie potrzeby reagować odpowiednimi działaniami. Zawsze możemy zwołać sesję nadzwyczajną. Radny był zdania, że Zarząd Powiatu i Rada Powiatu nie może non stop finansować szpitala. - Mamy nadzieje, że machina prawnicza, która teraz ruszyła z przyspieszeniem, doprowadzi do tego, że zajęcia komornicze, które zostały wprowadzone będą anulowane i szpital odzyska to co zostało zawieszone z kontraktu.

Reklama

500 TYSIĘCY ZŁOTYCH TO JAK KICHNIĘCIE

Radny opozycji Robert Przepiórka nie wierzył w to, że przy tak dużym zadłużeniu szpitala, które wynosi 29 milionów złotych 0,5 miliona złotych wyleczy tę sytuację. Podobnie, jak Bartosz Nowacki zwracał uwagę na brak w szpitalu programu naprawczego. Według radnego: - Stoimy w takim miejscu, że za pół roku, za rok nagle przyjdzie tak, że szpital zostanie zamknięty, bo powiemy "trudno nie udało się".

- Służba zdrowia to jest jeden z trzech filarów powiatu. To są nasze podstawowe zadania: szkolnictwo, drogi, służba zdrowia. Trzy zadania główne. Jeżeli 1/3 położymy, to nie wiem po co my tu jesteśmy - pytał retorycznie radny Przepiórka. 

Reklama

Radny Przepiórka uważa, że powiat powinien się zadłużyć, wziąć pożyczkę, żeby szpital mógł funkcjonować, żeby ludzie mieli dostęp do pomocy lekarskiej: - Może lekarze do nas nie chcą przychodzić, bo wiedzą, że nie ma wypłat na czas, ponieważ nasz ZOZ może nie ma pieniędzy. To, że ludzie dostają na raty wypłaty to już wiemy. To, że lokalni usługodawcy zastanawiają się, czy w ogóle świadczyć usługi dla szpitala to też wiemy, ponieważ dostają pieniądze w różnym odstępie czasu.

- Albo tu poważnie siedzimy, gadamy, albo nie wiem co? Moim zdaniem 500 000 złotych to będzie kichnięcie i go nie będzie - podsumował radny Przepiórka.

Reklama

fot. Marek Holak

KONIECZNA RESTRUKTURYZACJA SZPITALA

Starosta Tomasz Krzesiński zgodził się z wypowiedzią Roberta Przepiórki: - Ma pan rację. Gdyby była sytuacja tragiczna, to na pewno byśmy wszyscy podjęli takie decyzje, jak pan mówi.

Starosta mówił, że docelowo powinien powstać w Mogilnie szpital diagnostyczny. Po raz kolejny zwrócił uwagę na sytuację obecnie zawieszonego oddziału ginekologiczno-położniczego, które przynosi rocznie straty około 4,5 miliona złotych. - Nie możemy dopłacać do oddziału, który z roku na rok gaśnie - tłumaczył starosta. Przypomniał, jak: - Niektórzy z radnych krzyczeli, że nie damy tego oddziału zamknąć. I tu nikt nie mówi o zamykaniu, tylko o poważnej restrukturyzacji. Po restrukturyzacji ma powstać oddział ginekologiczny planowy oraz Izba Porodowa.

Reklama

Starosta Krzesiński mówił także o kierunku, w jakim powinien przekształcać się szpital w Mogilnie, czyli powinien tutaj powstać szpital diagnostyczny.

CZY KOMORNIK NIE ZAJMIE DOŁOŻONEGO 0,5 MILIONA ZŁOTYCH

Radnego opozycji Marcina Czaplickiego interesowało, ile aktualnie jest pieniędzy na koncie SPZOZ. Nie otrzymał odpowiedzi.

- Ja się obawiam, że dołożymy te 500 000 złotych i może komornik nam to zająć - mówił radny. Jak wytłumaczył członek Zarządu Powiatu Paweł Jankowski, zajęcia komornicze dotyczą tylko kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, a konta szpitala nie są zajęte.

Reklama

WSZYSTKIE OPCJE POLITYCZNE POPARŁY

Za zwiększeniem maksymalnej kwoty pożyczek i poręczeń, które może udzielać Zarząd Powiatu w 2026 roku, czyli tym samym za zgodą na pożyczkę 0,5 miliona złotych dla szpitala w Mogilnie głosowało 14 radnych: Tatiana Urban, Tomasz Krzesiński, Paweł Jankowski i Mateusz Lisiecki (lewica), Tomasz Barczak i Ireneusz Janus (PSL), Iwona Golis, Robert Przepiórka, Marcin Czaplicki i Robert Musidłowski (KO), Bartosz Nowacki i Rafał Woźniak (Niezależni) oraz Rafał Żuchowski i Jerzy Łaganowski.

Reklama

Wstrzymał się od głosu: Piotr Cieślik (Niezależni).

Nieobecni: Michał Jakubowski (PSL) i Waldemar Ciesielczyk (Niezależni).

Marek Holak

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/07/2026 09:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości