Reklama

Bez chirurgii nie będzie ginekologii i położnictwa

SPZOZ Mogilno
    Bez chirurgii nie będzie ginekologii i położnictwa
    Radnego Jerzego Szczotkę zainteresowało, czy przynoszący straty oddział chirurgiczny musi być utrzymywany i czy poradnia odwykowa mogłaby być również w pewnym stopniu finansowała ze środków, jakie gmina otrzymuje za wydawanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

    Odpowiadające na zadane pytania dyrektor SPZOZ w Mogilnie Jerzy Kriger oświadczył, że poradnia odwykowa ze społecznego punktu widzenia jest bardzo potrzebną placówką i podpisując kontrakt z NFZ wie, że poradnia ta jest deficytowa. Ponadto do działalności poradni dokłada się gmina Mogilno: - Choć w zasadzie takiej poradni nie powinno u nas być. Powinna być ona połączona razem z gminą, żeby powstało jedno ciało. Jednak gmina nie może zakontraktować poradni odwykowej, musimy to robić my.  W myśl ustawy o ZOZ-ach samorząd nie może finansować działalności sensu stricte medycznej - usłyszeli radni.
    Odnosząc się do pytania radnego dotyczącego generującego straty oddziału chirurgicznego dyrektor mogileńskiej lecznicy powiedział, iż patrząc na ilość mieszkańców, która przynależy do powiatu (przeszło 50.000), jest to ilość zbyt mała by oddział ten był na plusie. - To dotyczy nie tylko naszego oddziału, ale wszystkich oddziałów, które są w szpitalach powiatowych. Można oczywiście zlikwidować oddział chirurgiczny, ale fundusz nie zakontraktuje nam wtedy reszty świadczeń. Poza tym, jeśli ja zlikwiduje chirurgię, wszystkie koszty utrzymania sali operacyjnej przeniosą się na oddział położniczo-ginekologiczny. Tam natomiast kontrakt jest mniejszy niż na chirurgię. (...) Można byłoby ewentualnie przejść na tzw. jednodniówkę, czyli zabiegi planowe, gdzie pacjent nie musi leżeć długo w szpitalu, ale jest tylko jeden problem. Wszystko można zaplanować, nie zaplanuje się jednak porodu. Jak państwo słyszeli, w Polsce około 27-28% porodów kończy się cesarskimi cięciami. Może część cięć jest planowanych, ale wiele z nich jest nagłych. Likwidując działalność sali operacyjnej po godzinie 1500 nie ma możliwości kontraktowania położnictwa - mówił lekarz.
    W mogileńskim szpitalu w sali operacyjnej wykonuje się około 60% zabiegów chirurgicznych i około 40% ginekologicznych.
    - Likwidując coś skazujemy resztę też na likwidację. Aby istniał szpital taki jak nasz, musi być lekarz chirurg, anestozjolog. Jak nie będzie chirurgii z położnictwem i ginekologią, nie będzie tych specjalności. I fundusz takiego dziwoląga nie będzie chciał zakontraktować. Istnieje możliwość przejścia w tę chirurgię jednodniową, ale sygnalizowałem już, że sala operacyjna działałaby tylko w tych godzinach, w których jest potrzebna, a tu jest problem oddziału położniczego, gdzie sala musi być utrzymana z uwagi na to, że cesarskie cięcie może wydarzyć się o każdej porze - oświadczył Jerzy Kriger.                     

Joanna Bejma
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 793 (17/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości