Właściciel sklepu w Bronisławiu (gm. Strzelno) Jan Pawłowski twierdzi, że prace przy naprawie chodnika przez Zarząd Dróg Powiatowych wykonane zostały w bardzo niechlujny sposób, co spowodowało, że obecnie przed sklepem po opadach deszczu tworzy się spora kałuża, która utrudnia mieszkańcom dostęp do sklepu i dokonanie w nim zakupów.
W sierpniu nad Bronisławiem (gm. Strzelno) przeszła wielka ulewa, która zmyła z pobliskiego pola na przebiegającą przez wieś drogę powiatową uprawę cebuli. Ze względu, że część zabudowań położona jest w zaniżeniu, doszło również do zalania jednego z bloków mieszkalnych. Woda wartkim strumieniem płynęła również po chodniku obok znajdującego się w miejscowości jedynego sklepu, zalewając praktycznie wejście do niego.
Sprawa została wówczas zgłoszona do Zarządu Dróg Powiatowych, po czym pracownicy ZDP w celu zabezpieczenia punktu handlowego ułożyli na wyższym poziomie obrzeża między drogą a chodnikiem. Ułożono również zdjętą część kostki brukowej.

Jan Pawłowski pokazuje w jaki sposób została ułożona kostka. Jego zdaniem nadaje się to do poprawy, bo w tej chwili po deszczu wejście do sklepu jest zalane. fot. Paweł Lachowicz
Właściciel sklepu Jan Pawłowski twierdzi, że prace te wykonane zostały w bardzo niechlujny sposób, co spowodowało, że obecnie przed sklepem po opadach deszczu tworzy się spora kałuża, która utrudnia mieszkańcom dostęp do sklepu i wykonanie w nim zakupów. Ponadto chodnik został ułożony w taki sposób, że powstała tam taka nierówność, która również zdaniem mieszkańców, jak i właścicieli sklepu stwarza niebezpieczeństwo przewrócenia się pieszego. - Jak przyszła ta ulewa, to woda popłynęła na ogródek i tym samym zalała blok. Mają robić drogę, ale kiedy? Nikt tego nie wie. Była mowa o kwietniu, potem o listopadzie, a listopad już się kończy i nic się nie dzieje. Była tutaj pani dyrektor i obiecywała, że będzie taki fajny podjazd, a zrobili tak, że nie idzie wjechać - mówił prowadzący działalność handlową Marcin Pawłowski.
Jego zdaniem handel prowadzony jest w tym miejscu od ponad 30 lat i nigdy nie było problemu. - Teraz, jak zrobili to obrzeże, to teraz zalewa nam sklep, bo zrobili spad i jezioro się robi przy sklepie. Jak może być tak zrobione. Samochodem z dostawą nie mogą wjechać, bo jest taki rant. Mieli robić szosę i szosy nie robią. Chodnik z górki jest i jak przyjdzie zima, to ludzie nogi połamią. Ja pani dyrektor mówiłem, że jak zrobią krawężnik, to ani mi samochody nie wjadą, a ona powiedziała, że zrobimy panu wszystko tak pięknie, że będzie panu pasować i tak zrobili ładnie, że w ogóle nie można pod sklep podjechać. Teraz będzie nam zalewać sklep, bo tu nie ma spadu, a był spad, a jak to robili to powinni zrobić tak, żeby było ładnie i bezpiecznie. Nie wiem, czy oni coś z tym zrobią. Ja miałem dobrze zrobione, a jak oni to zrobili według siebie, a wszędzie robią szosę, to i wjazdy ładnie je robią, a tu co zrobili? Jak ktoś tutaj nogę złamie, to nas będą szarpać - mówił Jan Pawłowski.

"Chodnik z górki jest i jak przyjdzie zima, to ludzie nogi połamią" - mówi Jan Pawłowski fot. Paweł Lachowicz
W sprawie problemów mieszkańców Bronisławia skontaktowaliśmy się z dyrektorką Zarządu Dróg Powiatowych Edytą Głodek, która obiecała problem rozwiązać. - Trzeba będzie to zobaczyć, bo ten krawężnik miał być zrobiony wysoko, żeby ta woda się tam nie lała, bo tak było ustalone. Trzeba będzie zobaczyć, co tam im nie pasuje. Nie wiem, czy w tym roku jeszcze się uda coś tam zrobić. Zobaczymy, bo to też nie jest okres na takie roboty - powiedziała Edyta Głodek.
Zapytaliśmy również, kiedy będzie wykonana planowana przebudowa drogi powiatowej do Bronisławia. Z naszych informacji, jakie uzyskaliśmy od starosty Tomasza Krzesińskiego, przez natłok inwestycji nie udało się zrobić drogi wiosną i realizacja została przesunięta na jesień. Remont miał się odbyć w listopadzie, ale do dziś prace tam nie ruszyły. - Miało być robione na wiosnę, bo wiosną była umowa podpisana. Jeszcze jest szansa, że jak się utrzyma pogoda w grudniu, to jeszcze będzie robiona, a jeżeli nam się popsują warunki pogodowe i będą zimowe, to będzie to na wiosnę robione. Nie ma co paprać, jak będzie mróz czy deszcz. Jedna z tych trzech dróg, na które wtedy została podpisana umowa, została niedawno wykonana. Z tej umowy zostały jeszcze do zrobienia drogi Kuśnierz-Wójcin i właśnie Jeziorki-Bronisław. A do sklepu na pewno podjedziemy, wezmę kierownika obwodu i podjedziemy do tego sklepu i porozmawiamy, o co tam chodzi dokładnie - powiedziała Edyta Głodek.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze