Leszek Duszyński przekonuje, że stanowisko autorstwa Jana Thiede, które przyjęli radni to czysty populizm: - To zamach na przedsiębiorczość mogilnian. Radca prawny ratusza Jolanta Sitek uważa, że stanowisko jest sprzeczne z prawem. Burmistrz Kraśny być może wystąpi o anulowanie stanowiska.
PRZYJĘCIE STANOWISKA
"Nie sprzedawać w centrum miasta żadnych gruntów, jedynie dokonywać zamiany działek w sytuacjach korzystnych dla mieszkańców, wówczas kiedy wymaga tego strategiczny interes miasta" - tak brzmi stanowisko autorstwa Jana Thiede, przyjęte przez radnych mogileńskich. Radny Thiede przez centrum miasta rozumiał obszar ograniczony od zachodu i północy torami kolejowymi, od wschodu ul. Powstańców Wlkp. oraz od południa granicą Rynku i ul. Kościuszki (patrz mapka).
Za przyjęciem stanowiska głosowało na sesji 18 radnych. Z wnioskiem Jana Thiede nie zgadzało się 3 radnych: Leszek Duszyński, Stanisław Grela i Jacek Kończal, którzy zagłosowali przeciw.
WĄTPLIWOŚCI BURMISTRZA
Duże wątpliwości co do treści przyjętego stanowiska miał burmistrz Jacek Kraśny: - Przy sprzedaży działek pod mieszkaniami nie będę mógł stosować się do tego stanowiska, ponieważ jeżeli będę sprzedawał mieszkania, w tym momencie sprzedaję także ułamkową część działki. Takich uchwał burmistrz proponuje w ciągu roku wiele. Tym mieszkańcom, którzy mieszkają w centrum miasta nie mógłby teraz sprzedać działki, a mieszkającym poza linią wyznaczoną przez radnych mógłby sprzedać. Jacek Kraśny apelował do radnych: - Myślę, że należałoby doprowadzić do korekty tego stanowiska, bym był w zgodzie z Radą.
GRELA MYŚLI PODOBNIE
Innego zdania był radny lewicy Jan Guzik, który uważał, że sprzedaje się ułamkowy udział w nieruchomości a nie część działki. Nie zgadzał się z takim tokiem myślenia radny prawicy Stanisław Grela: - Panie radny Guzik. Nie na pan racji, bo są sytuacje, gdzie się sprzedaje część nieruchomości. Mówił, że sprzedając mieszkanie sprzedaje się nie tylko grunt pod nim, ale także część działki. Na dowód przypomniał, że niedawno na ul. Mickiewicza sprzedawane były przyległe grunty do istniejących nieruchomości i radni podejmowali w tej sprawie uchwały. - Na pewno będą powtarzać się takie sytuacje, że na tym terenie, który żeśmy określili jako centrum miasta mieszkańcy na pewno będą występować o wykup gruntów, a w tej chwili ustawa wyższego rzędu dopuszcza taką możliwość. Tak, jakbyśmy my stawali ponad prawem.
STANOWISKO WBREW PRAWU
Radny prawicy pytał radcę prawnego ratusza Joannę Sitek, czy przyjętym stanowiskiem radni nie zamknęli sobie drogi do podejmowania uchwał. Joanna Sitek powiedziała, że przyjęte stanowisko jest sprzeczne z ustawą o samorządzie: - Ale państwo macie prawo przegłosować uchwały, które nie są zgodne z prawem. Radca prawny tłumaczyła, że w każdej sprawie radni mają prawo podjąć decyzję nie zgadzającą się na sprzedaż lub odrzucić taką uchwałę, ale indywidualnie, a nie generalnie stosować taką zasadę z góry do wszystich przypadków.
Jana Thiede nie przekonały wyjaśnienia radnych i radcy prawnego: - Ja uważam, że zostało przyjęte stanowisko i nie ma żadnych przeszkód żeby w sprawach indywidualnych została przyjęta uchwała.
DUSZYŃSKIEMU JEST WSTYD
Najostrzej przyjęte przez radnych stanowisko podsumował radny Duszyński. Mówił, że to wcale nie jest tak, iż radni będą teraz mogli podejmować inne niż w przyjętym stanowisku decyzje. Radny tłumaczył, że w każdej indywidualnej sprawie mieszkańca centrum Mogilna nie będzie można podjąć żadnej uchwały, bo: - Nas teraz obowiązuje to stanowisko. W ostrych słowach zaatakował radnych, którzy głosowali za stanowiskiem: - Ja muszę powiedzieć, iż jestem zaskoczony. Jest mi wstyd, że takie stanowisko żeśmy przyjęli. Ósmy rok jestem radnym i czegoś takiego nie widziałem. Populizm ma swoje granice. Gmina ma stwarzać wraunki do rozwoju i przedsiębiorczości. Gmina ma robić wszystko, żeby ludzie, mieszkańcy mogli się rozwijać, a nie zamykać drogę do ewentualnego wykupu nieruchomości.
ZMODYFIKOWAĆ STANOWISKO
Jacek Kończal uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie pewnych modyfikacji do przyjętego stanowiska: - Po części rozumiem intencje pana radnego Thiede, który jak sądzę daleki jest od tego, żeby cokolwiek i komukolwiek ograniczać, ale roztoczyć jednak pewną troskę nad sposobem obrotu nieruchomościami gminnymi. I rzeczywiście, w takim być może sformułowanym w pośpiechu stanowisku znalazły się zapisy, które sparaliżowały taką możliwość w sposób absolutny. Radny przekonywał, żeby wprowadzić do stanowiska poprawki precyzujące cele przyjęcia tego stanowiska
DALSZE LOSY STANOWISKA
Leszek Duszyński był zdania, że na kolejnej sesji radni powinni podjąć kolejne stanowisko odrzucające to przyjęte 27 lutego. Stanisław Grela: - Mam nadzieję, że burmistrz wystąpi o uchylenie tego stanowiska. Pytany przez nas 14 marca rzecznik prasowy ratusza Rafał Lukstaedt, czy burmistrz zamierza podjąć taką inicjatywę wyjaśnił: - W najbliższych dniach powinniśmy dysponować interpretacją prawną przyjętego stanowiska, wówczas prześlę panu stanowisko w tej sprawie. Do wczoraj, 22 marca takiego stanowiska burmistrza nie otrzymaliśmy. Może się ono pojawić jutro 23 marca bądź pojutrze 24 marca na komisjach Rady Miejskiej albo w poniedziałek 27 marca na sesji Rady Miejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze