Trzemeszno
Chcą budowy domów
Zadłużenie lokatorów, duże ubytki wody oraz rosnące ceny energii cieplnej to największe problemy Trzemeszeńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
SPEŁNILI ZOBOWIĄZANIA
72 członków Trzemeszeńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przybyło na walne zebranie tej spółdzielni. Odbyło się ono 28 kwietnia w hotelu Pietrak w Trzemesznie.
Na początku obrad prezes TSM Krzysztof Kilian omówił realizację dwóch najważniejszych wniosków z zeszłego roku. Pierwszy to przygotowanie gruntów na terenie osiedla do wykupu ich od gminy. Zarząd spółdzielni doprowadził już do wydzielenia odrębnych działek pod każdym z bloków, a na ostatniej sesji radni Rady Miejskiej podjęli decyzję o udzielenie spółdzielni 90% bonifikaty na wykup tych gruntów.
Drugie zobowiązanie dotyczące budowy bloku mieszkalnego na ul. Mieszka I zostało także zrealizowane. Jak mówił prezes Kilian, inwestycja ta w związku z kryzysem była dość ryzykowna. Udało się jednak ją ukończyć. Koszt budowy to 1,68 mln zł, a zysk dla spółdzielni wyniósł 155.740 zł.
ZMUSIĆ DO WSTYDU
Krzysztof Kilian przypomniał sprawę zeszłorocznych podpaleń klatek schodowych i piwnic. - Pokazało to, jak jesteśmy bezbronni o pewnej porze. Tylko dzięki strażakom uniknęliśmy tragedii - mówił prezes TSM. Straty w wyniku podpaleń wyniosły dla spółdzielni około 10.000 zł, z czego 8.500 zł zwróciła firma ubezpieczeniowa.
Według prezesa TSM, trzy największe problemy spółdzielni w ubiegłym roku to: zadłużenie lokatorów, duże ubytki wody oraz rosnące ceny energii cieplnej. Z danych przedstawionych przez Krzysztofa Kiliana wynika, że zadłużenie mieszkańców wobec spółdzielni wzrosło w ubiegłym roku o 1%, do sądu trafiły z tego tytułu 22 sprawy i przeprowadzono jedną eksmisję.
Aby walczyć z dłużnikami, prezes spółdzielni zaproponował informowanie mieszkańców danego bloku o tym, którzy lokatorzy płacą regularnie. Takie dane miałyby być roznoszone przy okazji rozliczeń za wodę. Podawane byłyby wtedy numery mieszkań bez zadłużenia. - To może zmusić ludzi do wstydu - przekonywał Krzysztof Kilian.
SZUKAĆ ZŁODZIEI
Prezes informował, że różnice pomiędzy głównym licznikiem wody a mieszkaniami kosztują spółdzielnię rocznie około 60.000 zł. Aby temu zapobiec, spółdzielnia chce znaleźć urządzenia, które mogą zminimalizować te straty. Szef TSM przypomniał również o kontroli podzielników ciepła, które wykazały, iż niektórzy mieszkańcy wymontowali te podzielniki.
- Musimy szukać złodziei. Trzeba z tym walczyć - podkreślał prezes Kilian.
Prezes TSM mówił również o zamiarach budowy domów przez spółdzielnię. Zyski mają być przeznaczone na działalność TSM i dzięki temu nie będzie konieczne podnoszenie czynszów. Za budową domów przez spółdzielnię głosowali jednogłośnie wszyscy uczestnicy zebrania. Mieszkańcy zgłosili kilka wniosków i problemów. M.in. konieczność wymiany drzwi wejściowych w blokach, karania mieszkańców za demontaż podzielników ciepła oraz problemy z wywożeniem śmieci i psami załatwiającymi się w pobliżu bloków.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 952 (19/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze