Dyrektor SPZOZ stara się u marszałka województwa o dofinansowanie rozbudowy szpitala. Jeżeli dofinansowania nie będzie, zamiast rozbudowy pozostanie kontynuowanie działalności szpitalnej w takim zakresie, jak dotychczas.
Już w lutym podczas sesji powiatowej radny SLD Robert Musidłowski pytał o pieniądze, o jakie powiat mogileński stara się u marszałka województwa kujawsko-pomorskiego na rozbudowę szpitala w Mogilnie. Wtedy radny usłyszał, że ma się to rozstrzygnąć 20 lutego. Marszałek ma do podziału na szpitale w całym województwie kwotę 10.000.000 euro.
Szpital w Mogilnie miałby zostać wybudowany w systemie zaprojektuj i wybuduj. Starosta Tomasz Barczak posiada już zaktualizowany plan funkcjonalno-użytkowy i właśnie z nim będzie ubiegał się o dofinansowanie od marszałka.
Szacunkowo rozbudowa szpitala w Mogilnie ma kosztować około 14.000.000 zł.
Po raz kolejny o konkurs marszałka pytał radny Musidłowski podczas sesji z 10 marca. Starosta Barczak tłumaczył: - Rzeczywiście, miał się odbyć konkurs. Teraz ma się on odbyć w drugim kwartale. Oby to było na początku kwartału, a nie na końcu. Radny PSL Krzysztof Mleczko ze Strzelna pytał dyrektora SPZOZ Marka Gotowałę, co będzie w przypadku, jeżeli SPZOZ dotacji od marszałka nie otrzyma. - Jaki ma pan plan B, panie dyrektorze - dopytywał radny. Jak się okazało, żadnego finansowego planu B nie ma, a dotacja ma być jedynym ratunkiem.
- Żaden z obiektów nie jest dostosowany do odpowiednich wymogów, a bez nakładu inwestycyjnego to dostosowanie będzie niemożliwe (...) Jeżeli to się okaże niemożliwe, to spowoduje to taki skutek, że żadne działania restrukturyzacyjne w tym zakresie nie będą mogły być realizowane (...) Ten plan B - to będziemy realizować świadczenia tak długo, jak się da - mówił dyrektor Gotowała.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1309 (11/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze