Reklama

Gronkowiec zamknął basen na 4 dni

Mogilno, od 2 do 6 kwietnia
    Gronkowiec zamknął basen na 4 dni
    Kryta pływalnia w Mogilnie dla amatorów wodnych szaleństw zamknęła swoje podwoje w poniedziałek 2 kwietnia. Powodem podjęcia tej decyzji było wykrycie w pobranych próbkach wody bakterii gronkowca koagulazo-dodatniego. O zamknięciu pływalni i pojawieniu się bakterii nie został poinformowany bezpośredni przełożony dyrektora OSRiR-u Jarosław Ciesielski.

     RUTYNOWA KONTROLA
    Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Mogilnie raz w miesiącu prowadzi na basenie rutynowe badania wody. - Przy okazji są to też kontrole sanitarne. Gruntowne kontrole obiektu przeprowadzamy raz na kwartał - poinformował dyrektor mogileńskiej placówki Sanepidu Mieczysław Czajkowski. 27 marca pobrano trzy próbki wody, które następnie przewieziono do Laboratorium Badań Środowiska Naturalnego w Inowrocławiu. 2 kwietnia, zarówno mogileński Sanepid, jak i dyrekcja krytej pływalni otrzymały wiadomość, że w pobranej wodzie wykryto obecność gronkowca koagulazo-dodatniego i przekroczenie ogólnej liczby bakterii w temperaturze 360oC po 24 godzinach inkubacji. - W pierwszej pobranej próbie stwierdzono 7 kolonii bakterii, druga wykazała obecność 10 kolonii bakterii. Trzecia próba zawierała 8 kolonii bakterii - powiedział Mieczysław Czajkowski.
   

 - Zapewniam, że stosujemy dobrej jakości środki chemiczne i dezynfekcyjne w takich ilościach i sposobach stosowania, jakie przewidziane są przez specjalistów - zapewnia dyrektor OSRiR Mirosław Wieczorek fot. Joanna Bejma

Informacja o obecności bakterii w wodzie dotarła do Mogilna z samego rana. - Natychmiast po tej informacji, mając na uwadze bezpieczeństwo ludzi, wyłączyliśmy z użytkowania obiekt krytej pływalni - dodał nasz rozmówca.
    Aby pozbyć się bakterii z wody, wykonano rutynowe działania dezynfekujące. - Było to tak zwane przechlorowanie wody oraz dezynfekcja. Przechlorowanie polega na tym, że co noc podnosi się w wodzie poziom chloru do 1,5% na litr wody - powiedział dyrektor OSRiR Mirosław Wieczorek.
    Próbki do ponownego badania bakteriologicznego pobrane zostały 3 kwietnia. Wyniki badań, które przyszły trzy dni później, wykluczyły występowanie w mogileńskiej pływalni wcześniej wykrytego gronkowca. Oznacza to, że bakterii już nie ma.
    PODWYŻSZYĆ POZIOM CHLORU
    Aby zminimalizować powtórne pojawienie się gronkowca, 4 kwietnia Mirosław Wieczorek wystąpił do Mieczysława Czajkowskiego o zmianę zawartości wolnego chloru w wodzie w nieckach z utrzymującej się aktualnie wartości 0,1-0,3 mg/l do wartości 0,3-0,5 mg/l. Podniesienie stężenia chloru w wodzie ma w przyszłości skutecznie zapobiec powstaniu i rozwojowi wielu groźnych dla organizmu człowieka bakterii, w tym gronkowca. Mieczysław Czajkowski zgodził się na prośbę dyrektora OSRiR.
    - To przykre, że naszą pływalnię spotkało wyłączenie z użytkowania, spowodowane, na szczęście, nie potwierdzonym pojawieniem się gronkowca. Zapewniam, że stosujemy dobrej jakości środki chemiczne i dezynfekcyjne w takich ilościach i sposobach stosowania, jakie przewidziane są przez specjalistów - oświadczył Pałukom Mirosław Wieczorek dyrektor OSRiR-u.
    BĘDZIE ROZMOWA
    Z powodu pojawienia się bakterii gronkowca z mogileńskiej pływalni nie można było przez kilka dni korzystać. Co ciekawe, o przerwie w funkcjonowaniu placówki nie został od razu poinformowany bezpośredni przełożony dyrektora Wieczorka, wiceburmistrz Jarosław Ciesielski. - Z głębokim żalem muszę stwierdzić, że nie zostałem o niczym poinformowany. Widocznie takie już zapanowały tutaj zwyczaje, że o takich rzeczach przełożonych się nie informuje  - powiedział Pałukom wiceburmistrz. - To dobrze, że basen był przez kilka dni zamknięty, ale mimo wszystko o wystąpieniu gronkowca powinienem się jak najszybciej dowiedzieć. Z panem Wieczorkiem z pewnością w tej sprawie w tym tygodniu jeszcze porozmawiam.
    Leszek Duszyński, burmistrz Mogilna powiedział nam z kolei, że nie dostał żadnej pisemnej informacji o zaistniałej na pływalni sytuacji.  - Uważam, że taką notatkę pan dyrektor powinien sporządzić - usłyszeliśmy.
    Mirosław Wieczorek mówi z kolei, że w poniedziałek zaraz po otrzymaniu informacji o pojawieniu się gronkowca, burmistrz był od razu telefonicznie poinformowany: - A czy przekazał to panu wiceburmistrzowi, nie wiem. Gdy jednak reporter Pałuk zadzwonił w tej sprawie 6 kwietnia do burmistrza Duszyń-skiego, odniósł wrażenie, że burmistrz dowiedział się o sprawie przez telefon dopiero od reportera gazety.
    Kryta pływalnia nie funkcjonowała w ubiegłym tygodniu od poniedziałku do piątku do 14:00. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że sąsiadujące z basenem gimnazjum nie znało dokładnych przyczyn zamknięcia basenu.  - Podobno było jakieś czyszczenie. Tylko tyle wiem - mówi anonimowa osoba.
    MOŻE LEKKO ZASZCZYPAĆ
    Basen przy ul. Józefa Trzcińskiego w Mogilnie do użytku oddany został w 2004 r. Niedawne pojawienie się gronkowca jest pierwszym takim przypadkiem zanotowanym w historii obiektu. Na szczęście wykryta odmiana gronkowca nie jest odmianą groźną. Planowane zwiększenie ilości chloru w wodzie w basenie u niektórych ludzi może spowodować lekkie szczypanie oczu.

Joanna Bejma
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 791 (15/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości