Rada Miejska w Strzelnie
Kameralnie o szpitalu
- "Budżet powiatu nie jest w stanie - naprawdę nie jest w stanie - w sposób znaczący pomóc ZOZ. Musimy wspólnie myśleć o pomocy, jeśli chodzi o ratowanie SPZOZ. Razem gmina Strzelno, gmina Mogilno, powiat oraz inne gminy również, ale przede wszystkim te dwie gminy" - informował i zachęcał do współpracy wicestarosta Zowczak.
OBOWIĄZKU NIE MA
- "Jak wygląda dotowanie służby zdrowia przez samorządy gminne" - takie pytanie skierował do prawnika Urzędu Miejskiego Doroty Sobieszczyk radny Jan Szarek na sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, podczas dyskusji nad przeznaczeniem 10.000 zł dla filii Szpitala Powiatowego w Strzelnie. W odpowiedzi usłyszał, że władze Strzelna nie mają obowiązku finansowania szpitala, ponieważ jest to jednostka powołana do życia przez Starostwo Powiatowe. - "Szpital w Strzelnie jest to jednostka, którą utworzył - chyba powiat z tego co ja się orientuję. Tak, że to jest ta jednostka samorządu, która utworzyła i zajmuje się tym szpitalem. (...) obowiązkiem to na pewno nie jest. Są tutaj przedstawiciele starostwa i mogą też powiedzieć, że to się może odbywać na zasadzie porozumień między gminą a powiatem. Może się to odbywać na zasadach darowizn".
KAMERALNEGO SPOTKANIA NIE BYŁO
Po wyjaśnieniach radcy Jan Szarek wyjaśnił motywy, które pchnęły go do postawienia powyższego pytania. Wyjaśnił: - "Pamiętamy perypetie z ubiegłego roku. To nie jest takie prosta sprawa, że postanowimy przekazać pieniądze z pieniędzy gminy na szpital w Strzelnie. Proponowałem wcześniej spotkać się w kameralnym gronie, niestety moja propozycja nie znalazła akceptacji".
GŁOS MA ORDYNATOR
Wywodom radnego Szarka przysłuchiwał się ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego w Strzelnie Marek Styga. Rady Marian Mikołajczak zwrócił uwagę, aby umożliwić lekarzowi zabranie głosu i przedstawienie sytuacji oddziału, którym kieruje. Zajmując głos ordynator potwierdził, że gmina nie ma obowiązku finansowania szpitala: - "Bo organem założycielskim szpitala jest powiat. Więc powiat powinien finansować inwestycje z szpitalach. Tylko powiat. Kasa Chorych płaci tylko za leczenie - wręcz zabrania, by pieniądze wypłacane z Kasy Chorych, przeznaczać na inwestycje. Tego nie można jest robić".
GMINY POMAGAJĄ
Lekarz zauważył, że powiat nie ma pieniędzy na inwestycje w szpitalu. Jednak w takiej sytuacji jest nie tylko powiat mogileński, ale pozostałe powiaty również. Zapytał jednocześnie: - "Z jakiego powodu jedne szpitale wyglądają dobrze, a drugie wyglądają źle? Otóż dlatego że na część tych szpitali znajdują się pieniądze z innych źródeł finansowania, np. gminy. Gminy dają pieniądze na remonty, na kupowanie urządzeń i te szpitale wyglądają lepiej, są lepiej wyposażone".
JEDNI MOGĄ, INNI NIE
Zdaniem szefa oddziału, w świetle zbliżających się zatargów związanych z podejmowaniem decyzji, które szpitale mają zostać, a które zostaną przeznaczone do likwidacji, będzie stawiany problem wyposażenia oddziałów i wyglądu placówek zdrowia. - "Szpital w Strzelnie wygląda tak jak wygląda, ponieważ od wielu lat, wielu lat robiono w tym względzie mało albo prawie nic. Tym czasem szpitale ościenne - szpital w Żninie, szpital w Radziejowie, już w nowych warunkach finansowych i administracyjnych w Polsce został bardzo dobrze wyposażony i wyremontowany. On stanie do rywalizacji o pacjenta, przede wszystkim w rywalizacji o decyzje, który szpital ma istnieć".
WZROŚNIE BEZROBOCIE
- "Jeśli ten szpital w Strzelnie, przy takim wyglądzie, jak on wygląda zostanie zlikwidowany, to na rynku - o tym wielokrotnie tu mówiono - rzesza bezrobotnych znacznie się zwiększy" - przewiduje ordynator Styga.
MYŚLENIE SAMOBÓJCZE
W ocenie lekarza budżet gminy jest absolutnie nie wystarczający, aby w najbliższych latach zaspokoić potrzeby szpitala. Jednak sposobem na zwiększanie szansy szpital na przetrwanie jest placówki jest systematyczne jej dotowanie: - "W związku z tym stawianie sprawy, że warto jest przeznaczyć pieniądze na inne ważne potrzeby, jest myśleniem samobójczym z punktu widzenia tego szpitala".
PORÓD A SPRAWA REMONTU
Ordynator powiedział, że zwrócił się do władz Strzelna o dotację na remont łazienki na oddziale położniczym. Wcześniej ordynator pozyskał pewne środki, został zakupiony materiał. Okazją do pozyskania materiału był fakt, że na oddziale rodziło się dziecko, będące wnukiem właściciela jednej z firm, która przeznaczyła pewną sumę pieniędzy i sprezentowała materiały budowlane. Materiały jednak leżą, ponieważ nie można ich wykorzystać, gdyż nie ma pieniędzy na prace modernizacyjne w łazience oddziałowej: - "Nie można jej wybudować w ćwiartce czy w połowie, jak tutaj słyszałem, że można by cześć inwestycji robić. Ją można zrobić albo całą albo wcale. Jeśli to nie zostanie zrobione, to kobiety rodzące w tym szpitalu, będą miały taką łazienkę, jaka wybudowano wiele, wiele lat temu- mianowicie urągającą godności". Lekarz wskazał także na zagrożenia dla zdrowia a nawet życia matek i dzieci związane ze złym stanem sanitarno - epidemiologicznym łazienki. Zauważył, że stan można poprawić poprzez prace adaptacyjne i taki jest sens złożonego przez niego wniosku o dofinansowanie szpitala.
ASPEKTY RADNEGO SZARKA
Odnosząc się do wypowiedzi ordynatora radny Jan Szarek powiedział - "Ta sprawa ma dwa aspekty: humanitarny, o którym pan wspomniał i drugi ekonomiczny, o którym niechętnie się mówi. Obiektywność prawd ekonomicznych jest nieubłagana. Czy tak się stanie, że szpital zostanie zamknięty czy nie, to nie od nas zależy. Też uważam, aby ten szpital działał i wyposażony był tak, jak szpital wyposażony powinien być".
JEDNAK ZALEŻY OD NAS
Z radny Szarkiem nie zgodził się w kwestii wpływu samorządu na istnienie szpitala powiatowego wicestarosta Przemysław Zowczak: - "Czy to co się stanie, zależy od nas? Od nas zależy to również. Nie wyłącznie, ale tak jak mówił pan doktor Styga zależy to od nas również. I uważam, że nie powinniśmy się tutaj dzielić na samorząd powiatowy gminny, dlatego bo dotyczy to prostu naszych mieszkańców".
Wicestarosta potwierdził, że ewentualna likwidacja szpitala, to zwiększeni liczby bezrobotnych oraz pogorszenie się dostępu mieszkańców powiatu do usług zdrowotnych. Dodał, że ministerstwo nie przewidziało dla powiatów pieniędzy na służbę zdrowia. Wyjaśnił także sprawy związane z finansowaniem szpitali. Zwrócił uwagę, aby do problematyki finansowania szpitala podchodzić całościowo i wspólnie tj. przy udziale wszystkich zainteresowanych stron: dyrekcji SPZOZ, władz poszczególnych gmin oraz władz powiatu. Pozwoli to zdaniem Przemysława Zowczaka wypracować najlepszą formę pomocy dla placówek służby zdrowia na terenie powiatu mogileńskiego.
- "Budżet powiatu nie jest w stanie - naprawdę nie jest w stanie - w sposób znaczący pomóc ZOZ. Musimy wspólnie myśleć o pomocy, jeśli chodzi o ratowanie SPZOZ. Razem gmina Strzelno, gmina Mogilno, powiat oraz inne gminy również, ale przede wszystkim te dwie gminy" - informował i zachęcał do współpracy wicestarosta Zowczak.
Ostatecznie radni nie podzieli obaw radnego Szarka i przegłosowali uchwałę nowelizującą budżet i szpital otrzymał 10.000 zł. Jan Szarek również głosował za przyjęciem uchwały nowelizującej budżet i co za tym idzie pieniądze dla filii Szpitala Powiatowego w Strzelnie.
Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 659 (40/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze