Marika Popowicz trzykrotną mistrzynią Polski
Kolekcjonerka tytułów i złota
W świetnej formie znajduje się mieszkająca w Kruchowie (gm. Trzemeszno) utalentowana zawodniczka "Zawiszy" Bydgoszcz Marika Popowicz. Podczas rozgrywanych w Zielonej Górze Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w Lekkiej Atletyce podopieczna trenera Jacka Lewandowskiego wywalczyła kolejne 3 tytuły mistrzyni Polski.
W sobotę 23 lipca Marika Popowicz wygrała w finałowym biegu na 100 metrów, bijąc przy okazji swój rekord życiowy. Jej fenomenalny wynik 11,79 jest gorszy od rekordu Polski tylko o 2 setne sekundy. Marika w finale wyraźnie pokonała swe odwieczne rywalki: Agnieszkę Ceglarek ("Olimpia" Poznań) i Katarzynę Paluch ("Wawel" Kraków). Juniorka "Zawiszy" trzeci raz z rzędu wygrała mistrzostwo Polski w biegu na 100 metrów. Wcześniej przez 2 lata dzierżyła tytuł mistrzyni Polski młodziczek.
Następnego dnia Marika Popowicz wywalczyła 2 złote medale mistrzostw Polski juniorek młodszych. W biegu na 200 metrów zwyciężyła, ustanawiając rekord życiowy 24,28 sekundy. To jej drugi triumf na 200 metrów. Wcześniej została mistrzynią Polski juniorek w hali. Popowicz ponownie wygrała wyraźnie. Druga na mecie Ceglarek miała czas 25,09, a trzecia Ewelina Klocek (WKS "Śląsk" Wrocław) - 25,10.
Marika zdobyła także złoty medal w biegu sztafetowym 4x100 metrów. Popowicz biegła na czwartej zmianie i pobiegła fenomenalnie. Gdy przejmowała pałeczkę miała 20 metrów straty do prowadzącej, a kończyła bieg z dużą przewagą. Sztafeta "Zawiszy" biegła w składzie: Malwina Wantoch-Rekowska, Marta Kicińska, Marta Janik i Marika Popowicz. Zdobywając tytuł mistrzyń Polski, bydgoska sztafeta ustanowiła swój rekord życiowy 3.54,32. Marika i jej koleżanki wyprzedziły KS "Podlasie" Białystok i AZS Łódź.
Medal w sztafecie to ósmy krążek mistrzostw Polski w karierze Mariki Popowicz. Przed mistrzostwami w Zielonej Górze utalentowana mieszkanka Kruchowa miała w swej kolekcji 5 złotych krążków krajowego championatu (2 na 100 i 2 na 300 metrów w kategorii młodziczek i złoty na 200 metrów w hali juniorek). Stypendystka Rady Miejskiej w Trzemesznie bardzo długo utrzymuje się w wysokiej formie. Przed startem w Zielonej Górze również zanotowała wiele sukcesów. Podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego w Warszawie wygrała bieg na 100 metrów juniorek z czasem 11,84 (był to wtedy jej rekord życiowy). W ogólnej klasyfikacji ten czas dał jej piąte miejsce. Popowicz przegrała tylko z 4 seniorkami z kadry Polski.
Marika dostała powołanie do kadry Polski juniorek w biegu sztafetowym 4x100 metrów i przebywała na zgrupowaniu, które na przełomie czerwca i lipca odbywało się na obiektach AZS AWF Gdańsk. Popowicz startowała w czwórmeczu Polska - Włochy - Rosja - Słowenia, który miał miejsce w Izernie we Włoszech. Razem z Katarzyną Paluch ("Wawel" Kraków), Iwoną Brzezińską (AZS AWF Warszawa) i Martą Jeszke ("Orlęta" Reda) biegła w sztafecie 4x100 metrów. Nasza sztafeta zwyciężyła w czasie 45,27 przed Rosją, Włochami i Słowenią. Polska sztafeta juniorek 4x100 metrów startowała także w Mistrzostwach Świata Juniorów we Włoskim Grosetto. Było to duże przeżycie dla Mariki Popowicz, która biegła na drugiej zmianie. W sztafecie nastąpiła 1 zmiana. Zamiast Katarzyny Paluch (była rezerwową) pobiegła Agata Kasica. Polki dobrze pobiegły w eliminacjach uzyskując piąty czas (44,78 - rekordy życiowy sztafety). W relacjonowanym przez "Eurosport" finale było gorzej, Marika i jej koleżanki zajęły siódme miejsce z czasem 45,43. Jednak zakwalifikowanie się do kadry, a później awans do finału mistrzostw świata to i tak wielki sukces Mariki Popowicz. Godnym uwagi jest fakt, że Marika świetnie godzi wyczynowe uprawienie sportu z nauką. W czerwcu ukończyła naukę w sportowym X Gimnazjum w Bydgoszczy ze średnią ocen 5,3. Od września Marika Popowicz będzie kontynuowała naukę w klasie sportowej o profilu lekkoatletycznym XI Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy.
Krzysztof Dereziński
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 650 (31/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze