Mogilno, środki unijne
Konsultacje w sprawie rewitalizacji
Miasto oczekuje do 15 marca na propozycje mieszkańców, zawarte na tzw. kartach projektów.
Gmina podpisała dwie umowy z toruńską firmą Faber Cosulting. 2 lutego podpisana została umowa na opracowanie Studium wykonalności kanalizacji miasta Mogilna. Budżet gminy kosztowało to będzie 9.000 zł. Drugą umowę gmina podpisała 4 lutego, na opracowanie Lokalnego Programu Rewitalizacji. Musi on być opracowany do 15 kwietnia. Budżet gminy zapłaci firmie za to 13.000 zł.
W poniedziałek 18 lutego w ratuszu odbyło się pierwsze ze spotkań konsultacyjnych w sprawie powstania Lokalnego Programu Rewitalizacji. Uczestniczyło w nim ponad 40 osób, przedstawicieli organizacji pozarządowych, radnych, stowarzyszeń, instytucji publicznych.
Prowadząca spotkanie Mariola Stańczyk z Faber Consulting powiedziała, że Lokalny Program Rewitalizacji jest niezbędny do tego, by sięgnąć po środki unijne. Jest to dokument strategiczny, w którym mają się znaleźć różne pomysły i oczekiwania mieszkańców. Zapewniła, że nikt nie tworzy tutaj „pułkownika”, który licząc 200 stron znajdzie się na półce i będzie nikomu niepotrzebny. Mogilno otrzymało na rewitalizację 720.000 euro. Jest to około 3 mln zł. Ten strumień unijnych pieniędzy w 85% finansuje inwestycje w ramach rewitalizacji. Resztę, czyli 15% musi dołożyć gmina ze swojego budżetu.
Rozdane zostały tzw. karty projektów, na których można zgłaszać swoje pomysły. Burmistrz Leszek Duszyński powiedział reporterowi, że data 15 marca jest tą granicą, do której miasto będzie oczekiwało na karty projektów od mieszkańców. - Namawiam do kserowania kart, by jak najwięcej ich wpłynęło, by program rewitalizacji był jak najlepszy - apelowała Mariola Stańczyk do zebranych.
Radosław Trepiński mówił, że jest pewne nieporozumienie między tym, co się dzieje na spotkaniu, a tym jaki miało mieć przebieg według wysłanych zaproszeń. Radny apelował, by nie robić lipy, bo powstanie kolejny dokument, firma weźmie pieniądze, a to co zostanie opracowane, spotka taki sam los jak inne dokumenty, które trafiły do szuflady. - My napiszemy, państwo zredagujecie. Wy weźmiecie 20.000 zł czy 30.000 zł, a my zostaniemy z niczym - mówił radny Trepiński do przedstawicielki firmy.
Jacek Kończal pytał, jaki jest cel powstania tego programu rewitalizacji. - Śmiem twierdzić, że ten program stanie na półce. Czy nie można oprzeć się na istniejących już dokumentach - pytał radny. Usłyszał, że nie można, gdyż taki jest wymóg unijny powstania Lokalnego Programu Rewitalizacji.
Jan Thiede pytał, kto będzie decydował, o tym, jakie pomysły będą realizowane. Radosław Trepiński zaproponował, by spotkać się za tydzień, 25 lutego w większej sali, gdyż w 40 osób w ratuszu praca w ewentualnych grupach nie miałaby sensu. Pojawiały się również głosy, że 720.000 euro to właściwie małe pieniądze, które na niewiele rzeczy starczą.
Postanowiono, że 25 lutego praca będzie przebiegać w 4 grupach tematycznych: kultura, społeczeństwo, infrastruktura techniczna oraz ekologia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze