Reklama

Libacja w gminnym hotelu

Po imprezie alkoholowej 20 listopada 2015 r. w Hotelu „Mogilno”, sąsiadujące pomieszczenie należące do klubu sportowego „Pogoń” bardziej wyglądało jak melina i speluna, niż miejsce spotkań i dyskusji o rozwoju mogileńskiej piłki nożnej. Na stole widzimy nalewki, wódki, pasztety należące do balangujących wcześniej w hotelu myśliwych, a na półkach segregatory, dokumenty klubowe i piłkę nożną. Nazwisko autora zdjęcia znane redakcji

Mogilno, hotel, OSRiR, libacja, alkohol, zdjęcia
     Libacja w gminnym hotelu
     Reporter Pałuk dotarł do zdjęć wykonanych po uroczystej kolacji, która była zwieńczeniem polowania dla kobiet, zorganizowanego 20 listopada 2015 r. przez Włodzimierza Strzelińskiego - ówczesnego pracownika OSRiR nadzorującego pracę Hotelu Mogilno. Wybita szyba w drzwiach sali konferencyjnej oraz magazyn butelek i słoików w pomieszczeniach Pogoni, to efekt uroczystej kolacji.

Uczestnicy libacji w większości pili nalewki, takie jak widoczne na zdjęciu: z rabarbaru, rocznik 2015 oraz z wiśni, rocznik 2013 nazwisko autora zdjęcia znane redakcji   Tak wyglądała wybita szyba przez jednego z gości zakrapianej imprezy w drzwiach prowadzących do sali konferencyjnej nazwisko autora zdjęcia znane redakcji

     ZAKRAPIANYCH IMPREZ NIE MA
     Na początku stycznia pytaliśmy dyrektora Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w Mogilnie Roberta Michalskiego, czy coś mu wiadomo na temat organizowania imprez zakrapianych alkoholem na terenie OSRiR oraz na terenie gminnej spółki Mogilno Sport, gdzie jest prezesem.
     Dyrektor wtedy odpowiedział: - Nie, nic mi nie wiadomo. Wprawdzie w pewnym okresie na terenie hali funkcjonował bar należący do osoby prywatnej wynajmującej jedynie powierzchnię, gdzie zdarzały się incydenty związane z alkoholem. Trudno by je było nazwać imprezami zakrapianymi alkoholem. Jest to jednak już przeszłość, ponieważ od kilku miesięcy bar już nie funkcjonuje.
     Podobnie o żadnych imprezach zakrapianych alkoholem nie słyszał zwolniony w grudniu ubiegłego roku z pracy w OSRiR Włodzimierz Strzeliński.
     ZDJĘCIA PO IMPREZIE
     Dwa tygodnie temu do mogileńskiej redakcji Pałuk trafiło kilka zdjęć. Przedstawiają one pomieszczenia, a w nich na stołach i w lodówce nalewki w butelkach po wódce, piwa i inne trunki wyskokowe oraz mnóstwo jedzenia, w tym dziczyzny. Osoba, która zdjęcia nam dostarczyła nie za bardzo chciała rozmawiać na temat, co one przedstawiają. Powiedziała jedynie, że bliższa analiza pomieszczeń pozwoli nam na bezbłędne rozszyfrowanie, w której gminnej instytucji odbywała się alkoholowa libacja. To zaś co widniało na zdjęciach, miało być pozostałością po alkoholowych wyskokach.
     Jedno z pomieszczeń, gdzie stoły zawalone były alkoholem, napojami i słoikami z pasztetami i innymi wyrobami wędliniarskimi, było dziwnie znajome. I rzeczywiście było to pomieszczenie Klubu Sportowego Pogoń Mogilno, w którym urzęduje prezes klubu, gdzie spotyka się zarząd klubu, etc.
     Pomieszczenie klub wynajmuje od Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w budynku Centrum Konferencyjno-Sportowego przy ul. Mickiewicza.
     Kolejne zdjęcie nie pozostawiało żadnych złudzeń. Przedstawiało wybitą szybę w drzwiach wejściowych do sali konferencyjnej. Ta sala znajduje się w tym samym budynku Centrum Konferencyjno-Sportowego.
     Główną częścią tego budynku jest gminny, dwugwiazdkowy Hotel Mogilno, także prowadzony przez Ośrodek Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji.
     DLA PAŃ PO POLOWANIU
     Oglądając zdjęcia, zwłaszcza to z wybitą szybą w drzwiach sali konferencyjnej, przypomniała nam się sytuacja, o której było głośno przy okazji zwolnienia z pracy Włodzimierza Strzelińskiego. Pisaliśmy o tym na początku stycznia. Przypomnijmy, że w listopadzie 2015 r. Włodzimierz Strzeliński, z zamiłowania myśliwy, organizował polowanie dla kobiet. 20 listopada 2015 r. w Hotelu Mogilno odbyła się po polowaniu uroczysta kolacja. Jak mówił nam Włodzimierz Strzeliński (był odpowiedzialny w OSRiR m.in. za hotel), na kolacji był obecny do 22:30. Później nie wiedział już coś się dzieje, a goście pod jego nieobecność mieli zacząć rozrabiać.
     - Około północy, czy po północy jeden z uczestników wybił szybę w drzwiach do świetlicy. Jedna z pań recepcjonistek wystraszyła się, zamknęła się. W końcu ten pan pokazał legitymację policyjną, powiedział, że nie ma się bać on jest policjantem, niech da szufelkę, miotłę, oni zamiotą - opowiadał nam trzy miesiące temu Włodzimierz Strzeliński.
     W sobotę rano 21 listopada 2015 roku dyrektor Michalski dowiedział się o całym zajściu i miał zrobić wielką awanturę w hotelu, a pracowników miał wypytywać, co się działo w nocy. Włodzimierz Strzeliński opowiadał: - Kiedy wróciłem do hotelu wieczorem na biurku leżało pismo, że hotel przechodzi pod zarząd osobisty pana dyrektora. No to poszedłem w poniedziałek albo we wtorek do pana dyrektora wyjaśnić tą sytuację. No najpierw twierdził, że ta szyba to nie jest problem bo to się każdemu może zdarzyć i tak dalej. Ale mówi, te słowa, które wypowiedział policjant do recepcjonistki to są niedopuszczalne. Ja mówię jakie słowa? Rozrabiali, on wyciągnął legitymację policyjną i powiedział, zacytuję słowa pana dyrektora „Jeżeli k... zadzwonisz po policję, to cie z...”.

W listopadowy poranek po imprezie lodówka na korytarzu Hotelu Mogilno była pełna dziczyzny oraz innego mięsiwa i napojów nazwisko autora zdjęcia znane redakcji

     A że była rozróba, to organizator całe zajście próbował wyjaśnić.
     - Zadzwoniłem najpierw do tych chłopaków, powiedzieli, że nic takiego nie miało miejsca. Zadzwoniłem do pani recepcjonistki to zapytała mnie, kto coś takiego wymyślił, nic takiego nie miało miejsca. Więc poszedłem ponownie do dyrektora i powiedziałem, że ani ci chłopacy, ani recepcjonistka nie potwierdzają tych słów, które pan mi zarzuca. No to jak ta pani będzie w pracy wyjaśnimy. Pojechaliśmy, wyjaśniliśmy, pani recepcjonistka nie potwierdziła tych słów, takie słowa nigdy nie padły. Wracając, między halą a hotelem pan dyrektor dwa razy mnie przeprosił za tą sytuację i od tego dnia już przestał się do mnie odzywać.
     Dyrektor Michalski o uroczystej kolacji wypowiadał się tak: - Kolacja organizowana przez pana Strzelińskiego zakończyła się skandalicznymi ekscesami. Między innymi wybiciem szyby oraz obrzuceniem recepcjonistki niecenzuralnymi słowami (potwierdzoną notatką sporządzoną przez panią recepcjonistkę).
     BAŁAGAN PRZENIEŚLI DO KLUBU
     Czyli zdjęcia dziś przez nas publikowane są pozostałością uroczystej kolacji zorganizowanej w hotelu po polowaniu dla pań. Jak się okazuje bogato zakrapianej. Tym samym, to nie u prezesa Pogoni odbywała się popijawa.
     Sprawdziliśmy jednak, jak to się stało, że butelki z trunkami i jedzenie znalazły się w pomieszczeniach klubu Pogoń. Okazało się, że do tego pomieszczenia trunki i jedzenie zostało przeniesione z innych pomieszczeń części hotelowo-konferencyjnej przez sprzątaczkę. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, klub za wynajem tych pomieszczeń nic nie płaci do OSRiR, są one jednak cały czas otwarte. Można powiedzieć, że ogólnodostępne. Klucz znajduje się na dyżurce recepcji hotelowej. Co ciekawe, jednym z pracowników recepcji jest nie kto inny, tylko prezes Pogoni Sławomir Woźniak.
     Gdy trunki w butelkach i cały ten poimprezowy bałagan znalazł się w klubowym pomieszczeniu, to nie raził już w oczy ewentualnych nowych klientów Hotelu Mogilno.
     IDEA I DUCH GOSPODARKI
     Ciekawą rzecz wyczytaliśmy na stronie internetowej hotelu. OSRiR chwali się tam dyplomem dla kadry hotelowej, który przyznany został przez ministra gospodarki, jak czytamy: z okazji 25-lecia polskiej transformacji w uznaniu za aktywne propagowanie idei i ducha przedsiębiorczości oraz zaangażowanie i wkład w rozwój polskiej gospodarki.

Reklama

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1259 (13/2016)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości