Mogileńskie służby po raz kolejny zostały postawione w stan gotowości po informacji, że w Urzędzie Skarbowym w Mogilnie w poniedziałkowe południe wszyscy zginą
fot. Joanna Świetnicka
Urząd Skarbowy, Mogilno, żart, alarm, informacja, e-mail
Mailowo grożono śmiercią
Wszystko wskazuje na to, że ktoś po raz trzeci w przeciągu pół roku zrobił sobie głupi żart. Zgodnie z kodeksem karnym wywołanie fałszywego alarmu jest przestępstwem, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Informacja, że w Urzędzie Skarbowym w Mogilnie wszyscy pracownicy zginą o 12:00 wpłynęła mailowo rano w poniedziałek 12 stycznia. Niezwłocznie na miejsce wysłani zostali policjanci nieetatowego zespołu rozpoznania minersko-saperskiego z KPP w Mogilnie i strażacy z KP PSP w Mogilnie. Na miejsce dotarło też Pogotowie Energetyczne, Pogotowie Gazowe i Pogotowie Ratunkowe. W okolicach budynku ograniczono ruch.
Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, wiadomość przysłana do US brzmiała Zginiecie wszyscy. Spotka was zasłużona kara niewierne psy. Allah Akbar.
Służby mundurowe przeszukały urząd pod kątem obecności ładunku wybuchowego oraz innych niebezpiecznych urządzeń mogących doprowadzić do śmierci pracowników. Informacja okazała się żartem. Przeszukanie budynku nie potwierdziło bowiem, by w obiekcie znajdował się jakikolwiek podejrzany pakunek, czy też inny zagrażający życiu przedmiot. Dzięki szybkim działaniom odpowiednich służb nie istniała potrzeba ewakuowania pracowników skarbówki. Działania z wynikiem negatywnym zakończono o 12:32.
Rzecznik prasowy mogileńskiej komendy mł. asp. Tomasz Bartecki powiedział w rozmowie z Pałukami 12 stycznia, że informacja nosi znamiona fałszywego alarmu. Przypomniał ponadto, że w lipcu i październiku ubiegłego roku do kilkudziesięciu instytucji i urzędów na terenie całego kraju - do mogileńskiej skarbówki także - wysłane zostały podobne wiadomości o podłożonych bombach. Również wtedy żadna z tych informacji się nie potwierdziła.
Mogileńska policja prowadzi czynności w celu ustalenia nadawcy wysłanej wiadomości mailowej.
Przypomnijmy, że wywołanie fałszywego alarmu nie jest już rozpatrywane jako wykroczenie. Dziś to przestępstwo, za które można spędzić nawet 8 lat w więzieniu. Sprawca może zostać także obciążony kosztami przeprowadzenia bezsensownej akcji przez służby bezpieczeństwa. A ta - jak informują funkcjonariusze - kosztuje nieraz od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1196 (2/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze