Na terenie Trzemeszeńskiej Przychodni Lakarskiej
Musiała interweniować policja, by zażegnać spór między lekarzami
Mimo podjęcia już przez Radę Miasta uchwały o likwidacji Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej, nadal nie ustają emocje w tej sprawie. Likwidator przychodni i przewodniczący RM zarzucają Zbigniewowi Olesińskiemu samowolne użycie pieczątki TPL na komunikacie reklamującym zakładany przez niego NZOZ.
TRWA LIKWIDACJA
Jak już informowaliśmy, 28 grudnia 2005 r. na sesji Rady Miasta podjęto uchwałę o likwidacji Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej. Zgodnie z ustawą, aby zapewnić nieprzerwane świadczenie usług lekarskich, radni musieli wskazać podmiot, który będzie realizował te usługi po likwidacji TPL i wybrali spółkę 5 lekarzy, którzy dotychczas pracowali w przychodni. Spółka ta została zarejestrowana pod nazwą NZOZ Zdrowie. Już po przeprowadzeniu likwidacji TPL, czyli od 4 kwietnia usługi lekarskie w budynku przychodni świadczyć będą mogły także inne podmioty, które podpiszą kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
INTERWENIOWAŁA POLICJA
Mimo tych rozstrzygnięć, nadal w trzemeszeńskiej przychodni dochodzi do konfliktów, które bulwersują opinię publiczną. W ostatnim czasie w różnych miejscach na terenie gminy porozwieszane zostały ogłoszenia dotyczące planowanej działalności spółki 5 lekarzy TPL pod nazwą NZOZ Zdrowie. Pojawiły się również ogłoszenia o spółce, którą zamierza zarejestrować dotychczasowy zastępca dyrektora TPL Zbigniew Olesiński pod nazwą NZOZ Lux-Med.
Do ostrego spięcia między lekarzami Zbigniewem Olesińskim a Rafałem Białkiem doszło pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy ogłoszenia te były wywieszane na terenie przychodni. Doszło do kłótni i wzajemnego zrywania ogłoszeń. Zbigniew Olesiński wezwał policję. Policjanci przyjechali do przychodni i przeprowadzili rozmowy z obydwoma lekarzami.
WYKAZAŁ AGRESJĘ SŁOWNĄ
Jak powiedział reporterowi Pałuk Zbigniew Olesiński, postanowił on powywieszać swoje ogłoszenia, gdy zobaczył ogłoszenia spółki 5 lekarzy, które według niego zawierały nieprawdziwe informacje oraz wprowadzały dezinformację wśród pacjentów. W treści ogłoszenia wywieszanego przez Zbigniewa Olesińskiego znajdują się m.in. nazwiska lekarzy, którzy mają przyjmować pacjentów w tworzonym przez niego NZOZ Lux-Med, a także informacja o tym, że pacjenci będą musieli wkrótce składać nowe deklaracje wyboru lekarza. Na komunikacie tym znajduje się pieczątka Zbigniewa Olesińskiego jako zastępcy dyrektora ds. lecznictwa oraz pieczątka z nazwą: Trzemeszeńska Przychodnia Lekarska w Likwidacji. Jak nam powiedział Zbigniew Olesiński posłużył się pieczątką przychodni na swoim ogłoszeniu, gdyż była w nim zawarta oficjalna informacja, której treść uzgodnił z likwidatorem TPL Jackiem Filipiakiem. Według Zbigniewa Olesińskiego, likwidator przychodni później jednak zaprzeczył temu, że wywieszenie ogłoszenia było z nim uzgadniane.
- Doktor Białek pozrywał moje ogłoszenia w przychodni. Ponownie je porozwieszałem, to znów pozrywał i zawiesił swoją ulotkę z nieprawdziwymi treściami. Jak jeszcze raz zerwał i zaczął wykazywać agresję słowną, mogła się ona przerodzić w agresję fizyczną, to zadzwoniłem po policję - relacjonuje zdarzenie Zbigniew Olesiński.
DEZINFORMUJE I NADUŻYWA STANOWISKA
W rozmowie z Pałukami Rafał Białek przyznaje, że doszło do utarczki słownej ze Zbigniewem Olesińskim na skutek wywieszania ogłoszeń na terenie przychodni. Dodaje, że do konfliktowych sytuacji prowokowanych przez doktora Olesińskiego dochodzi, gdy w przychodni nie ma likwidatora TPL. - Uważamy, że ogłoszenia rozpowszechniane przez pana Olesińskiego dezinformują i straszą pacjentów. Pisze w nich nieprawdę i podważa uchwałę Rady Miasta. Pan Olesiński przekracza również swoje uprawnienia twierdząc, że unieważnia deklarację wyboru lekarzy przez pacjentów. Nadużywa swojego stanowiska firmując prywatne ogłoszenie pieczątką przychodni. Dezorganizuje również pracę innych lekarzy w przychodni poprzez nachodzenie ich w gabinecie lekarskim w trakcie przyjęć pacjentów i wszczynanie awantur - powiedział Pałukom przedstawiciel spółki 5 lekarzy Rafał Białek.
BEZ MOJEJ WIEDZY
Likwidator TPL Jacek Filipiak powiedział Pałukom, że zorganizował spotkanie z wszystkimi lekarzami i przekazał im, że bez jego zgody nie mogą być wieszane żadne ogłoszenia na terenie przychodni. Powiedział nam także, że ogłoszenie Zbigniewa Olesińskiego tworzone było bez jego wiedzy. Jacek Filipiak stwierdził także, że doktor Olesiński nie otrzymał zgody na posługiwanie się w swoim ogłoszeniu pieczątką TPL. - Było to nielegalne i bez mojej zgody - powiedział Pałukom likwidator TPL Jacek Filipiak.
Zapytany o możliwość wyciągnięcia konsekwencji za takie postępowanie, likwidator TPL stwierdził, że początkowo miał zamiar odwołać doktora Olesińskiego z zajmowanego stanowiska, ale zrezygnował z tego ze względu na wiążące się z tym koszty.
BRAK SŁÓW
Całe zdarzenie związane z pisaniem i zrywaniem ogłoszeń ostro ocenia także przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Dereziński. - Pisanie komunikatów, wzajemne ich zrywanie i wzywanie policji uważam za dziecinadę i było co najmniej nie na miejscu. Uważam, że w przychodni powinno się przede wszystkim leczyć, a nie tracić energię na tego typu dziwne i bzdurne sytuacje. Jeśli chodzi o komunikat podpisany przez pana Olesińskiego to uważam, że zostały tu przekroczone kompetencje. Z tego co się dowiedziałem, pan Olesiński nie miał zgody, ani burmistrza, ani likwidatora na użycie pieczątki TPL w likwidacji. Uważam, że swojego prywatnego pisma nie powinien podpisywać i pieczętować jako zastępca dyrektora ds. lecznictwa. Użycie pieczątki służbowej było tu dużym nadużyciem i powinien ponieść za to konsekwencje służbowe. A w ogóle to brak już mi słów, aby to komentować - powiedział Pałukom Krzysztof Dereziński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze