Reklama

Nie mogą korzystać z działki przy oczyszczalni ścieków

Małżeństwo przez wiele lat użytkowało małą działkę myśląc, że należy ona do gminy. Agencja Nieruchomości Rolnych zabrała prawo do jej użytkowania i oczekuje zapłaty prawie 2,5 tysiąca zł.

Ireneusz i Bogusława Filipiak nie mogą już korzystać z niewielkiej działki przylegającej do oczyszczalni ścieków fot. Roman Wolek

    DZIAŁKA PRZY OCZYSZCZALNI
     Ireneusz Filipiak z Trzemeszna wraz z żoną Bogusławą nie mogą pogodzić się z utratą małej działki, którą przez wiele lat użytkowali. Jest to działka w kształcie trójkąta o powierzchni 0,1147 ha, bezpośrednio przylegająca do terenu oczyszczalni ścieków.
     Jak opowiada Ireneusz Filipiak, teren ten zaczął użytkować około 40 lat temu, gdy wybudowano oczyszczalnię ścieków. Działka ta była zasypana żwirem oraz gruzem i innymi śmieciami pozostałymi po budowie oczyszczalni. Mieszkaniec Trzemeszna wspomina, że samodzielnie uprzątnął wtedy cały teren. Działka nie posiadała żadnej drogi dojazdowej i formalnie taka droga nie istnieje do dziś. Dojazd do tego terenu Ireneusz Filipiak zorganizował sobie zasypując mały rów. Przez wszystkie lata działka nie była nigdy ogrodzona. Małżeństwo Filipiaków wykorzystywało ją do uprawy warzyw i dla celów rekreacyjnych. Na działce postawili szopę na narzędzia. Teren ten jednak nie najlepiej nadaje się do rekreacji ze względu na sąsiedztwo oczyszczalni ścieków.
     Ireneusz i Bogusława Filipiak jak twierdzą, przez wszystkie lata użytkowania działki byli przekonani, że należy ona do gminy. Co roku opłacali do gminy podatek za jej użytkowanie.
     ZAŻĄDALI ZAPŁATY I DZIAŁKI
     Jak się jednak okazało, działka ta należy do Skarbu Państwa i przez wiele lat wchodziła w skład Państwowego Funduszu Ziemi. Gmina więc tylko administrowała tym terenem. Na początku lat 90. ubiegłego wieku grunty państwowe trafiły pod zarządzanie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa która w 2003 r. przekształcona została w Agencję Nieruchomości Rolnych.
     W 2015 r. państwo Filipiak chcieli podjąć kroki w celu zasiedzenia użytkowanej przez siebie działki. Wkrótce po tym ANR przypomniała sobie o swojej własności. Wtedy też użytkownicy działki dowiedzieli się, że wchodzi ona w skład Zasobu Własności Rolnych Skarbu Państwa, Agencji Nieruchomości Rolnych.
     ANR uznała, że małżeństwo korzystało bezumownie z nieruchomości należącej do Skarbu Państwa. Wezwała do wydania tej nieruchomości a także do zapłaty 2.151 zł za bezumowne użytkowanie majątku rolnego. Od tego czasu agencja co pewien czas przesyła kolejne wezwanie do zapłaty powiększając oczekiwaną kwotę roszczenia o odsetki ustawowe. W wezwaniach tych nie ma informacji za jaki okres użytkowania działki mają płacić. Jest za to adnotacja o tym, że w razie nie otrzymania oczekiwanej kwoty ANR skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego. Ostatnie takie pismo małżeństwo Filipiaków otrzymało na początku września ubiegłego roku. Kwota do zapłaty wzrosła w nim już do 2.282,82 zł. Agencja poinformowała w nim, że kwota roszczenia codziennie rośnie o 0,41 zł. Do dziś urosła już więc do około 2,4 tys zł.
     UMORZENIA NIE BĘDZIE
     Ireneusz Filipiak ma 77 lat a jego żona 63 lata. Utrzymują się z emerytury. Nie posiadają własnego mieszkania. Mieszkają u córki. Spłacają długi oraz muszą kupować leki. Mają więc bardzo trudną sytuację finansową. Zapłata kwoty około 2,4 tys zł jaką oczekuje ANR jest dla nich więc nierealna. Napisali wniosek do ANR o umorzenie tej należności, motywując to trudną sytuacją finansową. Otrzymali jednak odpowiedź, że na podstawie zgromadzonej dokumentacji i przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego w sprawie tej nie zachodzą przesłanki do umorzenia należności ANR na podstawie rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 19 listopada 2009 r. w sprawie szczegółowych przesłanek odraczania, rozłożenia na raty lub umarzania należności ANR.
     Agencja wezwała też do wydania działki użytkowanej przez Ireneusza i Bogusławę Filipiaków. Ostrzegła również, że w razie jej dalszego użytkowania i jej niewydania przez małżeństwo z Trzemeszna, będzie to użytkowanie działki w złej wierze i ANR będzie zmuszona do zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a także do podjęcia wszelkich możliwych działań zgodnie z obowiązującymi przepisami polskiego prawa. Poinformowała także, że nieruchomości przejęte z bezumownego użytkowania zostaną rozdysponowane w trybie przetargów na sprzedaż lub dzierżawę.
     BEZRADNOŚĆ I ŻAL
     Do formalnego wydania tej nieruchomości doszło 16 lutego 2016 roku. Ireneusz i Bogusława Filipiak od tamtej pory nie mogą więc już korzystać z działki.
     Czują się bezradni i rozżaleni tym, że w krótkim czasie okazało się, że nie mogą korzystać z zajmowanej przez wiele lat działki i obarczono ich dodatkowo kosztami, których nie są w stanie spłacić.
     - Robi się ciepło. Poszlibyśmy z wnukami na działkę na grilla. Dzieciaki mogłyby sobie pobiegać - mówi ze smutkiem Ireneusz Filipiak i dodaje, że mimo wszystko ma nadzieję, iż jeszcze odzyska użytkowaną przez wiele lat działkę.
     Razem z żoną korzystają w tej sprawie z porad prawnych Piotra Malachy, który udziela bezpłatnej pomocy prawnej w siedzibie klubu radnych Ponad Podziałami w Trzemesznie.
     Do tematu wrócimy w Pałukach.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1319 (21/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości