W sprawie SPZOZ Mogilno
Nie wiedzą co się dzieje na tajnych spotkaniach
Jan Szarek i Radosław Trepiński pytali, dlaczego w rozmowach dotyczących przekształcenia SPZOZ nie uczestniczą radni powiatowi. - Dużo niejasności się pojawia, różne plotki krążą po powiecie, lepiej żebyśmy wiedzieli dokładnie o co chodzi - mówił Jan Szarek.
Dyskusję na ten temat rozpoczął Radosław Trepiński, przewodniczący komisji bezpieczeństwa i zdrowia. Radny na początek oświadczył: - Wiemy, że gmina Dąbrowa odcina się od finansowych deklaracji. Podobne wątpliwości wyrażała gmina Jeziora Wielkie, choć tu było więcej wątpliwości, a nie jednoznacznych deklaracji. Zostają w tym momencie gmina Strzelno, Mogilno i powiat. Dodał, że jego zdaniem trochę dziwnie się dzieje, że dochodzi do spotkania gminy Mogilno ze starostą, na które jako organ prowadzący nikt z powiatu nie został zaproszony. - Ani pan przewodniczący ani ja jako przewodniczący komisji zdrowia. Te rozmowy gdzieś tam się odbywają. My nic nie wiemy i coraz większe zaniepokojenie jest - mówił radny.
Poruszoną przez Radosława Trepińskiego kwestię rozszerzył Jan Szarek. - Dlaczego te rozmowy mające na celu przekształcenie naszej służby zdrowia są powiedzmy niejawne. Dużo niejasności się pojawia, różne plotki krążą po powiecie, lepiej żebyśmy wiedzieli dokładnie o co chodzi - usłyszeliśmy.
Odpowiadając na wątpliwości radnych Trepińskiego i Szarka szef mogileńskiej lecznicy Jerzy Kriger oświadczył, że SPZOZ żadnych niejawnych spotkań nie organizuje. - Było spotkanie zorganizowane przez gminę Mogilno z imiennymi zaproszeniami, że tak powiem, gdzie była omawiana sytuacja jak my patrzymy na przekształcenie, jaka jest wizja, jakie jest stanowisko władz miejskich. Nie są to żadne niejawne spotkania, tylko jawne spotkania, ale nie organizowane przez SPZOZ. Ja byłem tylko zaproszonym gościem. Ani ja ani pan starosta nie organizowaliśmy tego spotkania - powiedział Jerzy Kriger.
W sprawie głos postanowił zabrać przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka. Radny potwierdził, że rzeczywiście jako przewodniczący Rady poza spotkaniem zorganizowanym i prowadzonym przez komisję i szefa komisji edukacji, kultury i zdrowia Radosława Trepińskiego w żadnych innych podobnych rozmowach nie brał udziału. Przewodniczący dodał ponadto, że gminy powiatu mogileńskiego nie są mocno zaangażowane we współpracę w sprawie przekształcenia SPZOZ, ponieważ mają na uwadze fakt, iż do tej pory nie mają pewności co do stabilizacji ekonomicznej obecnych podmiotów oraz tych powstałych po przekształceniu.
Na zakończenie dyskusji Jerzy Szczotka spytał Jerzego Krigera, kiedy Rada Powiatu będzie wiedziała jaką formę przekształcenia przyjmie ZOZ. - Kiedy będzie ta decyzja, żebyśmy mogli realnie się odnieść do tego w sposób merytoryczny? - dopytywał się radny.
Szef SPZOZ-u nie odpowiedział radnemu na zadane pytanie, mówiąc jedynie, że trzeba je skierować do starosty.
Na piątkowej sesji Rady Powiatu, starosta Tomasz Barczak pojawił się dopiero pod jej koniec. W kuluarach mówiło się, że absencja starosty spowodowana była zarówno jego wizytą we Wszedniu, gdzie w szkole podstawowej odbywała się uroczystość nadania imienia oraz obawą przez tzw. trudnymi pytaniami w związku z programem telewizyjnym dotyczącym Wydziału Transportu, Komunikacji i Dróg Starostwa Powiatowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze