- "1 dyrektor i 1 administracja, to powoduje, że te koszty będą mniejsze" - mówił burmistrz Karol Nawrot. Jak informowała radnych dyrektor ZOSiP Katarzyna Lipowicz, w I roku funkcjonowania Zespołu Szkół Podstawowych oszczędności wyniosą 100 tysięcy złotych, natomiast w drugim roku minimum 150 tysięcy złotych. Katarzyna Lipowicz poinformowała także o planach utworzenia w przyszłości we Wszedniu dla dzieci niepełnosprawnych Szkoły Przysposabiającej do Pracy. Rozmowy ze Starostwem Powiatowym już są na ten temat prowadzone.
Mogileńscy radni na sesji nadzwyczajnej w środę 29 lipca, wyrazili jednogłośnie zgodę na powstanie Zespołu Szkół Podstawowych w Mogilnie poprzez połączenie Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza we Wszedniu ze Szkołą Podstawową nr 3 im. Mikołaja Kopernika w Mogilnie.
Wcześniej kurator oświaty pozytywnie zaopiniował powołanie Zespołu Szkół Podstawowych. - Obydwie placówki bardzo pozytywnie do tego połączenia podchodzą, także rodzice - mówił radnym burmistrz Karol Nawrot. Były także wizytacje obydwu placówek przez Kuratorium Oświaty, które jak poinformował burmistrz wypadły bardzo dobrze.

Głosowanie nad uchwałą o połączeniu szkół fot. Marek Holak
Zespołem Szkół Podstawowych w Mogilnie kierował będzie 1 dyrektor i 2 wicedyrektorów. We Wszedniu nie będzie dyrektora, 1 z wicedyrektorów będzie miał pod sobą sprawy szkoły we Wszedniu. Będzie także jedna obsługa administracyjna, co pozwoli na obniżenie kosztów zarządzania szkołami. Pracownicy obydwu szkół staną się pracownikami Zespołu. Zostaną zachowane lokalizacje obydwu szkół, patroni szkół oraz odrębności Rad Pedagogicznych i Rad Rodziców w obydwu szkołach.
- 1 dyrektor i 1 administracja, to powoduje, że te koszty będą mniejsze - mówił burmistrz Karol Nawrot. Radny Radzym Jankiewicz pytał, czy została sporządzona symulacja finansowa, która pokazałaby jakie oszczędności do budżetu oświaty przyniesie połączenie tych dwóch szkół w jeden organizm. Dyrektor ZOSiP Katarzyna Lipowicz poinformował radnych, że w I roku funkcjonowania Zespołu Szkół Podstawowych te oszczędności wyniosą 100 tysięcy złotych, natomiast w drugim roku minimum 150 tysięcy złotych.

Radna z Wszednia Małgorzata Kopeć dziękowała za przegłosowanie uchwały o połączeniu szkół fot. Marek Holak
Katarzyna Lipowicz dużą część swego wystąpienia poświęciła uczniom specjalnej troski.
Mówiła: - Planujemy przenieść do Wszednia - oczywiście nie od razu, nie od września, ale stopniowo - edukację z oddziału specjalnego dodatkowego, który jest oddziałem dzieci słabo funkcjonujących w szkole ze względu na ich niepełnosprawności również fizyczne i manualne, które nie odnajdują się w środowisku nadmiernych bodźców. Widzimy dla nich bardzo dużą szansę we Wszedniu, który jest taką enklawą spokoju, wolniejszego rytmu dnia.
Powiedziała, że gdy tylko pojawiły się w mediach i w sieci informacje o planowanych zmianach w SP 3 i we Wszedniu, to wielu rodziców, którzy mają dzieci w edukacji domowej odezwało sie czy do ZOSiP-u czy do dyrekotrki SP 3 z pytaniem, czy wtedy mogliby zapisać swoje dzieci do szkoły, bo oni są w edukacji domowej właśnie dlatego, że nie wyobrażają sobie funkcjonowania w dużej grupie.
- Jak tam przeniesiemy oddziały specjalne, to jednocześnie stworzymy tam taką przestrzeń bezpiecznej terapii - uważa dyrektor Lipowicz.
SZKOŁA PRZYSPOSABIAJĄCA DO PRACY
Katarzyna Lipowicz poinformowała także o planach utworzenia we Wszedniu dla dzieci niepełnosprawnych Szkoły Przysposabiającej do Pracy.
Tak potrzebę powołania takiej szkoły tłumaczyła dyrektor Lipowicz:
- Planujemy też, chociaż jest to plan bardzo wstępny i pan burmistrz jest już po rozmowach ze starostwem - wstępnie rozstrzygniętych bardzo pozytywnie - utworzyć tam Szkołę Przysposabiającą do Pracy dla dzieci niepełnosprawnych. Trzeba tu bardzo wyraźnie podkreślić, że nie chcemy wchodzić w kompetencje szkół powiatowych i zabierać dzieci PDP ze Strzelna czy z Szerzaw. Chodzi nam zdecydowanie o dzieci, które na "Trójce" kończą swoją karierę edukacyjną. Mamy takich uczniów, których rodzice nie chcą posyłać ich do Strzelna ze względu na odległość, z pewnych przyczyn nie odpowiada im też placówka w Szerzawach. Kończą oni karierę edukacyjną i idą do WTZ czy do ZAZ. W tym momecie my jako oświata moglibyśmy mieć w pewnym sensie profity mówiąc brzydko z eduakcji tych dzieci.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze