Wójt Woźniakowski jest zbulwersowany tym, że nie obowiązują ustalenia sprzed dwóch lat - parkowanie miało być na odcinku tylko od ul. Bukowej do wejścia na plażę główną. Tymczasem Zarząd Dróg Powiatowych rozciągnął odcinek parkowania aż do posterunku Policji. - To wasza sprawa, ja monituję szósty rok. Ulegacie naciskom ludzi, którzy robią tylko szkodę dla Przyjezierza - mówił wójt.
Wójt Zbysław Woźniakowski i dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński uważają, że parkowanie samochodów wzdłuż drogi powiatowej w Przyjezierzu przynosi więcej szkód niż korzyści fot. Paweł Lachowicz PARKOWANIE POZOSTAJE
Parkowanie pojazdów na terenie kąpieliska, w sezonie letnim w Przyjezierzu, wraca co roku podczas narady roboczej w Urzędzie Gminy w Jeziorach Wielkich. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Tomasz Werbiński poinformował uczestników tegorocznego spotkania, że możliwość parkowania przy drodze powiatowej biegnącej przez Przyjezierze (ul. Świerkowa) pozostanie w tym roku bez zmian. Czyli kierowcy będą mogli parkować na odcinku od Posterunku Policji wzdłuż plaży głównej do Pizzerii. Natomiast w sezonie letnim na odcinku drogi od Pizzerii w kierunku Wójcina istnieje zakaz parkowania.
TYLKO KOSMETYKA
Dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński zwrócił się z prośbą do Tomasza Werbińskiego, aby ten wziął pod uwagę poprawę jakości chodników przy drodze powiatowej przebiegającej przez Przyjezierze. - Chodzi o to, żeby w miejscach newralgicznych, gdyby była taka możliwość, wyprostować chodniki - mówił.
Okazało się, że w tym roku ZDP nie przewiduje żadnej inwestycji przy tej drodze. Jak co roku wykonany zostanie jedynie remont cząstkowy na całej nawierzchni. Jeśli chodzi o chodniki, to dyrektor Werbiński stwierdził, że co roku jego zakład poprawia ich stan. - Często chodniki zniszczone są przez najeżdżające na nie pojazdy oraz korzenie drzew, które mocno rujnują chodniki - mówił Tomasz Werbiński.
Dodał, że na terenie wczasowiska przed sezonem ustawione zostanie odpowiednie oznakowanie, takie, jak w ubiegłym roku. Od 15 czerwca na całej długości wprowadzone będzie ograniczenie prędkości do 40 km/h, odnowione zostanie oznakowanie poziome, jak i częściowo pionowe. Odnowione zostaną też poręcze na mostkach. W planach jest obniżenie wjazdu na parking ZAZ oraz odmalowanie symboli na miejscach parkingowych dla niepełnosprawnych.
WÓJT: USTALENIA BYŁY INNE
Wójt Zbysław Woźniakowski twierdził, że ustalenia sprzed dwóch lat odnośnie parkowania były inne. Jego zdaniem możliwość parkowania wydłużona jest w tej chwili do pola namiotowego, a tak zdaniem wójta nie miało być. - Miało być na odcinku 40 m od wejścia głównego na plażę do ul. Bukowej. Wy poszliście dalej. Jeżeli jesteście właścicielem drogi, wasza to sprawa, ale od ul. Bukowej w kierunku krzyża do Brzozowej są wjazdy, a ludzie zastawiają krzesłami, kartonami, stołami, żeby samochody tam nie parkowały. Na pole namiotowe są 3 wjazdy. Tam nie ma moim zdaniem żadnej możliwości parkowania samochodów, jeżeli chodzi o stronę prawną. Non stop wszystko zablokowane. To wasza sprawa, ja monituję szósty rok. Ulegacie naciskom ludzi, którzy robią tylko szkodę dla Przyjezierza. Nikt nie zdaje sobie sprawy z bezpieczeństwa, a przypomnijcie sobie pożar. Gdyby nie przypadek, że nasza straż była na posterunku policji w Przyjezierzu i był tam akurat tydzień zakazu, pomyślcie jaka stałaby się tragedia. Zapobiegajmy i nie twórzmy mitów wokół tego wszystkiego, że będzie szybkość, czy coś innego. Są znaki, jest policja i porządek musi być. Proszę mi pokazać w Mogilnie, czy Strzelnie, gdzie mogę zaparkować i ile muszę przejść często z chorą osobą do szpitala, a tu jest wielki problem dojść 200 metrów do plaży - mówił wójt.
Obecni na spotkaniu policjanci pytali dyrektora Tomasza Werbińskiego, czy parkowanie pozostaje na obecnych zasadach. - Żaden wniosek nie wpłynął - odpowiedział Tomasz Werbiński.
Wójt Woźniakowski nie mógł zrozumieć co to znaczy, że nie wpłynął żaden wniosek. Pytał, czy doroczna narada nie jest właśnie po to, by ustalić ważne dla letniska sprawy. - Pan mówi, że nie wpłynął żaden wniosek. Czyli nasza narada, którą tu odbywamy rozumiem, że nic nie daje. Mówiłem o 4 bramach, 5. brama to jest wjazd karetki pogotowia, czy innych służb na plażę główną. Proszę wszystko wziąć pod uwagę. Ja chcę tylko, żeby był porządek w Przyjezierzu. Tak jak mówię, od parkingu i pola namiotowego do plaży głównej powinien być zakaz parkowania. Nie ma o czym dyskutować i jeżeli to, co pan powiedział, że podtrzymujecie tak jak w ubiegłym roku, to niepotrzebne są nasze spotkania tutaj i nasze omówienia - mówił wójt Woźniakowski.
Krzysztof Zwoliński mówił, że przez możliwość parkowania dochodziło często do blokowania wjazdów dla służb ratunkowych. - Osobiście podczas otwarcia sezonu wzywałem patrol policji, bo zablokowany został wjazd ratunkowy - mówił dyrektor Zwoliński.
Zdaniem wicestarosty Krzysztofa Szarzyńskiego, skoro dochodzi do takich sytuacji, należy wyciągać konsekwencje w stosunku do tych kierowców, którzy blokują wjazdy.
- Jak wy chcecie leczyć, a nie zapobiegać tragedii, to nie ma o czym mówić. Wy jesteście właścicielami i wasz wybór. Lecz jak dojdzie do tragedii, to będzie mowa stało się - zakończył temat wójt Woźniakowski.
APEL O ANALIZĘ PARKOWANIA
Dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu Grzegorz Kamiński zwracał uwagę, że wjazd na parking ZAZ jest tak specyficznym wjazdem, że samochód osobowy każdy się zmieści. Natomiast, kiedy przyjedzie grupa autokarem, to nie ma szans na wjazd. - Sam tego doświadczyłem. Nie było szans, żeby wjechał na nasz parking autokar, jak po drugiej stronie jezdni stoją samochody. Samochód, który odbiera śmieci, też nie mógł wjechać - powiedział Grzegorz Kamiński.
Wójt dodał, że parkujące przy drodze samochody zastawiają hydranty. - Jak dojdzie do pożaru, to jak strażacy zatankują wodę, skoro hydranty są pozastawiane. My musimy przewidywać i na tym polega zarządzanie - mówił wójt.
Dyrektor Zwoliński prosił, by ZDP przeanalizował jeszcze raz możliwość parkowania na odcinku od plaży głównej do pola namiotowego. Wyprzedzając twierdzenia zwolenników parkowania, że gminie Jeziora Wielkie chodzi wyłącznie o zapełnienie parkingu, dyrektor Zwoliński odpowiedział: - Ja pamiętam, że uzgodniony był odcinek przed plażą główną i dla mnie również było zdumieniem, że wydłużono możliwość parkowania do pola namiotowego. Tu nawet przeliczając to na pieniążki jest to zaledwie 30 samochodów, które rozłożą się po parkingach i nie są to żadne wielkie pieniądze i nie można tego tak interpretować. I na pewno nie o to chodzi - powiedział Krzysztof Zwoliński.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1314 (16/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze