Kwiaty za trud włożony w edukację z rąk maturzystów odbiera dyrektor ZS w Bielicach Hieronim Banaszkiewicz
fot. Joanna Świetnicka
ZS Bielice
Pierwszy dorosły prawdziwy bal
Sezon studniówkowy na ziemi mogileńskiej rozkręcił się już na dobre. W sobotę 19 stycznia uczniowie 4 klas Zespołu Szkół w Bielicach wraz z partnerami i nauczycielami przez kilka godzin bawili się na balu studniówkowym. Podobnie jak w latach ubiegłych zabawa odbyła się w hotelu Pietrak w Trzemesznie.
Przypomnijmy, iż do 2003 roku placówka organizowała studniówki w szkolnej stołówce lecz ze względu na dużą liczbę uczniów kończących szkołę bal studniówkowy Zespołu Szkół w Bielicach od 2004 roku odbywa się właśnie w trzemeszeńskim Pietraku.
Każda z imprez różni się od siebie przede wszystkim repertuarem, sposobem prowadzenia i dodatkowymi atrakcjami. Każda studniówka - pierwszy dorosły prawdziwy bal - rozpoczyna się niezmiennie od odtańczenia poloneza. Jednak tym razem poloneza nie było. Zrezygnowano również z programu artystycznego. Wszystko to za sprawą tragicznego wypadku, w którym w przeddzień studniówki zginęła uczennica II klasy ZS w Bielicach. Młodzież w ten sposób chciała oddać jej hołd.
- Niedawno z większością z was spotkaliśmy się w gimnazjum, a dziś spotykamy się z pięknymi dziewczynami i przystojnymi panami. Chciałbym wam życzyć dobrej zabawy. A na początek tej dobrej zabawy musimy poświęcić chwilkę wydarzeniu, które miało miejsce wczoraj. To, że zdecydowaliście się zrezygnować z poloneza uważam za zdany egzamin dojrzałości - powiedział w trakcie uroczystości dyrektor placówki Hieronim Banaszkiewicz.
- Myślę, że w tym momencie tak wypadało zrobić, to była wspólna inicjatywa młodzieży oraz nauczycieli. To zbyt świeża sprawa i nie można było postąpić inaczej - wyjawił nam dyrektor.
Część oficjalną poprowadzili uczniowie: Justyna Łykowska z klasy III LO oraz Mateusz Komsta z klasy IV TE-TR.
Podobnie jak co roku hotel Pietrak w Trzemesznie zamienił się w centrum mody, degustacji i tańca. Damskie kreacje były wyjątkowe, wiele dziewcząt zrezygnowała z klasycznej czerni i bieli. Dziewczyny zaopatrzyły się (zgodnie z tradycją) w czerwona bieliznę i czerwone podwiązki, podobno dzięki którym z powodzeniem zdaje się maturę, a panowie w wyszukane krawaty i muchy. Przez cały czas parkiet był pełny, a wielobarwność strojów dopełniała całości. Pląsało blisko 250 osób. W międzyczasie maturzyści wręczyli kwiaty pedagogom, dziękując za trud pracy włożony w ich edukację oraz wychowanie.
Wychowawcami klas maturalnych są: Wiesława Nowak - III klasy Liceum Ogólnokształcącego, Maria Paulus-Przysiuda - IV klasy Technikum Żywienia i Gospodarstwa Domowego, Roman Żółkiewicz - IV klasy Technikum Ekonomicznego i Technikum Rolniczego oraz Roman Bednarz - IV klasy Technikum Mechanicznego.
Harce trwały do białego rana przy grze i śpiewie mogileńskiego zespołu Moderato w składzie: Joanna Indycka, Karol Ostrowski, Mariusz Nejman oraz Zdzisław Monasterski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze