Dziś zarząd „Zjednoczonych” Trzemeszno ma podjąć decyzję, co dalej z Tomaszem B., który był także kierownikiem IV-ligowej drużyny seniorów
fot. Roman Wolek
Tomasz B., Kobylnica, alkohol, auto, zjazd, radny
Pijany radny wracał ze zjazdu absolwentów
Policja zatrzymała Tomasza B. w Kobylnicy. Miał ponad 2 promile alkoholu. - Trzeba przyjąć to na klatę i koniec. Mleko się rozlało. Co dalej będzie, to zobaczymy - komentuje radny.
26 października w nocy około 1:30 policjanci z Komisariatu Policji w Pobiedziskach, w Kobylnicy (gm. Swarzędz) zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem osobowym renault. Okazał się nim 33-letni Tomasz B. z Trzemeszna. Wracał do domu z odbywającego się w hali Arena w Poznaniu zjazdu absolwentów Akademii Wychowania Fizycznego. W wydychanym powietrzu miał ponad 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Za popełnione przestępstwo odpowie teraz przed sądem.
Tomasz B. jest radnym Rady Miejskiej w Trzemesznie. Z własnego Komitetu Wyborczego kandyduje na radnego RM także w zbliżających się wyborach 16 listopada.
Jest kierownikiem IV-ligowej drużyny seniorów Zjednoczonych Trzemeszno. W poprzednim roku szkolnym na pół etatu był nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 2 w Trzemesznie. W tym roku już nie było dla niego wolnych godzin, więc umowa nie została z nim w szkole przedłużona.
W rozmowie z Pałukami Tomasz B. przyznaje, że na zjeździe absolwentów pił alkohol, a później wsiadł za kierownicę i prowadził samochód.
- Wstydzę się tego. Żałuję i przepraszam, że coś takiego się wydarzyło. 16 lat mam prawo jazdy i nigdy wcześniej nie prowadziłem po alkoholu. Trzeba przyjąć to na klatę i koniec. Mleko się rozlało. Co dalej będzie to zobaczymy - komentuje Tomasz B. Jak dodaje, chce dobrowolnie poddać się karze. Jak deklaruje, nadal chce, ale nie wie jeszcze czy będzie mógł kandydować na radnego w zbliżających się wyborach. Zapowiada, że złoży rezygnację z funkcji kierownika drużyny Zjednoczonych i będzie czekał na decyzję zarządu klubu w tej sprawie.
Sławomir Peno, prezes Zjednoczonych Trzemeszno przyznaje, że wie już o wyczynie Tomasza B., bo wcześniej dzwonił do niego, żeby wyjaśnić czy plotki, które słyszał, mają potwierdzenie w rzeczywistości.
- Niestety, potwierdził te informacje ze skruchą i pokorą oraz powiedział, że złoży rezygnację z funkcji kierownika drużyny. Jeszcze nie wiem, jaka będzie decyzja w tej sprawie. Nie chciałbym go całkiem skreślać, ale jednak jest wychowawcą młodzieży, magistrem wychowania fizycznego i radnym. Powiem szczerze, że gdyby głupota miała skrzydła to by latali w powietrzu. Ręce opadają - mówi prezes Peno.
Decyzja, co do dalszych losów Tomasza B. w klubie Zjednoczeni, ma zostać podjęta na dzisiejszym, czwartkowym zebraniu zarządu klubu.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1186 (45/2014)
Więcej na ten temat:
Kierownikiem już nie będzie
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze