Radny Jerzy Szczotka miał rację
Poprawili statut fundacji
Przed radnymi ukryta została informacja, że wojewoda Rafał Bruski wszczął procedurę stwierdzenia nieważności części uchwały o powołaniu Fundacji Powiatu Mogileńskiego. W tajemnicy przez kilka dni trzymano także zalecenia Krajowego Rejestru Sądowego.
FUNDACJA
25 marca radni powiatu mogileńskiego podjęli decyzję o utworzeniu Fundacji Powiatu Mogileńskiego na bazie majątku gospodarstwa pomocniczego w Bielicach. Od początku trójka radnych Piasta była przeciwna powoływaniu fundacji w takim kształcie, jak zaproponował to Zarząd Powiatu Mogilno.
Radny Jerzy Szczotka szacuje, że majątek w postaci m.in. gruntów (320 ha), zwierząt, nieruchomości i papierów wartościowych, jaki trafi do fundacji po jej zarejestrowaniu, sięgać będzie około 15 mln zł wartości. Zdaniem radnego Szczotki, fundacja nie będzie dobrze służyła Zespołowi Szkół w Bielicach i uczniom. - Będzie przykrywką do wyprowadzenia majątku powiatowego potężnej wartości (...) Ja nie mam żadnych złudzeń. Ten zabieg jest niczym innym tylko skokiem na majątek powiatowy i wykorzystaniem go do bliżej nieokreślonych celów. A z biegiem czasu zagarnięcia go przez nieznane mi osoby, aczkolwiek ich nazwiska mogą krążyć mi po głowie - mówił.
Słowa radnego przeszły właściwie bez echa. Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka skomentował to co mówił radny słowami: - W swych wypowiedziach wykazał tyle sprzeczności, że tak właściwie dyskusja z tym dla inteligentnych ludzi jest zbyteczna.
PARAGRAF 10
2 kwietnia Klub Radnych Piast zwrócił się do wojewody kujawsko-pomorskiego Rafała Bruskiego o unieważnienie uchwały Rady Powiatu w Mogilnie z 25 marca 2010 r. w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego.
Wśród wielu powodów, dla których organ nadzoru miałby uchylić uchwałę, podał także przykład paragrafu 10, punkt 1, 2, 3 i 4 statutu Fundacji Powiatu Mogileńskiego (patrz ramka). Występował tam zwrot „członkowie fundacji”.
Powyższe zapisy naruszają prawo, albowiem polskie prawo nie dopuszcza w strukturze organizacyjnej członkostwa w fundacji. W strukturze fundacji, może być tylko fundator lub fundatorzy oraz członkowie władz fundacji, dlatego też należy ww. zapisy usunąć ze statutu - napisał do wojewody Jerzy Szczotka.
Starostwo Powiatowe złożyło dokumentację o rejestrację fundacji do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, XIII Wydziału Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego.
OFICJALNIE NIC SIĘ NIE DZIEJE
W poniedziałek 26 kwietnia Starostwo Powiatowe otrzymało z sądu zarządzenie, wzywające do wprowadzenia 3 zmian w statucie fundacji. Wśród nich był także paragraf 10 podnoszony przez Piasta w piśmie do wojewody.
Jak się okazało kilka dni później, już wcześniej wojewoda Rafał Bruski wystąpił do Wiesława Gałązki o odniesienie się do zarzutów, jakie stawiał Piast.
Co ciekawe, w tym czasie odbywały się komisje Rady Powiatu przed sesją absolutoryjną i oficjalnie nikt ani słowem nie wspomniał o tym, że zarówno nadzór prawny wojewody jak i KRS ma uwagi do statutu fundacji.
FAX OD WOJEWODY
W czwartek 29 kwietnia o 1404, czyli dzień przed powiatową sesją absolutoryjną, wojewoda przesłał fax, w którym poinformował, że wszczyna postępowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały w sprawie utworzenia Fundacji Powiatu Mogileńskiego w części dotyczącej właśnie podnoszonego przez Piasta paragrafu 10 (punkt 1, 2, 3 i 4). Wojewoda prosił Wiesława Gałązkę o ustosunkowanie się faxem do jego pisma, do następnego dnia, 30 kwietnia.
Gdy w piątek 30 kwietnia rozpoczęła się sesja absolutoryjna, nikt nadal ani słowem nie wspominał o pismach zarówno z KRS jak i od wojewody Bruskiego. Radni nie mieli także w swoich materiałach sesyjnych żadnych dokumentów na ten temat.
Przed ogłoszeniem pierwszej przerwy w obradach, niespodziewanie przewodniczący Gałązka poinformował wszystkich, że po zakończeniu sesji odbędzie się sesja nadzwyczajna, która zajmie się uwagami Krajowego Rejestru Sądowego do statutu fundacji. O wszczęciu procedury przez wojewodę stwierdzenia nieważności uchwały Wiesław Gałązka nadal milczał. Decyzja o zwołaniu sesji nadzwyczajnej musiała zapaść wcześniej, przewodniczący Gałązka zapewne czekał jednak do momentu, w którym wszyscy radni pojawią się na sesji. Prawdopodobnie, gdyby kogoś z radnych nie było tego dnia na sesji absolutoryjnej, sesja nadzwyczajna nie zostałaby zwołana.
Radni wprowadzili ostatecznie zmiany do statutu fundacji, zgodnie z życzeniem KRS. Co ciekawe, obyło się to bez jakichkolwiek większych dyskusji. Jedynym radnym, który znowu zgłaszał swoje wątpliwości był Jerzy Szczotka. Uważał on, że całkowita likwidacja paragrafu 10, który wnosił obostrzenia i zakazy dysponowania majątkiem fundacji w stosunku do pracowników i kierujących organami fundacji, spowoduje, że to co było zabronione stanie się teraz legalne.
Jeszcze tego samego dnia przewodniczący Gałązka mógł zgodnie z życzeniem poinformować wojewodę, że paragraf 10 został usunięty ze statutu w całości. Tym samym usunięta została przeszkoda na drodze do stwierdzenia zgodności z prawem uchwały o powołaniu fundacji.
PIAST WYŚLE PISMA
Jerzy Szczotka zapowiedział reporterowi, że Klub Radnych Piasta zwróci się zarówno do KRS, jak i ponownie do wojewody ze swoimi wątpliwościami odnośnie uchwały, jak i statutu fundacji.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 951 (18/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze