Stopa bezrobocia w powiecie mogileńskim wzrosła w porównaniu do roku ubiegłego o ponad 1% - we wrześniu wynosiła 10,6%. Do końca października na liście bezrobotnych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Mogilnie widniało 1.750 nazwisk. W roku poprzedzającym wybuch pandemii było ich o 134 mniej. - Największe obawy pojawiają się w odniesieniu do aktywizacji osób młodych - mówiła podczas łączonych komisji Rady Powiatu w Mogilnie dyrektor PUP Ewa Strzelecka.
Poziomem bezrobocia w poszczególnych gminach na terenie powiatu zainteresował się 30 listopada podczas komisji Rady Powiatu Mogilno radny Paweł Jankowski ze Strzelna. Z obliczeń prowadzonych w mogileńskim urzędzie pracy wynika, że 892 osoby bezrobotne zamieszkują obszar miejski i wiejski gminy Mogilno, 482 gminy Strzelno, 166 gminy Dąbrowa, natomiast 210 gminy Jeziora Wielkie. Dużą grupę stanowią osoby, które zakończyły pracę sezonową oraz osoby młode, po ukończeniu nauki w szkołach średnich lub na studiach. Ogół bezrobotnych to aż w 69% kobiety.
W październiku odnotowano jednak spadek liczby osób rejestrujących się - różnica w porównaniu do tego samego miesiąca roku ubiegłego wynosi 57 osób. Duże zmiany widoczne są też w liczbie ofert pracy proponowanych przez urząd. W 2016 r. było ich prawie 2.500, w 2019 r. - 1.292, a do listopada 2020 r. zaledwie 828. - Ofert pracy z roku na rok mamy prawie o 120 mniej - nie ukrywała Ewa Strzelecka.
Radny Paweł Jankowski pytał również o zagrożenia lub obawy rodzące się w obliczu pandemii. - Obawy są w stosunku do aktywizacji osób młodych, które były zatrudnione do tej pory przede wszystkim na umowy zlecenia w gastronomii. Jeżeli chodzi o nowy rok - nie mamy jeszcze określonych środków. Nie było jeszcze takiej sytuacji, że nie był nam znany fundusz pracy na przyszły rok, a ten zapowiada się na pewno trudny. Zupełnie inaczej wygląda też aktywizacja zawodowa. Wspieramy zarówno pracowników, jak i osoby bezrobotne - wyjaśniała szefowa PUP w Mogilnie.
Dyrektor przyznała też, że mimo początkowych sygnałów pracodawcy ograniczyli zapowiedzi zwolnień grupowych, co może być zasługą tzw. tarczy antykryzysowej. W kwietniu zwolnienie 14 osób planowała jedna z firm na terenie powiatu. Ostatecznie zatrudnienie w tym miejscu straciło 4 pracowników.
Realizacja zadań w zakresie tarczy antykryzysowej polegała na udzielaniu przez instytucję bezzwrotnych pożyczek dla mikro przedsiębiorców oraz innych uprawnionych podmiotów – pozytywnie rozpatrzono 1.793 wnioski na łączną kwotę ponad 8.800.000 zł. Ponadto na dofinansowaniu wynagrodzeń oraz należnych od nich składek na ubezpieczenia społeczne pracowników dla przedsiębiorców i innych uprawnionych podmiotów - 230 pozytywnie rozpatrzonych wniosków na kwotę niespełna 5.000.000 zł. Kolejna pomoc w ramach tarczy popłynęła w ramach dofinansowania kosztów działalności gospodarczej dla przedsiębiorcy niezatrudniającego pracowników w przypadku spadku obrotów. Uzyskało je 356 wnioskujących na łączną kwotę ponad 1.800.000 zł.
Do dyspozycji PUP na dalsze finansowanie powyższych form wsparcia pozostało jeszcze 2.825.571,03 zł.
- Cały czas nabór jest otwarty. Przedsiębiorcy często pytają czy mogą jeszcze raz ubiegać się o świadczenia w przypadku spadku obrotów, jednak nie jest to możliwe. Przeznaczone jest ono tylko dla osób, które nie korzystały ze wsparcia - mówiła dyrektor.
Justyna Kulpińska, 2 XII 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze