Burmistrz Krzysztof Dereziński uważa, że dzięki rozbudowie w Kruchowie powstała remiza o wysokim standardzie fot. Roman Wolek
Kruchowo, OSP, remiza, rozbudowa, komisja rewizyjna
Powstała remiza o wysokim standardzie
- Tam jest, tutaj nie ma, a miało być - komentował tę inwestycję Zbigniew Matelski, odnosząc się do wcześniejszych planów dotyczących rozbudowy remizy w Trzemesznie.
BYŁY WĄTPLIWOŚCI
Niedawno zakończona została rozbudowa remizy OSP w Kruchowie (gm. Trzemeszno). W przetargu brały udział trzy firmy. Ostatecznie wykonawcą została wybrana firma Bud-Mix Tynki Posadzki z Niechanowa. Koszt rozbudowy to 251.675,10 zł. W ramach wykonanych prac powiększono garaż, aby mógł się w nim mieścić samochód star 244 pozyskany od OSP Trzemeszno. Wybudowano także pomieszczenie sanitarne i kotłownię. Powierzchnia użytkowa remizy zwiększyła się z 60,6 m2 do 108 m2.
Jeszcze w trakcie wykonywanie inwestycji w trzemeszeńskim samorządzie pojawiały się wątpliwości co do celowości wydatkowania tak dużej kwoty na rozbudowę kruchowskiej remizy. Powrócono do tego tematu 9 marca podczas posiedzenia komisji rewizyjnej.
OGROMNE KOSZTY
Norbert Dombek z trzemeszeńskiego ratusza wyjaśniał, że podczas przebudowy jednej ze ścian i posadzki okazało się, iż z jednej strony fundament był zbyt słaby, a właściwie to prawie go nie było. Podjęto więc decyzję, że trzeba wykonać dodatkowe prace, bo gdyby tego zaniechano, mogło dojść do pęknięć lub nawet zawalenia. Po rozmowach z wykonawcą udało się tak załatwić, iż gmina nie poniosła za to dodatkowych kosztów.
Przewodniczący komisji rewizyjnej Zbigniew Matelski przypomniał, iż było wiele zastrzeżeń i jego uwag dotyczących tego, czy koszty inwestycji nie były zbyt wysokie. Powołał się na ustawę o finansach publicznych. Przypomniał, że zgodnie z tą ustawą, wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów, optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów w sposób umożliwiający terminowe realizacje. Radny Matelski zadał więc pytanie, czy były przeprowadzone analizy przed podjęciem decyzji o rozbudowie, ponieważ - jak komentował - jej koszty były ogromne. Pytał również, czy nie rozważano innej możliwości np. budowania tylko garażu i adaptacji na pomieszczenia socjalne.
CHODZIŁO O STANDARD
Jak wyjaśniał Norbert Dombek, na początku inwestycją zajmował się Paweł Piechowiak, niepracujący już w trzemeszeńskim ratuszu, były kierownik referatu inwestycyjnego. Według zapewnień Norberta Dombka, nie złamano żadnych zasad i wszystkie postępowania były jawne. Dokonano także wszelkich starań, aby koszty były jak najniższe z zachowaniem projektu i uzgodnień, które wcześniej powstały.
- Na pewno było można to zrobić inaczej i taniej - wyjaśniał burmistrz Krzysztof Dereziński. - Wybraliśmy ten wariant. W tej chwili ta remiza czy pomieszczenie łącznie z garażem, jeśli chodzi o teren wiejski w najbliższej okolicy, to jest na takim naprawdę wysokim standardzie. O ten wysoki standard nam chodziło. Tak, że na pewno rozwiązania mogły być inne. Wybraliśmy to rozwiązanie i myślę, że w tej miejscowości, w największym sołectwie naszej gminy, gdzie jest jednostka, która ma drugie miejsce pod względem wyjazdów w naszej gminie, ten standard na wiele lat został zachowany - zapewniał burmistrz.
SĄ ŻALE
Zbigniew Matelski tłumaczył, że miał zastrzeżenia, gdyż kiedyś mówiło się, iż będzie się rozbudowywać OSP Trzemeszno jako zespół służący całej gminie.
- Tu były pewne projekty, pewne uzgodnienia. I tu są żale takie. Tam jest, tutaj nie ma, a miało być. Ale już inwestycję zakończono i nie ma co nad tym ubolewać - podsumowywał dyskusję radny Matelski. Burmistrz Dereziński potwierdził, że były pewne ustalenia i są plany. Informował, iż był na zebraniu OSP Trzemeszno i ten temat był poruszony i zapewnił, że do tego tematu się wróci.
- Po prostu w tej chwili wykonaliśmy tę pracę w Kruchowie, była jakby pilniejsza - wyjaśniał burmistrz, dodając, iż wie o pretensjach co do jego osoby, ale powtórzył, że do tematu rozbudowy remizy w Trzemesznie się powróci i nic się nie wydarzy bez zgody Rady Miejskiej.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1257 (11/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze