Reklama

Rodzice chcą trzeciego oddziału klasy I w jedynce

Do 10 rodziców uczniów spoza obwodu szkolnego SP 1 w Mogilnie przedostała się informacja, że nie starczy dla ich pociech miejsca w tworzonych dwóch oddziałach klasy I. W liście do burmistrza Leszka Duszyńskiego i dyrektora Jarosław Lorka piszą: Dla nas rodziców największe znaczenie mają nasze dzieci, a nie to, czy utrzymamy trzecią szkołę w Mogilnie, jaką jest Szkoła Podstawowa nr 2.

     CHCĄ DO JEDYNKI, MIEJSCA BRAK
     5 maja pojawiła się wśród rodziców informacja o wstępnych listach dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do szkół podstawowych. Wcześniejsze wielokrotne zapewnienia podczas spotkań konsultacyjnych dyrektora ZOSiP w Mogilnie Jarosława Lorka i burmistrza Leszka Duszyńskiego mówiły, że rodzice nie muszą się martwić i gdy tylko w którejkolwiek ze szkół będą wolne miejsca dla uczniów - wtedy ci uczniowie zostaną do szkoły przyjęci.
     Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała te słowa. Okazało się, że w Szkole Podstawowej nr 1 w Mogilnie mają powstać tylko dwa oddziały klasy I i mają liczyć po 24-25 uczniów. Chętnych rodziców do posłania swoich dzieci do jedynki jest jednak więcej, ale nie wystarcza w szkole dla nich miejsca. 10 uczniów miało zostać wpisanych na listę niezakwalifikowanych.
     Tak twierdzą rodzice. Taka bowiem informacja krążyła w gimnazjum, jednak nie była w żaden sposób oficjalnie potwierdzona. Rodzice sami mieli pytać dyrektora Hieronima Rumianowskiego, czy ich dzieci do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie się dostaną. Od dyrektora część rodziców miała otrzymać odpowiedź, że dla ich dzieci w jedynce może zabraknąć miejsca.
     Właśnie w imieniu niezakwalifikowanych uczniów i ich rodziców do redakcji Pałuk napisały dwie mamy - Aneta Bochenek oraz Judyta Galus. W mailu czytamy: Niestety mimo wcześniejszych zapewnień ze strony ZOSiP w Mogilnie, że nie mamy się martwić, że nasze dzieci zostaną przyjęte tam, gdzie wybierzemy (...) niestety okazuje się, że tak nie jest. Mimo że w nowo utworzonej Szkole Podstawowej nr 1 jest miejsce (fizycznie chodzi nam o klasy), jest zachęcające nas zaplecze naukowe i socjalne i jest wystarczająca liczba dzieci do utworzenia trzeciej klasy pierwszej, to niestety nie pozwala się nam posłać tam dzieci.
     Aneta Bochenek i Judyta Galus dodały, że wcześniej dyrektor ZOSiP Jarosław Lorek zapewniał, że Szkoła Podstawowa nr 1 w Mogilnie oraz Szkoła Podstawowa nr 3 w Mogilnie to szkoły, w których fizycznie będzie można utworzyć więcej niż dwa oddziały klas I.
     Dlatego pytamy, co z resztą chętnych dzieci? Dosłownie wygląda to tak, że poprzez odrzucenie naszych wniosków jesteśmy zmuszeni posłać nasze dzieci tam, gdzie tego nie chcemy - piszą oburzeni rodzice.
     Nieprzyjęte dzieci miałyby trafić do tworzonych klas I w Szkole Podstawowej nr 2 w Mogilnie. To mamy komentują tak: Mamy dziwne wrażenie (wynika to z naszych rozmów jako rodziców), że na siłę ktoś próbuje utrzymać Szkołę Podstawową nr 2 w Mogilnie kosztem naszych dzieci.
     Na oficjalnym Facebook-u burmistrza Leszka Duszyńskiego pojawił się wpis Piotra Reklatsa, dokładnie 7 maja o 1106 o treści: Panie Burmistrzu - niech Pan przemyśli kwestię liczby oddziałów w SP 1. Promowanie na siłę „dwójki” i dalsze przepełnianie „trójki” to błąd, szczególnie jeśli rodzice chcieliby trzeci oddział. Może się to Panu wraz z kilkoma innymi sprawami odbić czkawką w następnych wyborach - takich spraw jest już kilka i chyba Pan nie docenia siły wkurzonych rodziców, rolników, nauczycieli i przedsiębiorców.
     8 maja rozmawialiśmy telefonicznie z Judytą Galus. Była akurat po rozmowie z dyrektorem gimnazjum, na bazie którego od 1 września powstanie jedynka, Hieronimem Rumianowskim, który miał zapewnić ją, że jest jeszcze możliwość utworzenia trzeciego oddziału. Do dziesiątki niezakwalifikowanych uczniów miałoby dołączyć po 5 uczniów z każdej z dwóch 25-osobowych klas. W ten sposób powstałyby trzy oddziały klasy I po 20 dzieci.
     DZIECI NIEZAKWALIFIKOWANE DO DWÓJKI
     W czasie rozmowy z reporterem sytuacji nie mógł zrozumieć dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli Jarosław Lorek. Wszystko dlatego, że rodzice teoretycznie nie mogli znać wyników rekrutacji i nie mogli wiedzieć już 5 maja, że ich dzieci nie zostaną przyjęte do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie. Chodziło bowiem o to, że do 5 maja trwał proces zapisów do szkoły, a ostateczna lista rekrutacyjna zostanie wywieszona dopiero 19 maja. Wtedy dopiero będzie można stwierdzić, jakie dzieci zostaną rzeczywiście przyjęte do SP nr 1.
     Mimo tego postanowiliśmy nieco wyprzedzić terminarz przedstawiony przez dyrektora Jarosława Lorka i spytaliśmy, co będzie, gdy tak właśnie ułoży się proces rekrutacyjny, jak przedstawili to rodzice, tzw. zostaną utworzone dwa oddziały po 25 dzieci w każdym, a pozostała dziesiątka nie zostanie zakwalifikowana do szkoły.
     Dyrektor Lorek przedstawił, jak wygląda organizacja szkół na terenie Mogilna. Przewidziane jest utworzenie 7 oddziałów klas I. Trzy oddziały w SP nr 3 w Mogilnie oraz po dwa w SP nr 1 w Mogilnie i SP nr 2 w Mogilnie. W Szkole Podstawowej nr 3 w Mogilnie nie jest przeprowadzana rekrutacja w ogóle, ponieważ po zapisaniu do szkoły dzieci z obwodu szkoły nie ma już fizycznie żadnych wolnych miejsc. W Szkole Podstawowej nr 2 i Szkole Podstawowej nr 1 zapisało się po 27 dzieci z obwodu przynależnego do każdej z tych szkół. W związku z tym w obu tych szkołach były wolne miejsca i na te wolne miejsca będą przyjmowane dzieci spoza obwodu. Sytuacja wygląda więc tak np. że z 27 dzieci obwodowych zostanie utworzona jedna klasa 25 osobowa, pozostałe 2 osoby wejdą do drugiego oddziału klasy I. Do obu szkół dla dzieci spoza obwodu miałoby więc pozostać po 23 miejsca. Więcej organizacja szkół nie przewiduje. Tak więc spoza obwodów do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie zostanie przyjęte 23 uczniów.
     A co z pozostałymi uczniami? Te dzieci, które nie zostaną przyjęte do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie, będą mogły zostać przyjęte do Szkoły Podstawowej nr 2.
     W rozmowie z dyrektorem Jarosławem Lorkiem wspomnieliśmy również, że o utworzeniu trzech oddziałów klasy I rodzice rozmawiali z Hieronimem Rumianowskim.
     Dyrektor Lorek tłumaczył, że nie za bardzo rozumie sytuację, gdy w danej szkole powstaną oddziały po 18-20 uczniów, a w innych szkołach np. w SP nr 3 w Mogilnie klasy będą liczyły 25 uczniów. To dyrektor Jarosław Lorek nazwał precedensem. Do tego jeszcze dochodzą warunki finansowe przy utworzeniu dodatkowego oddziału.
     Reporter zwrócił uwagę dyrektorowi Lorkowi, że ten na sesji mówił, iż jest możliwość utworzenia klasy o mniejszej liczbie dzieci, tak jak jest to m.in. w szkołach wiejskich. Reporter pytał również, kto jest władny, aby zadecydować o utworzeniu trzeciego oddziału klasy I. Dyrektor Lorek odpowiedział, że jest to burmistrz Leszek Duszyński. Tyle, że decyzja organizacyjnie na liczbę dzieci w granicach 25 osób w poszczególnych klasach już zapadła.
     RUMIANOWSKI CHCE TRZECH ODDZIAŁÓW
     O sprawie rozmawialiśmy też z dyrektorem gimnazjum Hieronimem Rumianowskim. Tłumaczył, że na 5 maja wszystkie dzieci, których rodzice złożyli wnioski do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie, zostały do szkoły zakwalifikowane i dopiero teraz jest prowadzona rekrutacja. Wszystko ma się rozstrzygnąć 19 maja i wtedy zostaną wywieszone listy dzieci przyjętych do szkoły.
     Zapytaliśmy, skąd więc reakcja rodziców na to, że ich dzieci nie zostaną zakwalifikowane do szkoły, skoro proces rekrutacji nadal trwa.
     - Rodzice przychodzili i pytali, jaka jest szansa na umieszczenie swojego dziecka, chodzi generalnie o procedurę rekrutacji - tłumaczył dyrektor Rumianowski.
     Dodał, że trzeba rozróżnić termin zapisów od terminu rekrutacji. Zapisy do szkoły dotyczą dzieci z obwodu szkolnego i każde dziecko z obwodu musi być zapisane do danej szkoły. - Natomiast dzieci spoza obwodu naszego podlegają właśnie rekrutacji. Według kryteriów specjalna komisja według uchwały Rady Miejskiej przydziela dzieciom punkty. Punkty powodują, że dzieci spoza obwodów mogą być jeszcze dopisane do klasy, jeżeli organizacyjnie szkoła spełnia warunki - jeżeli są miejsca w danej klasie i są warunki lokalowe. Kwestia czy dziecko zostanie przyjęte czy nie zostanie rozstrzygnięta zgodnie z harmonogramem 19 maja - tłumaczył dyrektor.
     Pytaliśmy więc, skąd wzięła się informacja, że część dzieci (10 osób według rodziców, 8 według dyrektora Lorka) miałaby zostać niezakwalifikowana.
     - Można by było to wywnioskować. Jak rodzice do nas przychodzą i pytają, jaka jest szansa czy to dziecko do szkoły się dostanie. My już te punkty generalnie mamy naliczone. Komisja rekrutacyjna już działała, ona przeliczyła i te punkty już są przyznane. Tutaj logika zadziałała - tłumaczy Hieronim Rumianowski.
     Dyrektor dodał, że na tę chwilę szkoła ma zgodę na utworzenie dwóch oddziałów, a oddziały mogą liczyć 24 lub 25 osób. Zgłoszeń jest 57/58.
     - Jest kwestia 50 uczniów, którzy się dostaną i jest 10 uczniów, którzy nie zmieszczą się w tych klasach - mówił dyrektor. Dodał, że na ostateczne decyzje trzeba jeszcze poczekać.
     - Może ulec zmianie liczba oddziałów, które pan burmistrz przyzna. Mogą być trzy oddziały, te decyzje dopiero zapadną. Póki co, mamy takie ustalenia od pana burmistrza i od pana dyrektora Lorka, że organizacyjnie mamy przygotować się do dwóch oddziałów - mówił dyrektor Rumianowski, który nie wyklucza powstania trzeciego oddziału. Cała społeczność szkolna również by tego oczekiwała. - Mój pomysł, moja wola, nasze wspólne chęci tutaj szkoły, nauczycieli i biorąc pod uwagę interes rodziców i dobro dziecka, jeżeli te dzieci chcą do nas przyjść, my z największą przyjemnością te dzieci przyjmiemy. To niestety nie należy do moich uprawnień, ja jestem zdany na ustalenia, które przekaże mi pan burmistrz, pan Lorek i do tego się stosuję - tłumaczył dyrektor.
     Dyrektor Hieronim Rumianowski dodał, że rozumie zachowanie rodziców. - Jak gdyby niepokój rodziców jest z jednej strony nieuzasadniony, a z drugiej strony dobrze, że monitują tę sprawę. Być może tym swoim zainteresowaniem i pokazaniem, że jednak te dzieci chcą przyjść do nas, spowodują taką decyzję, że dostaniemy szansę na trzeci oddział i wtedy wszystkie dzieci z przyjemnością przyjmiemy.
     LIST RODZICÓW DO LORKA
     10 maja rodzice dzieci teoretycznie niezakwalifikowanych do Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie złożyli na ręce dyrektora Jarosława Lorka list z prośbą o przyjęcie ich dzieci do tej szkoły i utworzenie trzeciego oddziały klasy I. List trafił również do wiadomości burmistrza Leszka Duszyńskiego.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1317 (19/2017)

Reklama

Z listów
My rodzice chcemy decydować o losie naszych dzieci
     W związku z uzyskanymi informacjami o niezakwalifikowaniu naszych dzieci do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie, ul. Powstańców Wielkopolskich 33 (która fizycznie zostanie utworzona dnia 1 września 2017 r.) zwracamy się niniejszym pismem o to, aby nasze głosy zostały wzięte pod uwagę i aby została utworzona trzecia klasa pierwsza w Szkole Podstawowej nr 1 w Mogilnie, gdyż wiemy, że jest wystarczająca liczba dzieci potrzebnych do tego.
     Po ostatnich wydarzeniach w Mogilnie związanych z reformą oświaty, licznych konsultacjach społecznych i wynikających z tego powodu wielu nieścisłościach śmiemy twierdzić, że niestety to, co my chcemy dla naszych dzieci, nie jest wcale brane pod uwagę. My - rodzice dzieci niezakwalifikowanych do nowo utworzonej Szkoły Podstawowej nr 1 w Mogilnie jesteśmy świadomi naszego wyboru i nie chcemy, aby ktokolwiek inny decydował o losie naszych dzieci. Skoro wybraliśmy dla naszych dzieci na miejsce nauki Szkołę Podstawową nr 1, która w naszej opinii ma jak dla nas najlepsze zaplecze zarówno naukowe, jak i socjalne, to kierujemy do Pana jako Dyrektora ZOSiP pytanie, dlaczego w obecnej chwili jesteśmy dosłownie zmuszani do posłania dzieci do Szkoły Podstawowej nr 2 (gdzie dzieci jest za mało) lub do Szkoły Podstawowej nr 3 (gdzie jest „przepełnienie”)? Dla nas rodziców największe znaczenie mają nasze dzieci, a nie to, czy utrzymamy trzecią szkołę w Mogilnie, jaką jest Szkoła Podstawowa nr 2, bo niestety z naszych rozmów między rodzicami jasno wynika, że przede wszystkim o to chodzi.
     Czy Państwa obecne działania to kolejny dowód na to, jak bardzo w Polsce urzędnicy przestali wykonywać swój zawód w zgodzie z jego prawidłami, a zaczęli „władać petentami” narzucając im swoje zdanie i wolę? Mamy wielką nadzieję, że demokracja w Mogilnie ma się dobrze i zdanie większości tj. rodziców dzieci niezakwalifikowanych do pierwszej klasy będzie miało jednak najistotniejsze znaczenie i nikt inny nie będzie decydował o losie innych.
     Podsumowując prosimy o to, aby została utworzona trzecia klasa pierwsza w nowo utworzonej Szkole Podstawowej nr 1 w Mogilnie przy ul. Powstańców Wielkopolskich 33.

10 maja, 8 podpisów
Mogilno, 10 maja 2017 roku
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1317 (19/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości