Po likwidacji szkoły w Siedlimowie
Sąd wziął stronę nauczycielek
7 nauczycielek zlikwidowanej szkoły uzyskało w Sądzie Pracy w Inowrocławiu pozytywne dla siebie orzeczenia. Po otrzymaniu uzasadnienia, wójt Marek Maruszak podejmie decyzję, czy będzie odwoływał się od orzeczenia. Jeśli nie, gmina wypłaci byłym nauczycielkom około 80.000 zł.
Szkole nie pomogła osobista interwencja ówczesnego wicepremiera i ministra edukacji Romana Giertycha fot. Sławomir Gacek Czy sprawa wypłaty odszkodowań za zwolnienie z pracy dla nauczycielek zlikwidowanej Szkoły Podstawowej w Siedlimowie dobiegła końca, przekonany się za około 2 tygodnie. Wówczas do gminy powinno wpłynąć uzasadnienie orzeczenie wydanego w tej sprawie przez Sąd Pracy w Inowrocławiu. Rozprawa miała miejsce 17 października.
Swoich praw przed Sądem Pracy dochodziły: Anna Czubachowska, Henryka Fąs, Anna Masłowska, Aleksandra Matczak, Jolanta Sprada, Barbara Szczepaniak i Jolanta Toda. Nauczycielki uzyskały przed sądem kwoty od 10.974 zł do 13.170 zł.
- Po otrzymaniu uzasadnienia podejmiemy decyzję, czy złożyć apelację od niego - mówi wójt Jezior Wielkich Marek Maruszak. Kwota, jaką gmina będzie musiała wydać na odszkodowania, to około 80.000 zł. Dla gminy orzeczenie kończy definitywnie kwestie związane z procedurą likwidacji szkoły w Siedlimowie. Do czasu wydania orzeczenia zarówno nauczyciele, jak i władze gminy znajdowali się w stanie zawieszenia. Po ewentualnym wypłaceniu odszkodowań, sprawy dotyczące likwidacji szkoły zostaną zakończone. Wypłata odszkodowań będzie ostatnim akordem konfliktu. Jeśli nie będzie odwołania.
Przypomnijmy, że szkoła mimo likwidacji pracowała do 31 stycznia tego roku. Choć placówka nie istniała, nauczyciele nadal prowadzili zajęcia. Szkoła przestała funkcjonować z końcem pierwszego semestru.
Protest w obronie szkoły wsparł wicepremier Roman Giertych, który osobiście zjawił się w Siedlimowie i rozmawiał z rodzicami, nauczycielami i władzami. Po stronie szkoły stanęła kurator Bożena Adamska oraz starszy wizytator Radosław Trepiński. W kwestię polubownego rozwiązania problemu zaangażowała się wicewojewoda Marzenna Drab.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze