Reklama

Sanitariusz pogrzebowy

Mogilno, nieboszczyk, sanitariusz, pogrzeb

    Sanitariusz pogrzebowy

     Policja bada dwa wątki afery z przechwytywaniem „klientów” przez konkurencyjne zakłady pogrzebowe. Jeden dotyczy sanitariusza, który pracuje jednocześnie w zakładzie pogrzebowym, a drugi nieprawidłowości w mogileńskim prosektorium przy ubieraniu zwłok.

     Wszystko wskazuje na to, że uda się potwierdzić funkcjonariuszom policji najistotniejsze wątki dotyczące przechwytywania nieboszczyków, jakie podaliśmy w opublikowanym w 6 numerze Pałuk artykule Przechwytywanie nieboszczyków.

     W ubiegłym tygodniu do KPP w Mogilnie wpłynęło doniesienie od jednego z miejscowych przedsiębiorców pogrzebowych (przesłane z Prokuratury Rejonowej w Mogilnie) o popełnieniu przestępstwa. Jak powiedział Pałukom zastępca komendanta policji Marek Jankowski w piśmie tym poruszone są dwie sprawy.

Reklama

     Informator donosi o nieprawidłowościach do jakich dochodzić ma w mogileńskim prosektorium podczas ubierania zwłok pacjentów zmarłych w szpitalu. O tym, że jest taki proceder mówił Pałukom tez jeden z właścicieli zakładu pogrzebowego w Mogilnie przy okazji zbierania materiału do artykułu o przechwytywaniu nieboszczyków.

     W piśmie, jakie otrzymała policja, podane jest tez nazwisko sanitariusza ze Strzelna, który pracuje jednocześnie w jednym z tamtejszych zakładów pogrzebowych ma napędzać do niego klientów (rodziny osób, które zmarły w szpitalu w Strzelnie).

Reklama

     Zastępca komendanta KPP w Mogilnie Marek Jankowski zapewnia, że funkcjonariusze badają skrupulatnie obydwa wątki. Przesłuchiwane są osoby, które mogą mieć związek ze sprawą, bądź posiadać jakieś informacje na ten temat.

Robert Grygiel

Pałuki nr 523 (9/2002)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości