Internetowy program szpiegujący doprowadził do Markowic
Simone wytropiła pedofilskie pliki
Jak ustaliliśmy, gdy policja zapukała do drzwi i przedstawiła prokuratorski nakaz przeszukania mieszkania, 40-letni mężczyzna nie wydawał się zbytnio zaskoczony takim obrotem sprawy.
W środę 3 września o 6.00 rano, do 120 mieszkań w Polsce zapukała policja. Jednym z celów porannego nalotu było także mieszkanie 40-letniego mieszkańca Markowic (gm. Strzelno).
Do mieszkania weszli funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Jak mówi zastępca komendanta KPP Mogilno mł. insp. Marek Jankowski, oczywiście cała akcja przygotowywana była wcześniej. Trzeba było chociażby wystąpić do prokuratury o zgodę na wejście i przeszukanie mieszkania.
W taki sposób na terenie powiatu mogileńskiego rozpoczęła się akcja o kryptonimie Simone, mająca za zadanie wytropić siatkę pedofilską.
Początek akcji miał miejsce kilka miesięcy temu w Katowicach. Wszystko zaczęło się 28 marca.
Tamtejsi policjanci podczas monitorowania sieci pod kątem rozpowszechniania plików z pornografią dziecięcą w Internecie zgromadzili dane o ponad siedmiu tysiącach użytkowników z całego świata, w tym ponad stu z obszaru Polski, rozpowszechniających filmy pornograficzne z udziałem małoletnich. Monitorowanie Internetu odbyło się za pomocą programu szpiegującego, który do Internetu wpuścili specjaliści z wydziału techniki operacyjnej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Jak napisała 5 września Gazeta Wyborcza: „Monitoringiem objęto sieć peer-to peer (p2p), służącą do wymiany plików muzycznych, filmowych itp., bez pośrednictwa centralnego serwera”. Program szpiegujący obserwował 10 plików-filmów. W ten sposób zostało zarejestrowanych 7.395 komputerów, do którego monitorowane pliki trafiły. Ta faza akcji Simone zakończyła się 18 kwietnia.
Policja zwróciła się potem do dostawców usług internetowych o numery IP tych komputerów i tak wyodrębniono 157 komputerów i ich właścicieli w Polsce. Jak informuje Gazeta Wyborcza, ta lista trafiła do centralnego zespołu do walki z handlem ludźmi i pornografią dziecięcą biura kryminalnego Komendy Głównej Policji w Warszawie. Tam właśnie zapadła decyzja o jednoczesnym i skoordynowanym uderzeniu we wszystkich miejscowościach, do mieszkań, gdzie namierzono w komputerach pliki pedofilskie.
U 40-latka w Markowicach zabezpieczono 2 komputery, 208 płyt CD i DVD oraz kartę pamięci z aparatu fotograficznego. Marek Jankowski mówi, że płyty CD i DVD znajdowały się w różnych miejscach mieszkania.
Na dzień dzisiejszy 40-latek jest tylko świadkiem w sprawie. Nie ma postawionych żadnych zarzutów. Jak mówi zastępca komendanta, musi teraz zostać wykonana żmudna prace oceny zabezpieczonych przedmiotów. Ekspertyzy dokonają biegli. Określą, czy znajdują się na nich treści pornograficzne z udziałem dzieci.
Za posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci grozi kara do 5 lat więzienia. Natomiast za rozpowszechnianie takich treści grozi kara do 8 lat więzienia.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 865 (37/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze