Pomimo wstrząsu, jakim było odejście z kapeli Kabaret jej lidera, gitarzysty Sławka Rucińskiego, zespół nie poddał się. Znalazł nowego gitarzystę Szymona Pindela i wydał na płycie nagrany jeszcze w starym składzie materiał zatytułowany Chcę jeszcze żyć. Po wielu próbach, już w nowym składzie zagrał 20 października w Magazynie Zbożowym GS podczas 20. Mogileńskich Spotkań Plastycznych.
ODCHODZI SŁAWEK RUCIŃSKI
17 listopada 2022 roku, to ważna data dla zimnofalowej kapeli Kabaret. Zespół zagrał wtedy z węgierskim Paddy and The Rats i nowojorskim Turbo A.C.s. To ważna data, bo nikomu w Magazynie nie przyszło wtedy do głowy, że ogląda Kabaret ostatni raz w takim składzie. Raczej przyszłość zespołu rysowała się w jasnych barwach, praktycznie gotowa była pierwsza płyta zespołu. Jak zapowiadał w czasie koncertu gitarzysta i lider zespołu Sławek Ruciński, płyta miała się ukazać jeszcze przed Bożym Narodzeniem 2022 roku. Pisaliśmy wtedy, że komu uda się dotrzeć do zespołu, to będzie szczęśliwym posiadaczem płyty. Zespół Kabaret nie zabiegał i nie zabiega o popularność.
Płyta ostatecznie do świąt się nie ukazała, odpalona została za to inna prawdziwa bomba. Zespół opuścił lider Sławek Ruciński.
Kabaret, jak przystało na nazwę znalazł się w punkcie zwrotnym swej działalności. Chociaż muzycy mają tu już pewne doświadczenie. Kapela nawiązujące bowiem korzeniami do zespołu o tej samej nazwie grającego w Mogilnie w latach 1984/1985 i przechodziła różne koleje losu.

Okładka płyty zespołu Kabaret
UKAZUJE SIĘ PŁYTA, PRZYCHODZI SZYMON PINDEL
Jak opowiada nam basista Leszek Pietruszewski, zespół po chwilowym wstrząsie postanowił jednak kontynuować działalność. Poszukał gitarzystę w Janikowie Szymona Pindela i postanowił zrobić wszystko, by płytę wydać.
Pierwsza jak na razie płyta zespołu jest znakomita. Od pierwszego do ostatniego numeru. Od pierwszego odsłuchania wciąga i zmusza do słuchania muzyki. Klasyka zimnej fali. Każdy element tej płyty jest rewelacyjny: od gitary poprzez wokal Romy Kwiatkowskiej, po bas Kalafiora i partie perkusyjne Sernika. Słychać tu najprzeróżniejsze odniesienia do klasyków gatunku z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Nie jest to wcale zarzutem dla płyty. Granie zimnej fali, to nie tylko utwory wolne, w rytmie walca, smutne. Wiele zespołów na świecie gra taką muzykę, ale tylko nieliczne można postawić obok siebie. Ja ciągle, w każdym utworze słyszę tutaj odwołania do Joy Division i Siouxie and The Banshees. Zupełnie tak, jak we wczesnym Ivo Partizan. Nie ma się jednak co dziwić, w Ivo grał przecież Sławek Ruciński na gitarze. Dzisiaj Ivo Partizan jest w zupełnie innym stylistycznie miejscu, a Kabaret podąża drogą z lat 80. Przynajmniej taki materiał zawarty jest na płycie.
Płyta nie ma żadnych słabych momentów. Zaczyna się od kultowego już utworu Szukamy, który w Ivo Partizan śpiewał Maciej Adamski. tutaj śpiewa go Roman Kwiatkowska i utwór budzi te same emocje. Płyta kończy się przebojowym Chcę jeszcze żyć. Świetny kawałek, w normalnym kraju, gdzie istnieje rynek muzyczny, byłby to duży przebój. A po drodze jest jeszcze 7 innych utworów z kapitalną solówką Sławka Rucińskiego w utworze Decydenci.

Kabaret: Szymon Pindel - gitara, Roma Kwiatkowska - wokal, Mariusz Twarużek -perkusja i Leszek Pietruszewski - gitara basowa fot. Marek Holak
KONCERT Z NOWYM GITARZYSTĄ
Minął rok i ponownie do Magazynu w piątek 20 października zawitał Kabaret. Jako support wystąpił toruński Kajoa.
Ci, co przyszli na koncert Kabaretu zastanawiali się, jak zespół będzie brzmiał z nowym gitarzystą, czy kapela zachowa swój specyficzny styl. Szymon Pindel dał radę. To był kolejny świetny koncert Kabaretu. Jak dla mnie może trochę za cicho była gitara, tym bardziej, że w tej muzyce gitara spełnia rolę tła, buduje emocje, jakby pędzlem maluje obrazy. Sławek Ruciński gra na gitarze bardziej plastycznie, tutaj gitara brzmi bardziej gitarowo. To nadal jest ten sam Kabaret. A solówka w Decydentach Szymona Pindela palce lizać. Brzmi, jak na płytach Joy Division czy New Order.

Było dobrze. Szymon i Kalafior przybili po koncercie piątkę. fot. Marek Holak
Zespół w Magazynie zagrał materiał z wydanej płyty. Ciekawy jestem teraz nowych utworów, czy kompozycyjnie będę nawiązywały do tego materiału, czy zespół z nowym gitarzystą pójdzie w nieco inne rejony zimnej fali, czy jakiejś bardziej gitarowej muzyki. Swoją drogą - Kalafior, gdzie Ty znajdujesz tak oryginalnych i ciekawych gitarzystów?

Na perkusji Mariusz Sernik Twarużek fot. Marek Holak
Zespół zagrał w składzie: Szymon Pindel - gitara, Leszek Kalafior Pietruszewski - gitara basowa, Roma Kwiatkowska - vocal, Mariusz Sernik Twarużek - perkusja i perkusja automatyczna.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze