Reklama

Tynk pękał, pękały też gazety

Odkrycia za szafą w mieszkaniu dokonała przy remoncie mieszkania jego obecna najemczyni Katarzyna Błaszczak  

       fot. Paweł Lachowicz

Niemieckie gazety, szafa, kamienica, Strzelno, tynk
     Tynk pękał, pękały też gazety
     Większość odkrytych niemieckich gazet wyklejonych na ścianie mieszkania Katarzyny i Andrzeja Błaszczaków pochodzi z 1890 r., ale jedna, na którą natrafił Jacek Sech, pochodzi z 1910 r. Wychodziły one w zaborze pruskim pod tytułem Strelnoer Kreisblatt.

 Historyk Jacek Sech zachwycony odkryciem fotografuje ścianę wyklejoną niemieckimi gazetami

         fot. Paweł Lachowicz

 Na tym egzemplarzu „Strelnoer Kraisblatt“ widać najlepiej, jak gazeta popękała razem z tynkiem

      fot. Paweł Lachowicz

     W pożydowskiej kamienicy znajdującej się na strzeleńskim rynku u zbiegu z ulicą Ścianki 2 dokonano zaskakującego odkrycia. Za starą szafą w jednym z mieszkań odkryto tapetę z niemieckich gazet, ukazujących się w Strzelnie w okresie zaboru pruskiego. Kamienica jest obecnie własnością Skarbu Państwa. Do końca lipca 2012 r. zarządzała nią gmina Strzelno. Burmistrz Ewaryst Matczak chciał przejąć kamienicę, ale wojewoda Ewa Mes nie przychyliła się do wniosku burmistrza i ostatecznie przekazała kamienicę w zarząd Starostwu Powiatowemu w Mogilnie, które administruje nią od 1 września 2012 r.
     W mieszkaniu, gdzie dokonano odkrycia, mieszka 12-osobowa rodzina państwa Katarzyny i Andrzeja Błaszczaków z 10 dziećmi: Adrianem, Patrycją, Bartkiem, Joanną, Maciejem, Mateuszem, Natalią, Dawidem oraz bliźniaczkami Małgorzatą i Magdaleną.
     Państwo Błaszczakowie demontując starą zabudowę szafy w korytarzu mieszkania natrafili za jej górną częścią na ścianę wyklejoną starą gazetą strzeleńską w języku niemieckim. Katarzyna Błaszczak mówiła, że zdecydowali się zdemontować starą szafę ze względu na jej stan techniczny. W jej miejsce zamierzali postawić nową zabudowę. - Dziwię się, że te gazety wytrzymały tyle lat na ścianie. Papier i druk muszą być bardzo dobre. Bardzo się zdziwiliśmy, jak to zobaczyliśmy. Mieszkamy tutaj od 8 lat i jak się wprowadziliśmy szafa tutaj stała. Ta szafa była tak stara, jak te gazety - opowiada Katarzyna Błaszczak.
     Do mieszkania rodziny Błaszczaków poszedł razem z nami strzeleński historyk Jacek Sech. Wyklejona na ścianie gazeta pochodziła z 1890 r.
     - Te gazety prawdopodobnie tak długo na tej ścianie wytrzymały, bo nie miały dostępu do światła. Inaczej by wyblakły i światło by je zniszczyło. Treść napisana jest pismem w stylu gotyckim, więc trzeba by trochę czasu poświęci, aby je przetłumaczyć. Na tyle co widać, są tu rebusy, krzyżówki, ogłoszenia. Spróbuję zdjąć jakiś fragment przy użyciu wody, jak się nie uda, to pomyślimy o jakimś innym sposobie, bo znalezisko jest godne uwagi, chociażby ze względu na wiek - mówił na gorąco Jacek Sech.

Reklama

Ten fragment gazety udało się Jackowi Sechowi odkleić ze ściany w mieszkaniu państwa Błaszczaków. W tej chwili każdy może obejrzeć w gablocie Izby Kujawskiej w Szkole Podstawowej w Strzelnie.

     fot. Paweł Lachowicz

     Kilka dni później Jacek Sech podjął próbę zdjęcia ze ściany fragmentu gazety. Ze względu na czas, jaki gazeta była przyklejona do ściany i stan jej zniszczenia nie był to łatwy proces. Udało się zdjąć niemal w całości jedną ze stron w dużym formacie nie niszcząc jej struktury. Większość stron gazety jest spękana razem z tynkiem na ścianach oraz w części zdarta, co nie pozwoli na odzyskanie jej w całości.

Reklama

     Zdjętą ze ściany stronę Strelnoer Kreisblatt Jacek Sech wystawił w gablocie Izby Kujawskiej im. Jerzego Wojciecha Szulczewskiego w Szkole Podstawowej w Strzelnie, której jest opiekunem. Część mieszkańców mogła już ją obejrzeć 19 marca podczas wernisażu wystawy Lata lecą, kalendarze zostają. Okazało się, że większość gazet wyklejonych na ścianie mieszkania państwa Błaszczaków pochodzi z 1890 r., ale jedna na którą natrafił Jacek Sech pochodzi z 1910 r. Wychodziła ona pod tytułem Strelnoer Kreisblatt.
Gazeta, zdaniem historyka, wychodziła w Strzelnie nieprzerwanie od 1888 r. do końca I wojny światowej.
     - Winieta była ta sama, i z najwcześniejszego okresu i z tego późniejszego. Udało mi się to zdjąć ze ściany, z płaczem to robiłem. Na wystawę przyniosłem jeden kawałek, który nadaje się już do pokazania, natomiast pozostałe będę musiał jeszcze rozpracować, bo od środka pozostała warstwa kleju, trochę tynku i farby, więc będzie to wymagało jeszcze długich zabiegów, by nadawało się do pokazania. Tynk pękał. I tam gdzie pękał, pękała też gazeta i ja ściągałem to po kawałeczku, teraz trzeba będzie zrobić z tego całość - powiedział Jacek Sech.
     Na dzień dzisiejszy w gablocie w Izbie Kujawskiej zaprezentowany jest jeden najlepiej zachowany kawałek 19. numeru gazety wydanej 8 maja 1890 r.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1207 (13/2015)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości