Proboszcz parafii w Gębicach ks. Stanisław Siuchniński pokazuje nam okno, przez które złodzieje wdarli się na plebanię. Zbita szyba w oknie jest w tej chwili zaklejona taśmą.
fot. Paweł Lachowicz
Parafia, Gębice, pieniądze, proboszcz, plebania, kościół, policja
Ukradli ponad 600 intencji pogrzebowych i 30.000 zł
Dla proboszcza ks. Stanisława Siuchnińskiego największym bólem jest to, że pieniądze skradziono razem z intencjami i ksiądz nie wie teraz, od kogo i za kogo one były złożone.
Na plebanię przy kościele parafii pw. św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Gębicach (gm. Mogilno), złodzieje zakradli się w sobotę 21 lutego, między 17:45 a 18:55. Musieli wcześniej obserwować teren kościoła i doskonale orientowali się, że w czasie zaplanowanego napadu zarówno ks. proboszcza Stanisława Siuchnińskiego, jak i wikariusza Marcina Maciejewskiego nie będzie na plebanii. W tym czasie w kościele sprawowana była eucharystia. Sprawcy weszli od strony ogrodu oknem na tyłach plebanii, w którym wcześniej zbili szybę. Ksiądz proboszcz nie chciał zdradzać nam jakichkolwiek innych szczegółów.
- Jak otworzyłem drzwi zobaczyłem, że otwarte są drzwi do sypialni, które zawsze zmykam jak wychodzę do kościoła. Jak wszedłem do sypialni to zobaczyłem brak intencji. Były to intencje popogrzebowe i nie wpisywałem ich od razu w księgę intencji, tylko jak były wolne miejsca wpisywałem kolejno. Każdego zmarłego miałem na osobnej kartce i to wszystko miałem w tym pudełku. Intencji było ponad 600 - opowiada nam ks. proboszcz Siuchniński. Skradziono również 30.000 zł, pieniądze schowane były w komodzie.
Zdaniem proboszcza, największy ból jest taki, że pieniądze skradziono razem z intencjami i ksiądz proboszcz nie wie teraz od kogo i za kogo one były złożone.
- Wszystko jest w trakcie sprawdzania przez policję. Rozmawiałem z policją, to przyznali rację, że co ja więcej mogę powiedzieć, jak wszystko zostało powiedziane. Wszystko proszę pana jest w rękach Pana Boga. Była w tym czasie msza święta i wiadomo którędy wszedł sprawca i ile ukradł i to wszystko - dodaje ks. Siuchniński.
Jego zdaniem sprawcy nic nie zniszczyli na plebanii. Nie skradli też żadnych innych przedmiotów, tylko pieniądze. - Oni konkretnie wiedzieli po co przychodzą. Widocznie już wcześniej obserwowali teren - mówi ks. proboszcz.
Obecnie mogileńska policja ustala okoliczności, w jakich doszło do włamania i kradzieży.
Na uwagę zasługuje fakt, że do podobnego włamania trzy dni wcześniej doszło też na plebanii przy parafii pw. św. Mikołaja w Gąsawie, gdzie proboszczem jest ks. Piotr Gogolewski, znany naszym czytelnikom jeszcze z czasów, gdy był proboszczem parafii pw. św. Ignacego Loyoli we Wronowych (gm. Strzelno). O tym włamaniu piszemy w artykule Magdaleny Kruszki poniżej.
Zarówno policja w Mogilnie, jak i Żninie nie wyklucza, że w obu przypadkach mogli działać ci sami złodzieje.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1202 (8/2014)
Inne teksty na ten temat:
Ksiądz odprawiał mszę, złodziej buszował na plebanii
Dwóch okradało, troje nic nie wiedziało
Areszt wobec pozostałych podejrzanych
Włamywacze z Gąsawy i Gębic na wolności
Kolejny świadek przesłuchany
Reszta nic nie wiedziała
Oskarżeni nie przyznają się
Bracia B. skazani, pozostali czekają na wyrok
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze