Tajemnice kasy pancernej Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie
Utajnili wyniki kontroli i żądają 9.000 złotych
Lustratorzy kontrolujący spółdzielnię nie chcą pokazać nowym władzom wyników kontroli. O wszystkim został poinformowany minister infrastruktury. Stanisława Kacprzak odesłała niezapłaconą fakturę. - A co będzie, jak w kasie pancernej są czyste kartki? - pyta.
17 maja odbyło się pierwsze po wyborach nowej Rady Nadzorczej Nadzwyczajne Zebranie Przedstawicieli Członków mogileńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Uczestniczyło w nim 39 na 48 delegatów. W porządku obrad przewidziane było m.in. podjęcie uchwały w sprawie nowego Statutu SM oraz Regulaminu Rady Nadzorczej.
Informacje takie pojawiły się na klatkach schodowych pod koniec kwietnia. W tym czasie w spółdzielni trwała lustracja zlecona przez ministra infrastruktury. Jak dowiadujemy się od p.o. członka zarządu SM w Mogilnie Stanisławy Kacprzak, lustrujący spółdzielnię Jerzy Chmielecki i Henryk Sadowski, działający w imieniu Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy, nie udostępnili Radzie Nadzorczej protokołu polustracyjnego. Zgodnie z umową powinien być on przekazany spółdzielni 4 maja.
Dlatego ten temat zdominował całe poniedziałkowe zebranie delegatów.
TAJNE WYNIKI KONTROLI
Przypomnijmy, że lustracja zgodnie z treścią pisma ministra miała objąć pełną działalność spółdzielni za okres od 1 lipca 2007 r. do 31 grudnia 2009 r., w tym m.in.: proces realizacji podziału i scalania gruntów czy określenie odrębnej własności lokali. Zgodnie z umowa lustracja miała być przeprowadzona od 25 marca do 5 maja.
- Lustratorzy wbrew zaleceniom ministra dokonywali kontroli działalności spółdzielni w okresie, który nie został objęty lustracją. Badali oni bowiem również działalność spółdzielni dotyczącą jednego konkretnego wydarzenia z 2010 r., tj. Zebrania Przedstawicieli Członków z 15 marca wykraczając poza ramy czasowe lustracji wyznaczonej przez ministra infrastruktury - powiedziała nam przewodnicząca Rady Nadzorczej Bożena Bogdańska.
Ponadto - jak mówią członkowie Rady Nadzorczej - lustratorzy odmawiali jednocześnie zbadania legalności działalności zarządu spółdzielni w kwestiach wskazywanych bezpośrednio przez członków Rady Nadzorczej. Dotyczyło to m.in.: zawarcia umów na wykonanie usług geodezyjnych bez zachowania wymaganej procedury przetargowej. Ponadto lustratorzy rozpoczynając wykonywanie czynności nie okazali na żądanie Rady Nadzorczej SM upoważnienia dającego uprawnienia do przeprowadzenia lustracji, jak również nie został przez nich wskazany zakres przeprowadzanej lustracji.
Jak ustaliliśmy, protokół z lustracji zgodnie z umową winien zostać przekazany spółdzielni 4 maja. Lustratorzy jednak dopiero w 10 maja poinformowali przewodnicząca Rady Nadzorczej Bożenę Bogdańską, członków Rady Nadzorczej oraz Stanisławę Kacprzak i Michała Kąkolewskiego, czyli osoby oddelegowane do pełnienia funkcji członków zarządu, o ukończeniu prac i sporządzeniu protokołu polustracyjnego. Jednocześnie lustratorzy odmówili przekazania protokołu organom spółdzielni. Uzasadnili swoją decyzję faktem, że nowo wybrana Rada Nadzorcza nie została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego. Na te okoliczność lustratorzy sporządzili 10 maja protokół.
- Wskazać należy w tym miejscu, że uchwały z 15 marca powołujące członków RN mają charakter konstytutywny, tzn. powodują powstanie stosunku prawnego. Wpis do rejestru decyduje o składzie zarządu oraz RN. Wpisy mają tylko charakter deklaratywny - powiedziała Bożena Bogdańska.
W KASIE PANCERNEJ
Stanisława Kacprzak i Michał Kąkolewski skierowali do prezesa Zarządu Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych Ryszarda Kocieniewskiego skargę na działalność lustratorów. Skargę do wiadomości otrzymali również: minister infrastruktury, poseł Krzysztof Brejza, który od początku wspiera członków grupy inicjatywnej oraz Krajowa Rada Spółdzielcza w Warszawie.
Stanisława Kacprzak powiedziała, że egzemplarze protokołu z przeprowadzonej lustracji dla zarządu oraz Rady Nadzorczej umieszczone zostały przez lustratorów w opieczętowanych kopertach w kasie pancernej spółdzielni. W piśmie z 10 maja lustratorzy napisali - jak mówi Stanisława Kacprzak - że otwarcie depozytu może nastąpić po zarejestrowaniu składu Rady Nadzorczej przez sąd w KRS lub za zgodą Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy. - Jednocześnie lustratorzy - pomimo nieprzekazania protokołu z lustracji - wystawili Spółdzielni rachunek za wykonane czynności w kwocie 9.250 zł. Ja niestety nie wiem, czy w kasie pancernej rzeczywiście znajdują się protokoły, a nie jakieś zwykłe niezapisane kartki. Nie mogę zapłacić za coś, czego nie otrzymałam - mówi Stanisława Kacprzak.
FAKTURA ZWRÓCONA
Delegaci na poniedziałkowym zebraniu podjęli uchwałę o nieregulowaniu należności za czynności lustracyjne i zwróceniu faktury do wystawcy, czyli Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy. Zebranie przedstawicieli jako najwyższy organ statutowy SM domaga się również odtajnienia protokołu polustracyjnego i przedstawienie go przedstawicielom członków spółdzielni, Radzie Nadzorczej oraz członkom zarządu SM.
Za podjęciem uchwały głosowało 28 delegatów, 2 było przeciwnych i 8 wstrzymało się od głosu. Co ciekawe, w głosowaniu nadal był widoczny między delegatami podział. Za podjęciem uchwały głosowali nowo wybrani delegaci, oczekujący naprawienia sytuacji w SM. Byli przeciwni lub wstrzymali się delegaci, zwolennicy odwołanego prezesa SM Jana Guzika oraz odwołanych władz SM.
18 maja Stanisława Kacprzak zwróciła wystawcy fakturę za przeprowadzoną lustrację. Do dnia dzisiejszego protokoły z lustracji są tajne, zamknięte w kasie pancernej.
Poniedziałkowe zebranie przerwano. Dokończone zostanie 15 czerwca o 1700 w stołówce mogileńskiego gimnazjum.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 953 (20/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze