Badania ultrasonograficzne w Trzemesznie
Za darmo czekać, za pieniądze od razu
Ponad miesiąc muszą czekać pacjenci z gminy Trzemeszno na badania USG w miejscowej przychodni. Pacjenci, którzy nie chcą czekać, mogą zrobić te same badania, ale odpłatnie w prywatnym gabinecie u zastępcy dyrektora TPL, który do badań wykorzystuje ultrasonograf należący do przychodni, zakupiony ze środków gminnych.
Dyrektor Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej Tadeusz Kostka zapewnił reportera "Pałuk", że zrobi wszystko, by czas oczekiwania na badania ultrasonograficzne w przychodni zmniejszyć do minimum. W tej chwili wynosi on ponad miesiąc. MIESIĄC W KOLEJCE
Ponad miesiąc czasu zmuszeni są czekać pacjenci Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej, którzy mają skierowanie na badania ultrasonograficzne czyli USG. Urządzenie do przeprowadzania badań kosztowało około 66.000 zł z czego 60.000 zapłacił trzemeszeński samorząd, czyli podatnicy z terenu gminy. Mimo, że gmina z własnych środków zafundowała prawie w całości zakup urządzenia do USG, to jest ono wykorzystywane w niewielkim stopniu, gdyż dziennie przeprowadza się na nim zaledwie 2 lub 3 badania USG. Efektem tego jest długi okres oczekiwania na badanie.
Gdy dzwoniliśmy 16 marca, aby dowiedzieć się, kiedy można przeprowadzić badania USG, w recepcji TPL wyznaczono nam termin na 13 kwietnia. Gdy rozmawialiśmy z dyrektorem TPL dwa dni temu, poinformował nas że zapisy pacjentów przyjmowane są dopiero na miesiąc maj.
SYTUACJA PRZEJŚCIOWA
Dyrektor TPL Tadeusz Kostka zapewnił nas, że tak długi okres oczekiwania na badanie to sytuacja przejściowa, na którą złożyło się kilka przyczyn. Jedną z nich według dyrektora TPL jest to, że w ostatnim czasie w związku z zachorowaniami na grypę przychodnię odwiedza duża liczba pacjentów. Poza tym z różnych powodów aktualnie nie pracuje dwóch lekarzy. Badania przeprowadzają więc tylko dwaj lekarze: zastępca dyrektora TPL Zbigniew Olesiński i Dorota Białek, ale - jak poinformował nas dyrektor Kostka - w najbliższym czasie będzie takie badania przeprowadzało czterech lekarzy.
- "Nie po to był kupiony sprzęt, aby pacjenci czekali w tak długiej kolejce. Jeszcze w tym tygodniu podejmę rozmowy, aby ta sytuacja uległa poprawie" - zapewniał nas Tadeusz Kostka.
NIE CHCESZ CZEKAĆ TO PŁAĆ
Inne zdanie na temat przyczyn tak długiego czasu oczekiwania na badania ma część pacjentów, z którym udało nam się porozmawiać. Uważają oni, że specjalnie wykonuje się w przychodni tylko 2 lub 3 badania USG dziennie, aby "zachęcić” pacjenta do skorzystania z badań płatnych. Badania takie w ramach prywatnej praktyki lekarskiej wykonuje w soboty, w gabinecie należącym do TPL Zbigniew Olesiński, zastępca dyrektora przychodni. Korzysta przy tym z urządzenia należącego do przychodni, sfinansowanego w znacznym stopniu przez gminę.
NIE MA TO WPŁYWU
Jak nas poinformował Tadeusz Kostka, zastępca dyrektora Zbigniew Olesiński płaci za wynajem gabinetu wraz ze sprzętem do badań USG, kwoty podobne jak inni lekarze wynajmujący pomieszczenia w przychodni. Według dyrektora Kostki zarzuty stawiane przez niektórych pacjentów są bezzasadne.
- "Absolutnie to nie ma wpływu na czas oczekiwania na badania. Daleki byłbym od takiego posądzenia" - powiedział "Pałukom" Tadeusz Kostka.
DUŻO BADAŃ
Zbigniew Olesiński powiedział nam, że w sprawach pilnych, badania USG robi się w przychodni na bieżąco. Stwierdził także, że w soboty obsługuje on pacjentów, którzy nie mogą przyjść do przychodni od poniedziałku do piątku. Poproszony o skomentowanie zarzutów stawianych przez niektórych pacjentów Zbigniew Olesiński powiedział "Pałukom": - "Spodziewałem się, że pan o to zapyta. W porównaniu do innych gmin w gminie Trzemeszno bardzo dużo osób miało przeprowadzone badania USG. Ale jak pan widzi, mimo tego nie da się uniknąć zarzutów. Myślę, że sprawa jest zupełnie czysta".
Roman Wolek
Pałuki nr 685 (13/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze