Bławatki, dojazd, wysypisko komunalne, orka, droga, komisja, prokuratura
Zaorali drogę gminną
Najprawdopodobniej to rolnicy zaorali ponad 500 metrów drogi gminnej Bronisław-Strzelno. Komisja ładu i porządku zapowiada przekazanie sprawy do prokuratury.
ODKRYCIE RADNEGO
W ubiegłym tygodniu radny, przewodniczący komisji ładu i porządku Rady Miejskiej w Strzelnie Marian Skonieczny zauważył w godzinach przedpołudniowych, że zniknęło ponad 500 metrów drogi gminnej między Bławatkami, a Strzelnem. Powiadomił o odkryciu Straż Miejską w Strzelnie oraz naszą redakcję. - Zobaczyłem, że odcinek prowadzący na gminne wysypisko śmieci w Bławatkach jest zaorany. Z tego co wiem, to prezes PRP Rzadkwin Stanisław Nowacki kazał swoim pracownikom zaorać tą drogę - powiedział Pałukom.
POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE
Powiadomiona o sprawie inspektor UMiG ds. dróg Emilia Majczak postanowiła, że jeszcze tego samego dnia zorganizuje wizję lokalną wskazanego terenu. - Wszczęłam postanowienie administracyjne w tej sprawie. Trzeba wziąć mapy, pojechać na miejsce i sprawdzić, czy to faktycznie chodzi o drogę gminną - przyznała Pałukom w piątek, 23 sierpnia.
Tego samego dnia o 1300 inspektor ds. dróg oraz komendant Straży Miejskiej Dariusz Chudziński pojechali w okolice wysypiska. Okazało się, że ktoś zaorał około 700 metrów drogi. - To jest droga gminna - mówi Emilia Majczak. Komisja zrobiła na miejscu pełną dokumentację fotograficzną zaoranego miejsca.
ZAORALI PRZYPADKIEM ROLNICY
Dariusz Chudziński podkreśla, że droga, która została zaorana, nie była używana od lat. Najprawdopodobniej, jak przypuszcza komendant, okoliczni rolnicy co roku podorywali ją, aż w końcu zaorali cały kilkuset metrowy odcinek. - Ciężko jest tutaj wskazać winnego - przyznaje Dariusz Chudziński.
Prezes PRP (którego działka sąsiaduje z zaoraną drogą) Stanisław Nowacki zapewnia Pałuki, że nie ma nic wspólnego z całą sprawą. Pytany, czy to on kazał zaorać drogę, odpowiada zdecydowanie: - Nic mi na ten temat nie wiadomo.
SPRAWA TRAFI NA ZARZĄD
- Teraz te wszystkie materiały z wizji przekażę na Zarząd Gminy. To Zarząd podejmie decyzję co dalej w tej sprawie będzie zrobione - podkreśla Emilia Majczak, dodając: - Ta sprawa nie wymaga natychmiastowego działania, bo są jeszcze inne drogi dojazdowe na wysypisko.
Robert Grygiel
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 549 (35/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze