Burmistrz Ewaryst Matczak przyjmuje takie informacje z niedowierzaniem. Twierdzi, że po stronie strzeleńskiej śmieci regularnie są odbierane i nie widzi powodów, dla których ktoś miałby podrzucać śmieci na drugą stronę ul. Świerkowej.
Przy kontenerach wystawionych przez gminę Jeziora Wielkie dla letników ze strony jeziorańskiej Przyjezierza pojawiła się tablica informacyjna. Jest ona ostrzeżeniem dla letników ze strony strzeleńskiej podrzucających śmieci do tych kontenerów. Po lewej stronie widać kamerę rejestrującą. fot. Paweł Lachowicz Od kilku lat gospodarka śmieciowa po strzeleńskiej stronie wczasowiska kuleje. Wielokrotnie pisaliśmy o precedensie podrzucania śmieci przez letników ze strzeleńskiej strony ośrodka na stronę jeziorańską. Wielokrotnie pisaliśmy też o zalegających po stronie strzeleńskiej hałdach śmieci przy pojemnikach znajdujących się w pasie drogowym. Gmina Jeziora Wielkie już kilka lat temu ustawiła dla swoich letników kontenery, gmina Strzelno nadal kontenerów nie ustawiła po swojej stronie Przyjezierza.
Podczas spotkania w Urzędzie Gminy w Jeziorach Wielkich 6 kwietnia w sprawie organizacji letniego wypoczynku w Przyjezierzu dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński pytał burmistrza Strzelna, czy w ogóle planuje umieszczenie kontenerów w Przyjezierzu, w kierunku Wójcina.
Burmistrz Ewaryst Matczak powiedział, że gmina ma zamówionych kilkanaście kontenerów, które pojawią się w Przyjezierzu przed tegorocznym sezonem. - Przed majowym weekendem postawimy kontenery 100- czy 200-litrowe. Chcemy zmienić regulamin poboru za śmieci, bo segregacja nie zawsze jest realizowana. Ludzie deklarują, że wysegregują, a nie segregują. Ten regulamin będziemy zmieniać w kwietniu lub w maju - powiedział burmistrz Matczak.
Dyrektor Zwoliński nie ukrywał, że miałby takie życzenie, by w pobliżu kontenerów ustawionych przez gminę Jeziora Wielkie, na placu przy drodze wyjazdowej z Przyjezierza w kierunku Wójcina, pojawiły się też kontenery gminy Strzelno. - Zdarzały się tam często nieprzyjemne sytuacje podrzucania nam śmieci przez działkowców z terenu waszej gminy, gdzie kończyło się to kłótnią, a my musimy swoich interesów pilnować. W tym roku umieściliśmy tablicę z informacją, na której jest jasno napisane, że kontenery wyłącznie dla właścicieli działek z terenu gminy Jeziora Wielkie, oraz że teren jest monitorowany - powiedział Krzysztof Zwoliński.
Zdaniem burmistrza Matczaka, po strzeleńskiej stronie ośrodka przynajmniej raz w tygodniu były odbierane śmieci i nie było problemu z ich odbieraniem.
- Dziwię się, że ktoś w ogóle podrzuca śmieci - powiedział Ewaryst Matczak.
Jednak pomimo tego, że burmistrz nie dowierza, że śmieci ze strony strzeleńskiej na jeziorańską są podrzucane, to takie przypadki są i jest na to dokumentacja zdjęciowa i filmowa.
Dyrektor Zwoliński tłumaczył, że osobiście też był świadkiem, jak mężczyzna dużym, terenowym samochodem podjechał pod kontenery, otworzył bagażnik i wyrzucił sporo śmieci.
- Miał na pewno bez przesady 150 kg śmieci. On jest z waszej strony i ja znam tego pana. Nie miałem wówczas aparatu, ani telefonu, bo zrobiłbym zdjęcie i skończyłoby się to inaczej. Zdarzały się również sytuacje, że z działalności prowadzonej po waszej stronie osoby przechodziły na drugą stronę ulicy i wyrzucały śmieci na naszą stronę. To nie są śmieszne rzeczy, ale są to sprawy proste do unormowania - powiedział Krzysztof Zwoliński.
W chwili oddawania artykułu do druku otrzymaliśmy informację, że ponownie ktoś na inowrocławskich numerach rejestracyjnych podrzucił wielkie worki ze śmieciami pod kontenery po jeziorańskiej stronie Przyjezierza. O tym zdarzeniu poinformowany został też dyrektor Krzysztof Zwoliński. Okazało się, że 4 worki wypełnione po brzegi papą ściągniętą wcześniej z dachu do Przyjezierza podrzucili mieszkańcy Inowrocławia, którzy swój domek letniskowy mają nad jeziorem w Ostrowie (gm. Strzelno). Na uwagę zasługuje fakt, że nie wolno papy wyrzucać do śmietników, powinna być ona utylizowana tak samo jak azbest. To kolejny dowód na to, że osoby, które powinny śmieci oddawać w gminie Strzelno, podrzucają je na teren sąsiedniej gminy i nie ma racji burmistrz Matczak, który zarzeka się, że na pewno nikt z jego gminy śmieci nie podrzuca.
Małżeństwo spytane przez nas, dlaczego podrzuciło śmieci w Przyjezierzu odpowiedziało, że nie wiedziało, że nie mogło tam wyrzucić śmieci. My powiedzieliśmy, że przecież obowiązuje ustawa śmieciowa i każdy musi zadeklarować ilość śmieci, którą będzie oddawał z nieruchomości, tym bardziej nie wolno podrzucać śmieci do innej gminy.
- A tam ustawa śmieciowa - usłyszeliśmy. Spytaliśmy, gdzie zatem wystawiają śmieci, gdy przyjeżdżają do Ostrowa.
Małżeństwo odpowiedziało, że wożą śmieci do Inowrocławia.
W tym czasie do Ostrowa przyjechał oddelegowany przez Krzysztofa Zwolińskiego Piotr Szydłowski, który nadzoruje z ramienia GOKiR teren jeziorańskiej strony Przyjezierza. Piotr Szydłowski poinformował małżeństwo, że zawiadamia Straż Miejską w Strzelnie. Mieszkańcy Inowrocławia stwierdzili, że zaraz zabiorą podrzucone śmieci.
- Państwo i tak śmieci zabiorą, ale ja odpowiednie służby zawiadamiam - powiedział Piotr Szydłowski.
Do Ostrowa przyjechali wezwani strażnicy miejscy Sławomir Pinczewski i Tomasz Młynarek. Sprawa zakończyła się upomnieniem.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1314 (16/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze