Reklama

Zero tlenu w jeziorze mogileńskim..

bomba-m.jpg
Tak wygląda miejsce, gdzie rzeka "Panna" wpływa do jeziora mogileńskiego. Widać wyraźnie, że nurt rzeki wprowadza czystą wodę do jeziora, jednak plama nie znika.
fot. Marek Holak     Zero tlenu
    w jeziorze
    mogileńskim
    Prawdziwa bomba ekologiczna wybuchła późnym popołudniem, w środę 5 września na mogileńskim jeziorze.

    W części miejskiej jeziora, tam gdzie stoi barka pojawiła się plama, zmieniająca kolor wody na brudnozgniłozielony. Unosił się w powietrzu zapach zgniłych jaj. Po 19:00 próbki wody do zbadania pobrali inspektorzy z Wojewódzkiej Ochrony Środowiska.

    Wstępnie powiedzieli, że są to ścieki komunalne, a poziom tlenu w jeziorze spadł do 0 procent. Na brzegu zaczęły pojawiać się zdechłe ryby, w większości małe, ale były też węgorze i liny. Mieszkańcy Mogilna zbierali je z brzegów i zabierali do domów.
    W czwartek zgniłozielona plama rozlała się na całe jezioro, aż za klasztor. Burmistrz Leszek Duszyński podjął decyzję, że koparka mogileńskiej komunalki przekopie cały brzeg od strony miasta. Kopiąc brzeg od wysokości hali Sokoła do wysokości Banku Spółdzielczego znaleziono 6 rur prowadzących do jeziora. 4 z nich były nieczynne, 1 płynęły ścieki, a w 1 było błoto i szlam. Burmistrz podjął decyzję o zaplombowaniu rur cementem i pianką. Nie znaleziono jednak miejsca, skąd nastąpił zrzut ścieków do jeziora.
    Więcej w czwartek, 13 września w nr 37 Pałuk i Ziemi Mogileńskiej.
Marek Holak, 7 IX 2007
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości