Reklama

Zjazd absolwentów z poprawinami

Zjazd Absolwentów Szkoły Podstawowej im. Władysława Lorkiewicza w Orchowie przeszedł do historii. Niektórzy nie widzieli się blisko 60 lat, inni spotykają się tradycyjnie podczas organizowanych zjazdach klasowych. Na dobre umilkły dźwięki muzyki, opustoszały klasy oraz szkolne korytarze. Tylko wpisy do pamiątkowej księgi świadczą o przebytej w sobotę, 7 października uroczystości.

Organizatorki zajazdu Anna Kryszak i Małgorzata Pożyczek, obecne nauczycielki w orchowskiej podstawówce, w trakcie przygotowań miały nadzieję, że ci którzy opuścili mury szkoły zechcą do niej wrócić kierując się wspomnieniami radosnych i beztroskich lat spędzonych wśród przyjaciół ze szkolnej ławki. Tak się też stało.

Podczas sobotniego zjazdu spotkali się absolwenci roczników 1960, 1961, 1962, 1963, 1964, 1965, 1966 i 1967. Najliczniej przybyli absolwenci ze starszych roczników, chyba to właśnie oni najbardziej stęsknieni byli za atmosferą dawnych lat. Nie zabrakło emerytowanych nauczycieli z dyrektorką Franciszką Laskowską, która była honorowym gościem zjazdu. Pełniła ona funkcje dyrektorki orchowskiej podstawówki w latach 1981-1988, a wcześniej była nauczycielką w tej szkole.

Reklama

Wśród emerytowanego grona pedagogicznego na spotkaniu obecni byli: Lidia Sieszchuła, Ewa Wróblewska, Alicja Wawrzyniak, Maria Tupalska, Marianna Tomczak, Elżbieta Maciejewska, Andrzej Witulski i Jadwiga Witulska. Otrzymali bukiety kwiatów i pamiątkowe medale. Oglądano zdjęcia, kroniki klasowe, a niejednemu absolwentowi i wychowawcy łza zakręciła się w oku.

Z zaciekawieniem oglądano zdjęcia, kroniki klasowe, a niejednemu łza zakręciła się w oku. fot. Paweł Lachowicz

Uroczystości rozpoczęły się w sali gimnastycznej, gdzie wszystkich przybyłych powitała dyrektorka szkoły Joanna Chalińska. - Zjazd Absolwentów skłania do odbycia podroży w czasie, dokonania retrospekcji, przywołuje wspomnienia wywołuje przeszłość. Świadomość upływającego czasu napawa nas lękiem, niekiedy smutkiem za czymś bezpowrotnie utraconym, obawą, że zagubimy coś ważnego. Dziś po latach, wystarczy usiąść w ławce, spojrzeć na tablicę, w mroku odnaleźć zapomniane twarze, dawne przyjaźnie, zdarzenia. Niech Zjazd Absolwentów 2023 da państwu radość z odzyskanego czasu - mówiła Joanna Chalińska.

Reklama

Po czym zaprosiła wszystkich zebranych na występ uczniów klasy VI i VII, którzy zaprezentowali pełne humoru scenki z życia szkoły. Nie zabrakło piosenek Przyjaciel potrzebny od zaraz i Ale to już było w wykonaniu młodzieży szkolnej. W programie artystycznym zaprezentowali się w roli uczniów: Maja Nowak, Zofia Kasprzyk, Lena Chmielewska, Natalia Kustra, Wiktoria Krześniak, Wiktoria Szubert, Kamila Kryszak i Szymon Horbiński w roli nauczyciela. Obsługą techniczną zajęli się: Mateusz Mikuła, Oskar Cieślicki, Nicolas Śmigiel.

Reklama

Gościem honorowym zjazdu była Franciszka Laskowska dyrektorka szkoły w latach 1981-1988 fot. Paweł Lachowicz

Następnie Małgorzata Pożyczek przedstawiła prezentację multimedialną z historii szkoły i zaprosiła do zwiedzania szkoły i oglądania szkolnych kronik. Po szkole oprowadziła ich obecna dyrektorka Joanna Chalińska pokazując co się w niej zmieniło. Nie było spotkań w poszczególnych klasach, gdyż rocznikami było zbyt mało osób. Ci, którzy przybyli mieli okazję chociaż spojrzeć, jak obecnie wyglądają klasy, w których oni kiedyś się uczyli. - To była wyjątkowa uroczystość. Los rzucił nas w różne strony świata, jednak wszystkich nas łączą wspomnienia i uczucia. Stworzono nam szansę ponownego spotkania się po wielu latach. W tym szczególnym dniu mogliśmy być razem - powiedzieli nam uczestnicy zjazdu, którzy ukończyli orchowską szkołę w 1960 roku.

Reklama

Uczniowie klas VI i VII zaprezentowali pełne humoru scenki z życia szkoły fot. Paweł Lachowicz

Po części oficjalnej uczestnicy udali się do Procynia, gdzie w sali wiejskiej przygotowana była biesiada. Były wspomnienia, których nie było końca i okolicznościowy tort. Muzykę do wspólnej zabawy zapewnił DJ Maniu z Mogilna. - Naszym nauczycielem był też Stanisław Zając, który na naszym poprzednim zjeździe pięć lat temu był z nami, a teraz już nie żyje. Ja znalazłam na youtube jego piosenkę pod tytułem "Ten czas", którą on napisał na swój zjazd klasowy w swojej szkole, na którym miał być, ale nie dojechał, bo się rozchorował. My tutaj tak uczciliśmy go, że didżej nam odszukał tę piosenkę i wszyscy razem zrobiliśmy krąg, wysłuchaliśmy tej piosenki i minutą ciszy uczciliśmy jego pamięć i wszystkich naszych nauczycieli i absolwentów, którzy już nie żyją - powiedziała nam Anna Kryszak.

Reklama

Impreza trwała do białego rana. Ale na tym się nie skończyło, gdyż absolwenci w niedzielę spotkali się jeszcze na poprawinach. - To było niczym wesele. Jeden pan powiedział, że tylko oczepin brakowało, bo zabawa była przednia jak wesele. Tylko nie było młodej pary i oczepin. Bawiliśmy się do białego rana - powiedziała Anna Kryszak.

Paweł Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości