Wylatowo
Zlot fanów ufo w Wylatowie
już za rok
W ubiegłym tygodniu zakończyło się tegoroczne letnie spotkanie fanów ufo, którzy jak co roku na początku lipca przyjechali do Wylatowa z różnych zakątków Polski. Wśród przyjezdnych nie zabrakło oczywiście członków Forum Nowej Cywilizacji, którzy już tradycyjnie nocowali w domu Jerzego Szpuleckiego oraz sympatyków wylatowskiego ufo.
Inicjatorem przedsięwzięcia był Janusz Zagórski z Ośrodka Edukacji z Wrocławia. Przypomnijmy, iż co roku akcja ta polegała na monitorowaniu wylatowskich pól i była największą akcją poświęconą dziwnym zjawiskom, której przekaz chętni mogli śledzić w Internecie.
Pierwsze znaki w tej
niewielkiej wiosce pojawiły się w 2000 roku. Od tego momentu na
pojawienie się kręgów w zbożu, jak również innych znaków do 2007 roku
czekali badacze, którzy do Wylatowa przyjeżdżali z terenów całej
Polski. Wtedy też tereny na których przeważnie pojawiały się
piktogramy, znajdowały się pod stałą kontrolą kamer zainstalowanych na
dachu bazy (w domu państwa Szpuleckich), które dzień i noc nagrywali
wszystko, co działo się na polach. Jeszcze podczas ubiegłorocznej akcji
badacze oczywiście mieli nadzieję, że piktogramy pojawią się na
wylatowskich polach obsianych zbożem (mimo, że od dwóch lat ich nie
było) i byli pełni nadziei, iż kamery uwieńczą moment ich powstawania.
Tak się jednak nie stało. Badacze czekali na próżno. W związku z tym, w
tym roku po raz pierwszy Janusz Zagórski nie zorganizował akcji
monitoringu Wylatowa. Tym razem było to bardziej towarzyskie spotkanie,
niż akcja badawcza. Spotkania miały charakter wspomnieniowy. Przyjezdni
uzupełniali dokumentację. Zbierali również informacje od ludzi, którzy
tu coś widzieli. Nie zabrakło też pieszych patroli, jednak nie było już
akcji monitoringu on line.
- Nie ustawiliśmy kamer, ponieważ stwierdziliśmy, że po dwóch latach
przerwy w ukazywaniu się piktogramów dalsze jej prowadzenie nie ma
sensu. Zanikły też te dziwne zjawiska kół, czy innych obiektów. Jest
zupełna cisza, nie spodziewamy się tutaj nic nadzwyczajnego. Co nie
oznacza, że nie pojawi się tam jakaś nowa fala wydarzeń. Uważam, że
powinniśmy się cieszyć tym co już przeżyliśmy. Z perspektywy czasu
widać jak wspaniałe to było doświadczenie i jaka gigantyczna praca
została tam wykonana - usłyszeliśmy od Janusza Zagórskiego.
Koordynator tegorocznego spotkania wybrał się do Urzędu Miejskiego w
Mogilnie a konkretnie do Wydziału Promocji na rozmowę z dyrektor tegoż
wydziału Dorotą Pronobis. Spotkanie miało charakter wymiany informacji.
Janusz Zagórski wystąpił z propozycją, żeby gmina pomogła zorganizować
w czasie lata zlot fanów Wylatowa.
- Ten zlot mógłby się odbywać w pierwszy weekend lipca. Wylatowo
stałoby się takim symbolem, stolicą letnią do debatowania i
świętowania. Tym bardziej, że 2 lipca obchodzimy Światowy Dzień Ufo. W
tym czasie odbywałoby się równocześnie kilka różnych imprez zarówno w
Wylatowie jak i w Mogilnie, żeby jakoś dowartościować samo Mogilno.
Wtedy wspólnie z mieszkańcami, władzami i mediami my badacze
wspominalibyśmy to co tu przed laty działo się nadzwyczajnego. Poza tym
moglibyśmy rozmawiać o jakiś pokrewnych tematach, zjawiskach.
Toczylibyśmy debaty, ciekawe dyskusje oraz pokazy materiałów filmowych
i filmów dokumentalnych o Wylatowie, zarówno premierowe, jak i te,
które już gdzieś były emitowane. Ten zlot mógłby się nazywać: Złot
Wylatowo, Mogilno 2009 - piktogramy - kosmos - ufo. Osobnym punktem,
który zaproponowałem podczas rozmowy byłoby zorganizowanie konkursu
wiedzy o Wylatowie. Jego eliminacje odbywałyby się w szkołach jeszcze
przed wakacjami, a sam finał mógłby rozegrać się właśnie podczas zlotu.
Fajnie byłoby też zorganizować konkurs prac i rysunków malarskich na
temat kosmosu i ufo. Młodzież z pewnością by to chwyciła. Ponadto
zaproponowałem konkurs na zrobienie najpiękniejszej mandali, która
byłaby w sumie jakimś piktogramem. Można by ułożyć wzory z piasku w
czterech lub pięciu kolorach. Pani dyrektor pytała mnie głównie o to,
czy my mamy jakiś sponsorów, gdyż miasto w tej chwili nie bardzo ma
środki na to, żeby takie przedsięwzięcie przeprowadzić. A ja uważam, że
jak się wypracuje wspólnie razem pewną wizję, a nawet dokładną
koncepcję, to łatwiej wtedy jest te środki szukać, bo wiemy czego
chcemy. Wysłuchała tego co miałem do powiedzenia, coś tam sobie
ponotowała i powiedziała, że gmina będzie szukała jakiś środków
finansowych. Wszystko stanęło na tym, że będziemy w kontakcie. Ja to
wszystko to co mówiłem mam spisać i przesłać mailem. Czy będzie jakaś
reakcja ze strony Urzędu Miejskiego w Mogilnie. Powiem szczerze nie
wiem. Trudno mi to komentować. Jestem gotowy to zorganizować i ludzie,
którzy tutaj przyjeżdżają od lat też ale potrzebujemy takiego impulsu
ze strony miasta, że oni też chcą coś robić. Jeżeli jednak ratusz nie
podejmie się zorganizowania wspólnie z nami akcji, to sami w Wylatowie
zrobimy zlot. Może na mniejszą skalę, skromniej ale tak czy inaczej
urządzimy go. Mam jednak nadzieję, że z mojej wizyty w Urzędzie coś
wyjdzie i w przyszłym roku będziemy się mogli spotkać na zlocie fanów
ufo w Wylatowie - powiedział reporterowi gazety koordynatora
tegorocznego spotkania w Wylatowie Janusz Zagórski.
O to jak gmina zapatruje się na propozycję Janusza Zagórskiego
postanowiliśmy zapytać burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego -
Jesteśmy otwarci również na taką promocję Mogilna. Różne są
zainteresowania ludzi. Gmina powinna mieć jak najlepszą ofertę, którą
można zaprezentować, sprzedać mieszkańcom zarówno gminy, jak i też
mieszkańcom ościennych gmin i województw. Jeżeli jest tak wola ludzi,
którzy się tym zajmują to nie widzę przeciwwskazań. Fajnie jest mieć
jakieś tego typu zainteresowania. Wylatowo, ufo, kręgi, które pojawiały
się przez ostatnie kilka lat promowały naszą gminę ale my chcemy ją
również promować w inny sposób, jak bogata oferta kulturalna. Staramy
się także przygotować jak najlepszą ofertę turystyczną dla turystów, a
także i dla mieszkańców. Ten zlot fanów ufo Wylatowa to byłaby tylko
jedna z wielu takich atrakcji, możliwości, dzięki którym gmina może się
promować. Będą przyjeżdżać pasjonaci, którzy będą się starali zarazić
swoją pasją mieszkańców oraz podzielić się tą wiedzą na temat zjawisk
niecodziennych. Myślę, że organizacja tego typu imprezy nie będzie się
wiązała z olbrzymimi kosztami. My mamy Dom Kultury, kino, gdzie można
się spotkać, więc w jakiś sposób pomożemy tym ludziom pomóc
zorganizować zlot fanów ufo w Wylatowie. Ja osobiście jeszcze się nie
spotkałem z panem Zagórskim, także trudno mi jest mówić cokolwiek przed
spotkaniem ale z tego co mówił na łamach gazet to sądzę, że nie będą to
olbrzymie koszty i, że ma to sens - usłyszeliśmy od naszego
rozmówcy.
Joanna Świetnicka, 25 VII 2008
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze